Start zagra o 5. miejsce (piłka ręczna)

Elbląski Start po raz drugi pokonał Piotrcovię Piotrków Trybunalski i zagra o 5. miejsce. Elblążanki wygrały dzisiejsze spotkanie różnicą dziesięciu goli (30:20). Zobacz zdjęcia. W sobotę dowiemy się, kto będzie kolejnym rywalem naszej drużyny.
Na początku spotkania gra nie układała się po myśli elblążanek. Mimo że pojedynek toczył się 'bramka za bramkę', nasze zawodniczki często gubiły piłkę i niedokładnie dogrywały do kołowej Hanny Sądej. Od 10. do 20. minuty spotkanie toczyło się już pod dyktando elblążanek, które zdobyły siedem bramek pod rząd. Gdy nastąpiła zmiana w bramce rywalek oraz większości podstawowego składu Startu, piotrkowianki rzuciły trzy bramki, zmniejszając dystans do dwóch trafień (11:9). W końcówce pierwszej połowy na rozegraniu pojawiła się najskuteczniejsza w tym spotkaniu Kinga Grzyb. Oba zespoły grały mocno w obronie, nie wystrzegając się przy tym błędów. Po 30. minutach gry tablica wyników wskazywała 13:12.
Po przerwie na parkiet powróciły podstawowe zawodniczki. Elblążanki od początku grały bardzo skutecznie zarówno w ataku, jak i w obronie. Do kontr błyskawicznie biegała Kinga Grzyb, która w ciągu pięciu minut zanotowała trzy trafienia. Podkreślić należy również dobrą postawę w bramce Eweliny Kędzierskiej. Do 45. minuty podopieczne Antoniego Pareckiego pokonały piotrkowską bramkarkę aż dziesięć razy, tracąc w tym czasie tylko dwa gole. Przerwa zarządzona na prośbę szkoleniowca Piotrcovii na niewiele się zdała. Gospodynie nadal były skuteczniejsze i z minuty na minutę powiększały przewagę, która po golu Edyty Szymańskiej w 54. minucie wynosiła już dziesięć trafień (28:18). Do końca spotkania obie drużyny zdobyły po dwie bramki. Mecz zakończył się wynikiem 30:20 dla EKS.
Powiedzieli po meczu:
Agata Wypych (rozgrywająca Piotrcovi) - Naszym celem było utrzymanie w superlidze. To nam się udało i teraz gramy na mniejszym stresie. To, co miałyśmy zrobić w tym sezonie, już zrobiłyśmy i każde wyższe miejsce niż ósme byłoby dla nas sukcesem. Może będzie siódme, będziemy o nie walczyły. Mamy koniec sezonu, zmęczenie jest ogromne. Do Elbląga jechałyśmy z zamiarem powalczenia, jednak o odrobieniu strat z Piotrkowa żadna z nas nie myślała. Wiedziałyśmy, że w Elblągu gra się ciężko i nie ukrywam, że nie wierzyłyśmy, że będziemy w stanie odrobić tę stratę.
Antoni Parecki (trener Startu) - Wydaje się, że siedem bramek zaliczki to dużo, ale pierwsza połowa nie wskazywała, że będzie to wystarczające. Całe szczęście po przerwie dziewczyny zagrały lepiej. Dziś pograły wszystkie zawodniczki, takie też było założenie w pierwszym meczu. Próbuję ograć inne zawodniczki z ławki, ale czasami muszę sam ze sobą walczyć, bo różnie to wygląda. Wydaje się, że łatwiejszym dla nas rywalem byłaby Olimpia. Życzyłbym sobie jednak Koszalin, żebyśmy mogli zakończyć sezon dobrym meczem, mocnym akcentem.
Start Elbląg - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 30:20 (13:12)
Start: Kędzierska - Grzyb 8, Wolska 6, Szymańska 4, Waga 3, Koniusznaiec 3, Cekała 2, Aleksandrowicz 2, Klonowska 1, Zoria 1, Jędrzejczyk, Karwecka, Jałoszewska.
Piorcovia: Skura, Opelt - Wypych 9, Pasternak 3, Kopertowska 2, Olek 2, Kucharska 1, Mielczewska 1, Szafnicka 1, Nowak 1, Rol, Piecaba, Cieślak, Tórz.
Start Elbląg zagra o 5. miejsce ze zwycięzcą pojedynku Olimpia-Beskid Nowy Sącz - Energa AZS Koszalin. Pierwsze spotkanie pomiędzy tą parą zakończyło się jednobramkową wygraną Olimpii. Rewanż zaplanowany jest na 3 maja. Elblążanki najpierw zagrają mecz na wyjeździe (najprawdopodobniej 10 lub 11 maja), a 17 maja zakończą rywalizację na własnym terenie.
Po przerwie na parkiet powróciły podstawowe zawodniczki. Elblążanki od początku grały bardzo skutecznie zarówno w ataku, jak i w obronie. Do kontr błyskawicznie biegała Kinga Grzyb, która w ciągu pięciu minut zanotowała trzy trafienia. Podkreślić należy również dobrą postawę w bramce Eweliny Kędzierskiej. Do 45. minuty podopieczne Antoniego Pareckiego pokonały piotrkowską bramkarkę aż dziesięć razy, tracąc w tym czasie tylko dwa gole. Przerwa zarządzona na prośbę szkoleniowca Piotrcovii na niewiele się zdała. Gospodynie nadal były skuteczniejsze i z minuty na minutę powiększały przewagę, która po golu Edyty Szymańskiej w 54. minucie wynosiła już dziesięć trafień (28:18). Do końca spotkania obie drużyny zdobyły po dwie bramki. Mecz zakończył się wynikiem 30:20 dla EKS.
Powiedzieli po meczu:
Agata Wypych (rozgrywająca Piotrcovi) - Naszym celem było utrzymanie w superlidze. To nam się udało i teraz gramy na mniejszym stresie. To, co miałyśmy zrobić w tym sezonie, już zrobiłyśmy i każde wyższe miejsce niż ósme byłoby dla nas sukcesem. Może będzie siódme, będziemy o nie walczyły. Mamy koniec sezonu, zmęczenie jest ogromne. Do Elbląga jechałyśmy z zamiarem powalczenia, jednak o odrobieniu strat z Piotrkowa żadna z nas nie myślała. Wiedziałyśmy, że w Elblągu gra się ciężko i nie ukrywam, że nie wierzyłyśmy, że będziemy w stanie odrobić tę stratę.
Antoni Parecki (trener Startu) - Wydaje się, że siedem bramek zaliczki to dużo, ale pierwsza połowa nie wskazywała, że będzie to wystarczające. Całe szczęście po przerwie dziewczyny zagrały lepiej. Dziś pograły wszystkie zawodniczki, takie też było założenie w pierwszym meczu. Próbuję ograć inne zawodniczki z ławki, ale czasami muszę sam ze sobą walczyć, bo różnie to wygląda. Wydaje się, że łatwiejszym dla nas rywalem byłaby Olimpia. Życzyłbym sobie jednak Koszalin, żebyśmy mogli zakończyć sezon dobrym meczem, mocnym akcentem.
Start Elbląg - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 30:20 (13:12)
Start: Kędzierska - Grzyb 8, Wolska 6, Szymańska 4, Waga 3, Koniusznaiec 3, Cekała 2, Aleksandrowicz 2, Klonowska 1, Zoria 1, Jędrzejczyk, Karwecka, Jałoszewska.
Piorcovia: Skura, Opelt - Wypych 9, Pasternak 3, Kopertowska 2, Olek 2, Kucharska 1, Mielczewska 1, Szafnicka 1, Nowak 1, Rol, Piecaba, Cieślak, Tórz.
Start Elbląg zagra o 5. miejsce ze zwycięzcą pojedynku Olimpia-Beskid Nowy Sącz - Energa AZS Koszalin. Pierwsze spotkanie pomiędzy tą parą zakończyło się jednobramkową wygraną Olimpii. Rewanż zaplanowany jest na 3 maja. Elblążanki najpierw zagrają mecz na wyjeździe (najprawdopodobniej 10 lub 11 maja), a 17 maja zakończą rywalizację na własnym terenie.
Anna Dembińska