Start pokonał Energę Koszalin (piłka ręczna)

EKS Start Elbląg w ostatniej kolejce rundy zasadniczej pokonał Energę Koszalin 32:28 i zajął piąte miejsce w ligowej tabeli. Zobacz zdjęcia z meczu.
Pojedynek Startu z Energą miał istotne znaczenie dla ostatecznego układu w ligowej tabeli. Nasze zawodniczki, by na koniec rundy zasadniczej zająć miejsce piąte, musiały pokonać koszalinianki. W razie gdyby w Jeleniej Górze powinęła się noga szczeciniankom, Start zająłby lokatę czwartą.
Początek meczu był bardzo wyrównany z nieznacznym prowadzeniem Startu. Gdy w 8. minucie gola zdobyła Sylwia Lisewska, koszalinianki po raz pierwszy w tym meczu wyszły na prowadzenie. Start szybko się zrehabilitował i zdobył trzy bramki pod rząd. Kontry skutecznie wykańczała Agnieszka Wolska oraz Katarzyna Koniuszaniec. Przez kilka kolejnych minut elblążanki utrzymywały prowadzenie, a po kolejnym golu Wolskiej, przewaga wynosiła już trzy bramki (10:7). Zaniepokojony takim rozwojem sytuacji szkoleniowiec Akademiczek poprosił o czas. Po wznowieniu przyjezdne poprawiły grę w obronie i w 21. minucie rzuciły bramkę kontaktową (11:10). Nasze zawodniczki znalazły sposób na koszalińską defensywę i oddawały rzuty z drugiej linii, których nie była w stanie zatrzymać Izabela Czarna. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Start prowadził 15:11. Błąd podania oraz faul w ataku pozwoliły koszaliniankom odrobić dwa gole. Po 30 minutach gry tablica wynikow wskazywała 17:15.
Początek drugiej połowy nie był najlepszy w wykonaniu Startu. W bramce kilka rzutów naszych zawodniczek wybroniła Izabela Czarna, co umożliwiło koszaliniankom wyprowadzanie skutecznych kontrataków. Po jednej z takich akcji Paulina Muchocka zdobyła bramkę na remis 18:18. Nasze zawodniczki nie pozwoliły sobie jednak na przestój i w 37. minucie znów odskoczyły na trzy bramki. Od 47. do 50. minuty parkiet zdominował Start. W bramce dobre zawody rozgrywała Ewelina Kędzierska, a zawodniczki z pola nie miały problemów z konstruowaniem i skutecznym wykańczaniem akcji. Dziesięć minut przed końcem meczu Elbląg wygrywał 28:21. Końcówka spotkania była już bardziej wyrównana, jednak ostatnie trzy bramki zdobyły koszalinianki, zmniejszając rozmiar porażki do czterech goli. Start Elbląg wygrał 32:28 i zajął piąte miejsce na koniec rundy zasadniczej.
Powiedzieli po meczu:
Antoni Parecki (trener Startu) - Spodziewaliśmy się, że będzie to ciężki mecz i taki też był. Dziś pokazaliśmy swoją wyższość, dziewczyny zagrały fantastycznie. Następna runda pokaże kto będzie w najlepszej czwórce. W drugiej połowie swój rytm złapała Ewelina Kędzierska. Bardzo dobrze zagrała Agnieszka Wolska. W play-offach zagramy z Pogonią. Pierwszy mecz w Szczecinie, drugi u nas i trzeci ewentualny u nich. Rywalizację chcemy jednak zakończyć na dwóch meczach, oczywiście na naszą korzyść.
Agnieszka Wolska (rozgrywająca Startu) - Wynik nie odzwierciedla naszej przewagi w drugiej połowie. Bardzo się cieszymy, że wygrałyśmy ten mecz, odegrałyśmy się tym samym za styczniowy mecz w Koszalinie. Z niecierpliwością czekamy na Puchar Polski.
Aleksandra Kobyłecka (rozgrywająca Energii) - O naszej porażce zaważyła głupota. Zamiast grać z zimną głową w drugiej połowie, to my pozwoliłyśmy sobie na nonszalancję, nietrafione karne, niewykorzystane stuprocentowe sytuacje. Nie wiem czy to kwestia rozluźnienia, czy już zmęczenia. W każdym razie tak nie można wygrywać meczów. Biorąc pod uwagę ile bramek straciłyśmy, to jest w ogóle dla nas tragedia. Koszalin nigdy nie wygrywa meczu jak straci więcej niż 27 bramek. Oczywiście w play-offach wolałybyśmy grać z elblążankami lub szczeciniankami, ale przyznam, że nam Gdynia leży. W zeszłym roku grałyśmy prawie takim samym składem i zdobyłyśmy brązowy medal walcząc z Vistalem. Nie jesteśmy tak bardzo zdruzgotane tym faktem, chociaż wolałybyśmy grać przede wszystkim u siebie. Nie będziemy miały problemów, żeby się po tym meczu podnieść i walczyć o miejsca 1- 4.
Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 32:28 (17:15)
Start: Kędzierska, Frodyma - Szymańska 8, Wolska 6, Aleksandrowicz 4, Grzyb 4, Koniuszaniec 4, Sądej 3, Waga 1, Janaczek 1, Zoria 1, Cekała, Jędrzejczyk, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska.
Energa: Czarna, Borkowska - Kobyłecka 6, Odrowska 5, Lisewska 4, Garović 4, Muchocka 3, Matuszczyk 3, Bilenia 1, Chmiel 1, Winter 1, Błaszczyk, Oreszczuk, Nowicka.
W pierwszej rundzie play-off przeciwnikiem naszych zawodniczek będzie szczecińska Pogoń. Wcześniej jednak, bo już za tydzień, elblążanki udadzą się do Szczecina, gdzie zagrają w Final Four Pucharu Polski. Pierwszym przeciwnikiem Startu będzie Zagłębie Lubin. Spotkanie to zostanie rozegrane 15 marca o godz. 16. W drugiej parze zmierzą się gospodynie z Vistalem Gdynia. W niedziele natomiast odbędzie się finał (godz. 18) i mecz o trzecią lokatę (godz. 15:30).
Początek meczu był bardzo wyrównany z nieznacznym prowadzeniem Startu. Gdy w 8. minucie gola zdobyła Sylwia Lisewska, koszalinianki po raz pierwszy w tym meczu wyszły na prowadzenie. Start szybko się zrehabilitował i zdobył trzy bramki pod rząd. Kontry skutecznie wykańczała Agnieszka Wolska oraz Katarzyna Koniuszaniec. Przez kilka kolejnych minut elblążanki utrzymywały prowadzenie, a po kolejnym golu Wolskiej, przewaga wynosiła już trzy bramki (10:7). Zaniepokojony takim rozwojem sytuacji szkoleniowiec Akademiczek poprosił o czas. Po wznowieniu przyjezdne poprawiły grę w obronie i w 21. minucie rzuciły bramkę kontaktową (11:10). Nasze zawodniczki znalazły sposób na koszalińską defensywę i oddawały rzuty z drugiej linii, których nie była w stanie zatrzymać Izabela Czarna. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Start prowadził 15:11. Błąd podania oraz faul w ataku pozwoliły koszaliniankom odrobić dwa gole. Po 30 minutach gry tablica wynikow wskazywała 17:15.
Początek drugiej połowy nie był najlepszy w wykonaniu Startu. W bramce kilka rzutów naszych zawodniczek wybroniła Izabela Czarna, co umożliwiło koszaliniankom wyprowadzanie skutecznych kontrataków. Po jednej z takich akcji Paulina Muchocka zdobyła bramkę na remis 18:18. Nasze zawodniczki nie pozwoliły sobie jednak na przestój i w 37. minucie znów odskoczyły na trzy bramki. Od 47. do 50. minuty parkiet zdominował Start. W bramce dobre zawody rozgrywała Ewelina Kędzierska, a zawodniczki z pola nie miały problemów z konstruowaniem i skutecznym wykańczaniem akcji. Dziesięć minut przed końcem meczu Elbląg wygrywał 28:21. Końcówka spotkania była już bardziej wyrównana, jednak ostatnie trzy bramki zdobyły koszalinianki, zmniejszając rozmiar porażki do czterech goli. Start Elbląg wygrał 32:28 i zajął piąte miejsce na koniec rundy zasadniczej.
Powiedzieli po meczu:
Antoni Parecki (trener Startu) - Spodziewaliśmy się, że będzie to ciężki mecz i taki też był. Dziś pokazaliśmy swoją wyższość, dziewczyny zagrały fantastycznie. Następna runda pokaże kto będzie w najlepszej czwórce. W drugiej połowie swój rytm złapała Ewelina Kędzierska. Bardzo dobrze zagrała Agnieszka Wolska. W play-offach zagramy z Pogonią. Pierwszy mecz w Szczecinie, drugi u nas i trzeci ewentualny u nich. Rywalizację chcemy jednak zakończyć na dwóch meczach, oczywiście na naszą korzyść.
Agnieszka Wolska (rozgrywająca Startu) - Wynik nie odzwierciedla naszej przewagi w drugiej połowie. Bardzo się cieszymy, że wygrałyśmy ten mecz, odegrałyśmy się tym samym za styczniowy mecz w Koszalinie. Z niecierpliwością czekamy na Puchar Polski.
Aleksandra Kobyłecka (rozgrywająca Energii) - O naszej porażce zaważyła głupota. Zamiast grać z zimną głową w drugiej połowie, to my pozwoliłyśmy sobie na nonszalancję, nietrafione karne, niewykorzystane stuprocentowe sytuacje. Nie wiem czy to kwestia rozluźnienia, czy już zmęczenia. W każdym razie tak nie można wygrywać meczów. Biorąc pod uwagę ile bramek straciłyśmy, to jest w ogóle dla nas tragedia. Koszalin nigdy nie wygrywa meczu jak straci więcej niż 27 bramek. Oczywiście w play-offach wolałybyśmy grać z elblążankami lub szczeciniankami, ale przyznam, że nam Gdynia leży. W zeszłym roku grałyśmy prawie takim samym składem i zdobyłyśmy brązowy medal walcząc z Vistalem. Nie jesteśmy tak bardzo zdruzgotane tym faktem, chociaż wolałybyśmy grać przede wszystkim u siebie. Nie będziemy miały problemów, żeby się po tym meczu podnieść i walczyć o miejsca 1- 4.
Start Elbląg - Energa AZS Koszalin 32:28 (17:15)
Start: Kędzierska, Frodyma - Szymańska 8, Wolska 6, Aleksandrowicz 4, Grzyb 4, Koniuszaniec 4, Sądej 3, Waga 1, Janaczek 1, Zoria 1, Cekała, Jędrzejczyk, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska.
Energa: Czarna, Borkowska - Kobyłecka 6, Odrowska 5, Lisewska 4, Garović 4, Muchocka 3, Matuszczyk 3, Bilenia 1, Chmiel 1, Winter 1, Błaszczyk, Oreszczuk, Nowicka.
W pierwszej rundzie play-off przeciwnikiem naszych zawodniczek będzie szczecińska Pogoń. Wcześniej jednak, bo już za tydzień, elblążanki udadzą się do Szczecina, gdzie zagrają w Final Four Pucharu Polski. Pierwszym przeciwnikiem Startu będzie Zagłębie Lubin. Spotkanie to zostanie rozegrane 15 marca o godz. 16. W drugiej parze zmierzą się gospodynie z Vistalem Gdynia. W niedziele natomiast odbędzie się finał (godz. 18) i mecz o trzecią lokatę (godz. 15:30).
Anna Dembińska