Start nadal wygrywa (piłka ręczna)

Blisko tysiąc kibiców oglądało w sobotę trzecie ligowe zwycięstwo szczypiornistek Startu. Elblążanki po bardzo zaciętym meczu pokonały Sambora Tczew 32:30 (17:16). Zobacz zdjęcia z meczu.
Dzisiejsze spotkanie było trzecim kolejnym meczem w którym Start wystąpił w roli gospodarza. Elblążanki wykonały plan w stu procentach inkasując we wszystkich spotkaniach komplet punktów. Przyznać jednak trzeba, że w sobotnim pojedynku z Samborem nasze zawodniczki musiały się nieźle napracować. Tczewianki okazały się ambitnie i konsekwentnie grającym zespołem i sprawiły podopiecznym trenera Jerzego Cieplińskiego sporo problemów.
Początek spotkania dość niespodziewanie należał do przyjezdnych w których składzie wystąpiły grające do niedawna w Elblągu Justyna Domnik, Hanna Strzałkowska i Anna Szott. Elblążanki miały spore problemy z trafianiem do siatki. W bramce Sambora bardzo dobrze spisywała się Aneta Skonieczna. Dopiero w 12 min. meczu nasze szczypiornistki po rzucie z koła Ivety Matouskovej wyszły na prowadzenie 5:4. W drugim kwadransie pierwszej odsłony kolejny raz do głosu doszły tczewianki. Celnie rzucały z drugiej linii Justyna Domnik i Urszula Lipska, nieźle spisywała się grająca na prawym skrzydle Hanna Strzałkowska i w 23 min. Sambor wygrywał dwoma golami. Na szczęście w elbląskiej drużynie trafiała Agnieszka Wolska i naszej drużynie jeszcze przed przerwą udało się odzyskać prowadzenie.
W drugiej części spotkania po wyrównanym początku do głosu doszły elblążanki. Podopieczne trenera Cieplińskiego zaczęły szybciej rozgrywać piłkę, dobrze broniła Ewelina Kędzierska i w 43 min. przy rezultacie 26:21 wydawało się, że jest „po meczu". Niestety kilka słabszych minut wystarczyło, by przewaga Startu stopniała do dwóch goli. Już do końca spotkania kibice oglądali bardzo zacięty mecz. Trwała walka o każdy centymetr boiska, a nasza drużyna zdołała utrzymać przewagę. Kolejny raz błysnęła Agnieszka Wolska, która zdobyła dla elblążanek dwie ostatnie bramki.
Po dzisiejszej wygranej nasz zespół z sześcioma punktami zajmuje trzecie miejsce w tabeli ustępując gorszym bilansem bramkowym drużynom Łączpolu Gdynia i SPR Lublin. Ze względu na mecze reprezentacji piłkarki ręczne powrócą do rywalizacji ligowej w połowie października, a kolejnym przeciwnikiem Startu będzie Olimpia-Beskid Nowy Sącz.
Powiedzieli po meczu:
Jerzy Ciepliński- To był trudny mecz. Sambor okazał się wymagającym przeciwnikiem. Mieliśmy możliwość odskoczyć przy wysokim prowadzeniu, ale nie wykorzystaliśmy szansy. Słabsza skuteczność rzutowa w pewnych momentach zdecydowała o zaciętej końcówce. Cieszymy się jednak ze zwycięstwa. Musimy nadal ciężko pracować, by gra była coraz lepsza.
Giennadiy Kamelin- Dwa razy mogliśmy odrobić straty i dwa razy gubiliśmy piłkę. Zabrakło nam dzisiaj skuteczności i zdrowia. Czekają nas kolejne treningi by wyeliminować mankamenty z gry.
Agnieszka Wolska- Mimo wielu zdobytych bramek nie jestem do końca zadowolona ze swojego występu. Popełniłam sporo błędów technicznych. Dzisiaj to akurat ja rzuciłam najwięcej goli, poprzednio trafiała Wioleta Janaczek. Cieszymy się z tego, że skład jest wyrównany i każda z nas kiedy ma dobry dzień może wziąć na siebie ciężar gry.
Start Elbląg – Sambor Tczew 32:30 (17:16)
Zobacz wyniki i tabelę PGNiG Superligi.
Start: Dzhukeva, Kędzierska, Matouskova 2, Białoszewska 4, Cekała 4, Wolska 13, Janaczek 3, Jędrzejczyk, Szymańska 1, Aleksandrowicz 4, Klonowska, Karwecka 1, Woronko, Jałoszewska
Sambor: Brzezińska, Skonieczna A., Strzałkowska 4, Domnik 10, Szlija, Stanulewicz 4, Lipska 9, Gutkowska 1, Skonieczna K. 1, Tomczyk 1
Początek spotkania dość niespodziewanie należał do przyjezdnych w których składzie wystąpiły grające do niedawna w Elblągu Justyna Domnik, Hanna Strzałkowska i Anna Szott. Elblążanki miały spore problemy z trafianiem do siatki. W bramce Sambora bardzo dobrze spisywała się Aneta Skonieczna. Dopiero w 12 min. meczu nasze szczypiornistki po rzucie z koła Ivety Matouskovej wyszły na prowadzenie 5:4. W drugim kwadransie pierwszej odsłony kolejny raz do głosu doszły tczewianki. Celnie rzucały z drugiej linii Justyna Domnik i Urszula Lipska, nieźle spisywała się grająca na prawym skrzydle Hanna Strzałkowska i w 23 min. Sambor wygrywał dwoma golami. Na szczęście w elbląskiej drużynie trafiała Agnieszka Wolska i naszej drużynie jeszcze przed przerwą udało się odzyskać prowadzenie.
W drugiej części spotkania po wyrównanym początku do głosu doszły elblążanki. Podopieczne trenera Cieplińskiego zaczęły szybciej rozgrywać piłkę, dobrze broniła Ewelina Kędzierska i w 43 min. przy rezultacie 26:21 wydawało się, że jest „po meczu". Niestety kilka słabszych minut wystarczyło, by przewaga Startu stopniała do dwóch goli. Już do końca spotkania kibice oglądali bardzo zacięty mecz. Trwała walka o każdy centymetr boiska, a nasza drużyna zdołała utrzymać przewagę. Kolejny raz błysnęła Agnieszka Wolska, która zdobyła dla elblążanek dwie ostatnie bramki.
Po dzisiejszej wygranej nasz zespół z sześcioma punktami zajmuje trzecie miejsce w tabeli ustępując gorszym bilansem bramkowym drużynom Łączpolu Gdynia i SPR Lublin. Ze względu na mecze reprezentacji piłkarki ręczne powrócą do rywalizacji ligowej w połowie października, a kolejnym przeciwnikiem Startu będzie Olimpia-Beskid Nowy Sącz.
Powiedzieli po meczu:
Jerzy Ciepliński- To był trudny mecz. Sambor okazał się wymagającym przeciwnikiem. Mieliśmy możliwość odskoczyć przy wysokim prowadzeniu, ale nie wykorzystaliśmy szansy. Słabsza skuteczność rzutowa w pewnych momentach zdecydowała o zaciętej końcówce. Cieszymy się jednak ze zwycięstwa. Musimy nadal ciężko pracować, by gra była coraz lepsza.
Giennadiy Kamelin- Dwa razy mogliśmy odrobić straty i dwa razy gubiliśmy piłkę. Zabrakło nam dzisiaj skuteczności i zdrowia. Czekają nas kolejne treningi by wyeliminować mankamenty z gry.
Agnieszka Wolska- Mimo wielu zdobytych bramek nie jestem do końca zadowolona ze swojego występu. Popełniłam sporo błędów technicznych. Dzisiaj to akurat ja rzuciłam najwięcej goli, poprzednio trafiała Wioleta Janaczek. Cieszymy się z tego, że skład jest wyrównany i każda z nas kiedy ma dobry dzień może wziąć na siebie ciężar gry.
Start Elbląg – Sambor Tczew 32:30 (17:16)
Zobacz wyniki i tabelę PGNiG Superligi.
Start: Dzhukeva, Kędzierska, Matouskova 2, Białoszewska 4, Cekała 4, Wolska 13, Janaczek 3, Jędrzejczyk, Szymańska 1, Aleksandrowicz 4, Klonowska, Karwecka 1, Woronko, Jałoszewska
Sambor: Brzezińska, Skonieczna A., Strzałkowska 4, Domnik 10, Szlija, Stanulewicz 4, Lipska 9, Gutkowska 1, Skonieczna K. 1, Tomczyk 1
ppz