[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start najlepszy. Puchar został w Elblągu (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start najlepszy. Puchar został w Elblągu (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska

Szczypiornistki Startu Elbląg okazały się najlepszą drużyną w walce o Puchar Prezydenta Elbląga. Podopieczne Antoniego Pareckiego i Justyny Steliny zanotowały komplet zwycięstw i zasłużenie wygrały turniej. Zobacz zdjęcia z ostatniego meczu i dekoracji.

Ostatniego dnia turnieju elblążanki czekało chyba najtrudniejsze zadanie w całym turnieju. W niedzielne południe Start podejmował aktualnego mistrza Polski, drużynę MKS Lublin. Stawką tego pojedynku było zajęcie pierwszego miejsca i zdobycie pucharu. Jak się później okazało był to najbardziej wyrównany pojedynek w całym turnieju. Oba zespoły podeszły do spotkania bardzo zmotywowane, co widać było już od pierwszych minut gry. Wynik spotkania otworzyła Alina Wojtas, która do 4. minuty meczu zdobywała gole naprzemiennie z zawodniczką Startu Kingą Grzyb. Przez kolejne kilkanaście minut padały bramka za bramkę, a na tablicy do rusz widniał remis. Obie drużyny grały skutecznie w obronie i żadna nie potrafiła zdobyć więcej niż dwa gole z rzędu. W elbląskim zespole z dobrej strony pokazała się kołowa Valeria Zoriia, która nie tylko zdobyła kilka bramek, ale także wywalczyła dwa rzuty karne. W grze Startu momentami brakowało skuteczności i pojawiło się kilka błędów przy podaniach. Lublinianki nie potrafiły jednak tego wykorzystać i również popełniały błędy. W 23. minucie MKS Lublin wyszedł na dwubramkowe prowadzenie 11:9. Końcówka pierwszej połowy należała do Eweliny Kędzierskiej, która zamurowała elbląską bramkę oraz Edyty Szymańskiej, która zdobyła trzy bramki pod rząd i doprowadziła do wyrównania 12:12.
       Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. W bramce Startu pojawiła się Ewa Sielicka, która imponowała tego dnia wysoką skutecznością. Do 50. minuty drużyny grały praktycznie gol za gol (21:21). Elblążanki mogły nieznacznie odskoczyć rywalkom, jednak dwukrotnie pomyliły się z linii siódmego metra. Kolejnej szansy nie zmarnowała Edyta Szymańska, gola dorzuciła Valeriia Zoria i gospodynie wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. Pięć minut przed syreną na tablicy wyników było 25:22 dla Startu. Szkoleniowiec lublinianek próbował wybić elblążanki z rytmu prosząc o czas, jednak manewr ten na nic się zdał. Gospodynie kontrolowały wynik i nie pozwoliły zawodniczkom MKSu na zbyt wiele. Po 60 minutach gry tablica wyników wskazywała 28:25 dla Startu.
      
       Justyna Stelina – Był to mecz walki. Bardzo długo utrzymywał się wynik remisowy, przełamanie nastąpiło po 45 minucie. Dziewczyny zagrały zdecydowanie i złamały zespół mistrza Polski. Cieszymy się że wygraliśmy kolejny turniej, w którym występowały mocne drużyny. W Elblągu pokonaliśmy pierwszy i trzeci zespół minionego sezonu. Mamy nadzieję, że ta sytuacja potrwa do końca ligi. Zawodniczki zaczynają mieć syndrom zwycięzcy, zaczynają się tego uczyć i z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej. Na wyróżnienie zasłużyła Ewa Sielicka, która zrobiła furorę na tym turnieju. Jest to młodziutka zawodniczka, z niewielkim doświadczeniem, a jednak w ważnych momentach potrafi stanąć na wysokości zadania. Kinga Grzyb jest zdecydowanym liderem zespołu. Mimo iż jest skrzydłową potrafi pociągnąć grę i napędzić ataki. Myślę, że każda zawodniczka zasłużyła na wyróżnienie, bo był to drugi turniej z mocnym rywalem i drugi zwycięski.
      
       MKS Lublin - Start Elbląg 25:28 (12:12)
      
       MKS: Gawlik, Dzhukeva, Baranowska - Wojtas 11, Majerek 3, Mihdaliowa 3, Małek 3, Wojdat 2, Szarawaga 2, Rola 1, Konsur, Gęga, Kozimur, Nestsiaruk, Skrzyniarz, Syncerz.
       Start: Kędzierska, Sielicka - Koniuszaniec 6, Zoria 5, Grzyb 5, Szymańska 4, Wolska 3, Waga 2, Cekała, Jędrzejczyk, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska, Sądej.
      
       Wyniki pozostałych niedzielnych meczów:
      
Sambor Tczew – Pogoń Szczecin 23:37 (10:18)
       Politechnika Koszalińska – Sambor Tczew 33:19 (17:9)
      
       Tabela końcowa:
       1. Start Elbląg 118:97 8 pkt.
       2. Pogoń Szczecin 111:98 6 pkt.
       3. MKS Lublin 112:105 4 pkt.
       4. Politechnika Koszalińska 96:94 2 pkt.
       5. Sambor Tczew 80-136 0 pkt.
      
       MVP została Monika Głowińska (Pogoń Szczecin)
       Najlepszą strzelczynią Alina Wojtas (MKS Lublin)
       Najlepszą bramkarką Ewa Sielicka (Start Elbląg)
      
       Powiedzieli po turnieju:
      
       Ewa Sielicka (bramkarka Startu) – Wyróżnienie było dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem. Jestem początkującą bramkarką w ekstraklasie, to był w zasadzie mój drugi występ na tym poziomie rozgrywek. Cieszę się bardzo, że gram w Elblągu. Mamy rewelacyjnego trenera, który nie tylko daje bramkarkom duży wycisk na treningach, ale także złote rady.
      
       Alina Wojtas (MKS Lublin) – Był to bardzo ciekawy i zacięty turniej. Cieszymy się, że mogłyśmy tutaj przyjechać i zmierzyć się z tymi najsilniejszymi drużynami. Wszystkie mecze były na wysokim poziomie i pokazały jak będzie wyglądać liga i to, że to już nie będą trzy drużyny, ale sześć siedem, które będą walczyły o mistrzostwo Polski.
      
       Antoni Parecki (trener Startu) - Turniej oceniam bardzo fajnie, ponieważ brały w nim udział mocne zespoły z naszej ligi. Wszystkie zawodniczki pokazały się z dobrej strony i zasłużyły na słowa uznania, nawet te, które były tylko 5, czy 10 minut na boisku. Nasz atak wygląda bardzo dobrze. Musimy zdecydowanie poprawić naszą obronę, ale przynajmniej mamy materiał do dalszej pracy.
      
       Dariusz Bajczyk (dyrektor zarządzający) – Turniej służył temu, by drużyna się ograła i zobaczyła, co należy jeszcze poprawić w grze. Zwycięstwo jest miłą niespodzianką. Myślę, że po turnieju w Szczecinie, który mógł być uznany za przypadek, ten występ potwierdza, że trener prowadzi drużynę w dobrym kierunku. Widać radość z grania u tych dziewczyn, mimo ciężkich treningów. Jest fantastyczna atmosfera w zespole, jest zrozumienie. Jesteśmy świadkami tworzenia się zespołu, któremu granie sprawia dużą przyjemność. Wygrywanie sprawia, że się jeszcze bardziej nakręcają. Frekwencja na tym turnieju była niezła, co dobrze wróży przed meczami ligowymi. Mam nadzieję, że będzie pojawiało się coraz więcej kibiców i uda nam się zapełnić dwie trybuny i zgromadzić 1500 kibiców.
      
       Zobacz nagranie z meczu z Politechniką Koszalińską
       Zobacz nagranie z meczu z Samborem Tczew
       Zobacz nagranie z meczu z Pogonią Szczecin
       Zobacz nagranie z meczu z MKS Lublin
      
       Pierwsze ligowe spotkanie odbędzie się 9 września o godz. 18 Elbląski Start zmierzy się przed własna publicznością z Pogonią Szczecin. Termin meczu został przesunięty w związku z planowaną transmisją telewizyjną.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Turniej bardzo dobry gydby nie te dzieci przeszkadzajace bembnem i slabymi przyspiewkami ale wiem wakacje oby na lidze ich nie bylo
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    15
    amelia1(2013-08-25)
  • Lepszy taki doping niż żaden, jak nie chcesz bębnów to idź sobie w drugi koniec hali albo na mecz piłki kopanej tam wysłuchasz "prawdziwych" kibicowskich przyśpiewek. Fajnie że klub kibica jest otwarty na młodzież może dzięki nim zmieni się opinia o tych zadymiarzach i niewychowanym bydle które teraz przynosi wstyd porządnym kibicom
  • Pozdrowienia dla naszej kochanej Valerianki przesyłają największe fanki Ola i Lenka :*
  • A moze na tym transmitowanym meczu klub kibica ustawilby sie po obu stronach trybuny z bębnem. Moze w ten sposob wiecej osob przyłączyłoby sie do dopingu. Bo zazwyczaj bardziej kibicuje sektor ktory siedzi blizej bębna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    huhwihuhi(2013-08-26)
  • Ewelina Kędzierska (2) - bramkarka - mecz z Lublinem jej nie wyszedł, w konfrontacji z zawodniczkami o dobrych warunkach fizycznych, które dysponują szybkim i mocnym rzutem nie radzi sobie w bramce. Oczekiwania od kadrowiczki są dużo dużo wyższe. Valeriia Zoria (5) - obrotowa (w opisie ma rozgrywająca?) - Rzuciła co mogła i była solidnym bardzo punktem zespołu i waleczna, na uwagę zasługuje ciężka walka z dziewczynami Lublina, których warunki fizyczne nie pozwalały rozwinąć skrzydeł. Myślę że miała największy wpływ na zwycięstwo. Katarzyna Koniuszaniec - (5) - skrzydłowa - Przede wszystkim była skuteczna, w drugiej połowie pokazała się z dobrej strony. Brawo za waleczność i zdeterminowanie. Kinga Grzyb (5) - skrzydłowa - Niesamowite warunki fizyczne: zwinna, szybka i skoczna, nienaganna obrona i szybka reakcja na sytuację boiskowe. Generalnie powinno to być jakieś 8 bramek; ) Joanna Waga (2) - środkowa rozgrywająca - jak na kreatorkę gry to występ był słaby, przy konfrontacji z 3 środkowych Lublina nie istniała z uwagi na różnice warunków fizycznych, nie podrywała zespołu, nie stwarza realnego zagrożenia, bynajmniej nie zaprezentował ani szybkiej akcji z wejściem na 6 metr ani zaskakującego rzutu z 9 m.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    3
    starydobrykibic(2013-08-26)
  • pokuszę się o ocenę meczu z MKS Lublin, oceny 1-6 (gdzie 6 to najwyższa ocena). Ewa Sielicka (6) - bramkarka - zagrała na przyzwoitym poziomie, wręcz pozytywnie zaskoczyła, stawiając na trening i rozwój tej dziewczyny można oczekiwać progres, który może zaowocować podstawą w kadrze PL. Ewelina Kędzierska (2) - bramkarka - mecz z Lublinem jej nie wyszedł, w konfrontacji z zawodniczkami o dobrych warunkach fizycznych, które dysponują szybkim i mocnym rzutem nie radzi sobie w bramce. Oczekiwania od kadrowiczki są dużo dużo wyższe. Valeriia Zoria (5) - obrotowa (w opisie ma rozgrywająca?) - Rzuciła co mogła i była solidnym bardzo punktem zespołu i waleczna, na uwagę zasługuje ciężka walka z dziewczynami Lublina, których warunki fizyczne nie pozwalały rozwinąć skrzydeł. Myślę że miała największy wpływ na zwycięstwo. Katarzyna Koniuszaniec - (5) - skrzydłowa - Przede wszystkim była skuteczna, w drugiej połowie pokazała się z dobrej strony. Brawo za waleczność i zdeterminowanie. Kinga Grzyb (5) - skrzydłowa - Niesamowite warunki fizyczne: zwinna, szybka i skoczna, nienaganna obrona i szybka reakcja na sytuację boiskowe. Generalnie powinno to być jakieś 8 bramek; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    2
    starydobrykibic(2013-08-26)
  • Joanna Waga (2) - środkowa rozgrywająca - jak na kreatorkę gry to występ był słaby, przy konfrontacji z 3 środkowych Lublina nie istniała z uwagi na różnice warunków fizycznych, nie podrywała zespołu, nie stwarza realnego zagrożenia, bynajmniej nie zaprezentował ani szybkiej akcji z wejściem na 6 metr ani zaskakującego rzutu z 9 m. Monika Aleksandrowicz (4) - rozgrywająca - imponujące warunki fizyczne nie współgrają z polotem w grze a szczególnie z techniką wyjścia do rzutu i ułożeniem ręki/nadgarstka, przy poprawie techniki rzutu zdecydowanie poprawiła by swoje wyniki i stwarzała wielką siłę drużyny. Brakuje mi też troszkę siły przez co wejście były nieco asekuracyjne. Agnieszka Wolska (5) - rozgrywająca - zagrała lepiej od swojej koleżanki po drugiej stronie, strasznie waleczna przy swoim potencjale powinna zdecydowanie ciągnąć drużynę jako snajperka w trudnych chwilach a w meczu troszkę tego zabrakło. Marta Karwecka (3) - rozgrywająca - zmiana bardzo poprawna, dobrze ułożona zawodniczka, nie wiem czy ma kompleksy czy po prostu braki w wyszkoleniu ale do siatki powinna coś wrzucić. Edyta Szymańska (5) - rozgrywająca - zmienniczka. .. ale może niebawem podstawowa zawodniczka, brawo za postawę, byle więcej takich meczów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    1
    starydobrykibic(2013-08-26)
  • Generalnie gra Startu wyglądała na zespołową i mogła się podobać, zawodniczki pokazały się z dobrej strony (poza bramkarką - sorki Ewelina może w innym występie pójdzie lepiej). Drużyna niebawem zaczynają ligowe zmagania i patrząc na formę można być optymistycznie nastawionym. Wielkie uznanie za grę w obronie. .. może się okazać bardzo przydatna. Na te nierzucone karne trener powinien zdecydowanie zareagować i koniecznie poprawić ten element. Sędziom sugeruję dłuższy wypoczynek od szczypiorniaka bo zbyt wiele decyzji było wypaczonych. .. dobrze że zawodniczki kwitowały to tylko uśmiechem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    1
    starydobrykibic(2013-08-26)
  • Podobno we czwartek jest sparing z Gdynią o 16 :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    fantastic(2013-08-28)
  • No i był. Dziewczyny ograły sparingowo Gdynię - chyba 3 bramkami. .. Kolejny miły sygnał, że coś fajnego może nas czekać w tym sezonie.
Reklama