UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sztormu nie było, Olimpia przepłynęła Bałtyk

 
Elbląg, Trener Nocoń ma nad czym myśleć przed inauguracją ligi
Trener Nocoń ma nad czym myśleć przed inauguracją ligi (fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

Kto odwiedził dzisiaj stadion przy Agrykola 8, wyszedł zadowolony. Olimpia zagrała pewnie, strzelając trzy bramki, nie tracąc przy tym żadnej. Dodatkowo gra napawa optymizmem i ze spokojem czekamy na inaugurację sezonu.

Akcje Olimpii kleiły się od pierwszych minut i od początku częściej elblążanie przebywali na połowie gości. Obiecująco wyglądało współpraca na prawym skrzydle między Tomaszem Sedlewskim a nowym skrzydłowym Dawidem Jabłońskim. Na początku meczu Sedlewski świetnie podał do wybiegającego Jabłońskiego, który pewnie ruszył w stronę bramki, przebiegając długość połowy i idealnie obsłużył Michała Millera. Powinno być 1:0, ale na przeszkodzie stanęła poprzeczka.
       Chwilę później prowadziliśmy. W teorii sytuacja niegroźna, wznowienie z autu. Piłka pod nogami Michała Kuczałka, który zwodem na “walizkę” przechytrzył przeciwnika i zagrał do Ołeksija Prytuliaka. Ukrainiec przed strzałem musiał się uporać z obrońcą Bałtyku i dzięki efektywnemu balansowi ciała zszedł na lewą nogę i za chwilę Olimpia cieszyła się z prowadzenia. Prytuliak uderzył sprzed pola karnego, piłka po drodze zmieniła tor lotu po rykoszecie z obrońcą, ale finalnie wpadła tuż przy słupku bezradnego bramkarza.
       Po bramce obraz gry nie ulega zmianie. Michał Balewski „uruchomił” Prytuliaka, zagrania na jeden kontakt z Millerem i ten ostatni sfinalizował akcję strzelając z 20 metra. Tym razem bez gola.
       Prowadzenie mogło być podwyższone po akcji aktywnego Jabłońskiego, który ponownie wpadł w pole karne podając tym razem do Cezarego Demianiuka. Ostatecznie strzał zablokowali obrońcy.
       Po przerwie trener Adam Nocoń zdecydował się na kilka zmian. Oglądaliśmy m.in. testowanego Bruno Żołędzia, który pozostawił pozytywne wrażenie. Zawodnik zagrał w środku pola, ale miał kilka sytuacji do strzelenia bramki. Najbliżej był w 52. minucie po idealnym dośrodkowaniu Prytuliaka z rzutu rożnego. Bramkarz gości minął się z piłką, która była na idealnej wysokości dla wyskakującego Żołędzia. Niestety, znowu poprzeczka. Chwile później niemal kalka opisywanej wyżej sytuacji. Znowu rzut rożny, ponownie Prytuliak zagrywał, ale tym razem Żołądź lewą nogą strzelił w bramkarza.
       - Chcemy, żeby Żołądź z nami został, tym bardziej że mamy wąska kadrę, ale trzeba wziąć pod uwagę budżet klubu. Będziemy walczyć z takim składem jaki mamy, ale kadrą nie jest zła. Zobaczymy, czy to wystarczy na ligę. - skomentował po meczu trener Nocoń.
       Pozytywne wrażenie sprawiał także Oskar Ryk. Najjaśniejsza postać - aktywna i skuteczna. Mecz zakończył dubletem strzelając bramki raz lewą, raz prawą nogą. Pierwszy gol to próba rozegrania rzutu rożnego. Zagranie do nadbiegającego Balewskiego. Piłkę przejął Bałtyk, ale goście zagrali na tyle niefortunnie, że za chwilę piłka ponownie była pod nogami Ryka, który wbiegł w pole karne i po strzale przyjmował gratulację za podwyższenie wyniku. Młodzieżowej wypożyczony z Arki Gdynia imponował piłkarską bezczelnością i w 80 minucie ustalił wynik. “Klepka” z Millerem, chłodna analiza ustawienia kolegów będąc w polu karnym, po której postanowił zakończyć akcję strzałem, mieszcząc piłkę tuż przy słupku bezradnego bramkarza.
       - To dobrze, że prezentuje piłkarską bezczelność i pewność. Od pierwszego sparingu występy są pozytywne. Pamiętajmy, że jest młodzieżowcem i trzeba przyznać, że fajnie wkomponował się w zespół - grę Ryka ocenił trener Nocoń.
       Kilku zawodników na pewno pozostawiło pozytywne wrażenie i ze spokojem można oczekiwać inauguracji sezonu. Jednak naszego zdania nie potwierdził trener Nocoń: -
       - Moje odczucia są mieszane. Były momenty słabsze, były lepsze. Są elementy do poprawy zarówno w ofensywie jak i w defensywie.
       W niedzielę, 28 lipca pierwszy mecz w sezonie 2019/2020. Olimpia zagra przy A8 z Lechem II Poznań.
      
       Olimpia Elbląg - Bałtyk Gdynia 3:0 (1:0)
      
1:0 - Prytuliak (14 min), 2:), 3:0 – Ryk (74 min i 80 min)
      
Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama