UWAGA!

----

Szczęście było blisko (piłka ręczna)

 Elbląg, Elblążanki były blisko, jednak nie dały rady odrobić strat z meczu w Kielcach.
Elblążanki były blisko, jednak nie dały rady odrobić strat z meczu w Kielcach. (Fot.AD)

Kiedy na kwadrans przed końcem spotkania Start prowadził z KSS Kielce pięcioma bramkami, a rywalki grały w podwójnym osłabieniu wydawało się, że uda się odrobić stratę siedmiu goli z pierwszego spotkania. W końcówce skuteczniejsze były jednak kielczanki. Start wygrał z Kielcami 35-31 (17-14), ale w dwumeczu triumfowały rywalki. Zobacz zdjęcia.

Po pierwszym meczu w Kielcach przegranym przez Start 33-26 nasza drużyna była w bardzo trudnej sytuacji i by móc zagrać o 5 lokatę w PGNiG Superlidze musiała odrobić stratę aż siedmiu bramek.
       Na początku spotkania wydawało się, że Start „zmiażdży” rywala. Niesamowicie broniła Agnieszka Kordunowska, nasze zawodniczki grały skutecznie w ataku i raz za razem trafiały do kieleckiej bramki. Dość powiedzieć, że przyjezdne swojego pierwszego gola zdobyły dopiero w 7 minucie meczu. Przy stanie 7-2 dla naszej drużyny o czas poprosił trener KSS-u, po czym rywalki wzięły się do odrabiania strat. Nasze zawodniczki nie grały już z takim polotem jak na początku spotkania i nie potrafiły powstrzymać trafiającej z każdej pozycji Marty Rosińskiej. Przyjezdne doprowadziły do remisu 11-11 na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy. Ostra reprymenda od trenera Grzegorza Gościńskiego spowodowała lepszą grę naszych zawodniczek. Start kolejny raz zaczął budować przewagę i schodził na przerwę z wynikiem 17-14, który nadal dawał szansę na odrobienie start z pierwszego spotkania.
       W drugiej części gry przez długi czas utrzymywała się trzybramkowa przewaga gospodyń. W 43 minucie po czerwonej kartce dla bramkarki Iwony Muszioł, która sfaulowała wychodzącą do kontry Edytę Grudkę i karnym wykorzystanym przez Edytę Szymańską było już 27-21. Po chwili jedna z rywalek wbiegła na boisko, gdy jeszcze trwała jej kara i sędziowie słusznie powtórzyli wykluczenie. KSS grał w tym momencie w podwójnym osłabieniu i wydawało się, że Start musi podwyższyć przewagę. Niestety nasza drużyna, co prawda zdobyła bramkę w przewadze, ale także jedną straciła. Po chwili grające już w komplecie rywalki zaczęły trafiać do elbląskiej siatki, a nasze zawodniczki obijały słupki i poprzeczkę bramki przyjezdnych. Skończyło się na wygranej czterema golami, która nie wystarczyła do awansu.
       Szkoda straconej szansy. Gdyby Start zagrał przez całe spotkanie tak jak w pierwszych dziesięciu minutach byłaby szansa na odrobienie strat. W pojedynku o 5 lokatę Kielce zagrają z chorzowskim Ruchem. Nasza drużyna będzie rywalizowała o 7 miejsce z Piotrcovią Piotrków Trybunalski.
      
       Powiedzieli po meczu:
       Grzegorz Gościński (trener Startu)-
Cały czas wierzyłem, że jednak uda nam się odrobić straty. Zagraliśmy w Kielcach bardzo słabo i w rewanżu było nam ciężko gonić wynik. Szkoda straconej szansy, kiedy graliśmy w podwójnej przewadze w drugiej części meczu, bo to był „ten moment”. Żeby odrobić tyle bramek trzeba stwarzać zagrożenie większą ilością zawodniczek niż my to robiliśmy dzisiaj.
       Zdzisław Wąs (trener KSS)- Gratuluje dziewczynom. Jeszcze niedawno graliśmy o utrzymanie, a teraz będziemy walczyć o 5 miejsce, które mamy szansę zdobyć. To są wspaniałe dziewczyny. Mamy najmłodszy zespół w lidze i to było widać na początku spotkania, gdy dziewczyny nie wytrzymywały ciężaru. Mecz przegraliśmy czterema bramkami, ale to wystarczyło do awansu.
      
       Start: Kordunowska, Miecznikowska — Szott 7, Pełka-Fedak 5, Cekała 3, Wolska 9, Domnik 2, Strzałkowska 2, Szymańska 6, Grudka, Wasak 1
       Najwięcej bramek dla KSS: Gedroit 10, Rosińska 9, Paszowska 5
      
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Szkoda ale jak na wyjeździe się oddaje mecz to co się dziwić. W STARCIE MUSZĄ ZOSTAĆ Hania Strzałkowska i Wolska jeśli ten klub ma coś znaczyć w przyszłym sezonie
  • Trochę inny temat. Brak kultury tego środowiska jest bardzo wyraźny. Dzisiaj jest rocznica ogromnej katastrofy dla każdego Polaka. Można było uczcić ją chwilą ciszy. Ale aby o tym pomyśleć, trzeba odrobiny patriotyzmu. Na meczu był także poseł, . .. .. Żal.
  • Właśnie. O kulturze w Starcie już dawno zapomniano. Szkoda tylko tych dziewczyn.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    start fan(2011-04-10)
  • minuta ciszy była przed meczem "stelinek". ..
  • Jak trudno być optymistą ten tylko wie kto kibicuje Startowi. W tym przypadku zastanawiam się czy ekipa z Piotrkowa będzie do ogrania ale raczej nie. Dlatego optymalne miejsce to ósme i nic więcej tylko dlaczego przed ligą i podczas padały tak optymistyczne deklaracje. Coś się zatarło i trzeba to bardzo szybko naprawić bo zastanawiam się czy jest sens na utrzymywanie czegoś co jest mocno przeciętne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wiesiek.(2011-04-11)
  • Dziewczyny ze Startu nadal serwują kibicom grę poniżej swoich możliwości, nie skuteczne strzelecko. Brawa dla kochanej Olimpii, 2-1 ze Zniczem P.
  • Kapitan drużyny apelowała nie tak dawno do kibiców o cierpliwość. Co teraz ma do powiedzenia?
  • Tak naprawdę jakiś poziom w Starcie prezentują jedynie Wolska, Strzałkowska, Wasak i bramkarki. A to za mało na medal niestety.
Reklama