UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Urodzinowy piknik Tomity

2009-09-25
Aktualizowany 2009-09-26 09:26
Elbląg, Chwalony przez zawodników trener Wołoszyn i mistrz Hiromi Tomita
Chwalony przez zawodników trener Wołoszyn i mistrz Hiromi Tomita (fot. arch. klubu)

Uczniowski Klub Sportowy Tomita, działający przy Szkole Podstawowej 25 w Elblągu obchodzi w tym roku swoje 10-lecie. Z tej okazji zawodnicy, trenerzy i przyjaciele klubu zapraszają elblążan do wspólnej zabawy podczas pikniku na terenie kompleksu Nowa Holandia. Piknik odbędzie się jutro (26 września).

Kilka słów o trenerze Zbigniewie Wołoszynie
       Żołnierz Wojska Polskiego w stopniu sierżanta. Trener judo od 1995 r., stopień w judo - 2 dan, wielokrotny medalista Mistrzostw Wojska Polskiego, mąż i ojciec dwóch córek. Najmłodsza już w wieku 5 lat wstępuje w ślady ojca. Nagrodzony listem gratulacyjnym od Prezydenta Miasta Elbląg podczas Elbląskiej Gali Sportu 2009.
       - Judo jest moją pasją i powołaniem – przyznaje Zbigniew Wołoszyn. - Praca z dziećmi i młodzieżą daje mi dużo satysfakcji i przyjemności. Po prostu lubię pracować jako trener, zwłaszcza, kiedy dzieci i młodzież przynoszą owoce mojej i swojej pracy w postaci osiągnięć sportowych, nierzadko nawet międzynarodowych, i nie tylko w judo.
      
       Mówią zawodnicy Tomity

       Tomek Stanicki: Trener od zawsze służył mi dobrą radą i zawsze pełen spokoju wszystko po kolei potrafił mi wytłumaczyć. Traktuję go jak przyjaciela, lecz nigdy nie zapominam, że jest moim trenerem i należy mu się szacunek.
       Mateusz Sznaza: Trener Zbyszek to człowiek, który poza tym, że jest wymagającym trenerem jest również człowiekiem, z którym można porozmawiać, pośmiać się i pożartować. Myślę, że takie połączenie cech wyróżnia naszego trenera z grona pozostałych szkoleniowców i czyni go lubianym, szanowanym, a przy tym trenerem, który może się pochwalić doskonałymi osiągnięciami.
       Co robiłbyś, gdybyś nie trenował judo?
       Lubomir Adamiak: Gdybym nie trenował judo najprawdopodobniej bym się poświecił całkowicie piłce ręcznej.
       Tomek Stanicki: Gdyby nie judo to bym nie miał w życiu sensu. Pewnie cały czas bym tylko siedział przed komputerem, mógłbym wpaść w złe towarzystwo.
       Czym jest dla ciebie judo?
       Kamil Piórek: Judo to cześć mojego życia, ta lepsza cześć. Dzięki judo dużo przeżyłem i dużo się nauczyłem, poznałem wielu interesujących ludzi.
       Lubomir Adamiak: Judo jest dla mnie wszystkim. To nie jest tylko sport, ale też pasja i moja miłość. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez trenowania tego sportu. To mój nałóg.
       Mateusz Sznaza: Judo to dla mnie forma spędzenia czasu, którą bardzo lubię. Uważam, że bez porównania lepiej jest ten czas spędzić aktywnie z naprawdę dobrymi kolegami niż bezczynnie siedzieć w domu przed TV.
      
       Głos rodziców
       Krystyna, mama Piotra Kokoszki – zawodnika Tomity od 1999 roku.
       Bardzo jestem zadowolona, że syn trenuje u Zbyszka Wołoszyna. Uważam, że trener pomógł mi w wychowywaniu syna. Nie wiem co by było gdyby nie judo. Siedziałby przed komputerem i nic więcej. A znajomi?.... A tak, Piotrek ma przyjaciół, którzy są wzorcową grupą rówieśniczą. Trener jest dla syna niekwestionowanym autorytetem, a ja mogę zawsze liczyć na wsparcie i pomoc gdy pojawiają się kłopoty. Jak coś, to telefon do Wołoszyna, żeby Piotrka ustawił jak trzeba. I skutkowało. Kilka rozmów „porządkujących” trener przeprowadził, od razu był efekt w wynikach w szkole. Charakter się chłopakowi wyrobił i sylwetka. I osiągnięcia ma w sporcie. Czasami mu się nie chciało, pilnowałam ja, pilnował trener. Teraz nie trzeba go pilnować, syn jest zarażony tym bakcylem judo i to zasługa trenera.
      
       Irena, mama Lubomira Adamiaka – zawodnika Tomity od roku 2000.
       Jestem mamą wychowującą syna samodzielnie. Nie do przecenienia uważam rolę trenera Wołoszyna w wychowaniu Lubomira. Sądzę, a mam własne obserwacje metod różnej pracy trenerskiej w judo, i twierdzę, że niewielu jest tak wspaniałych pedagogów jak Zbyszek. Dla niego porażka w zawodach wychowanka nie jest porażką, ale ważną lekcją w pokonywaniu słabości i korygowaniu popełnianych błędów, każda przegrana walka jest walką, którą zawodnik mógł wygrać, popełnił tylko taki, a taki błąd. A następnym razem na pewno się uda. Na różnego rodzaju zawodach obserwowałam trenerów z Polski w trakcie walk ich zawodników: darcie się, zamach na kompetencje zawodnika, agresja werbalna i pozawerbalna to wcale nierzadka cecha ich zachowań. A u Zbyszka? Spokój, cierpliwość, spokojne podrzucanie uwag i przyjacielskie gesty po walce niezależnie od jej wyników: uścisk dłoni, poklepanie po barkach i ….analiza, analiza, analiza…. Trener, który aktywnie uczestniczy w treningach wychowanków, wykonując z nimi wszystkie ćwiczenia i techniki, dbający o swój warsztat trenerski i kondycję tak by być prawdziwym mistrzem. Trudno się dziwić, że z powodu treningów judo z Wołoszynem syn zrezygnował z szansy ubiegania się o miejsce w SMS w Gdańsku jako dobrze zapowiadający się bramkarz piłki ręcznej MKS Truso. Po poważnej kontuzji syn przez długi czas nie mógł i nie może trenować i „robić wyników” dla klubu. Ale trener podczas rekonwalescencji co najmniej raz w tygodniu dzwonił z pytaniem o zdrowie, zadbał też, by syn uczestniczył w trzech obozach, nieodpłatnie, nadal jako członek kadry wojewódzkiej. W ten sposób syn nie czuł się tak bardzo odsunięty od centrum swojej pasji i działalności życiowej i łatwiej było mu psychicznie znieść czas leczenia i pogodzić z okresową niepełnosprawnością.
      
       Urodziny Tomity
       26 września o godzinie 12 na terenie Nowej Holandii odbędzie się festyn związany z Jubileuszem 10-lecia Uczniowskiego Klubu Sportowego Tomita. To impreza otwarta. Zarząd Klubu pragnie bowiem, aby ten dzień stał się świętem judo w Elblągu. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele: Wydziału Sportu Urzędu Miasta w Elblągu, Polskiego Związku Judo, Okręgowego Związku Judo w Olsztynie, dyrektorzy MOS, SP1, SP 25, Zespołu Szkół nr 2, sponsorzy, byli członkowie Zarządu, byli i aktualni zawodnicy klubu, trenerzy wszystkich klubów judo w Elblągu, przedstawiciele i reprezentanci mediów elbląskich i zawodnicy klubu Zatoka Braniewo, którzy stoczą towarzyskie walki z zawodnikami Tomity. W programie przewidziane są pokazy judo, Turniej Judo Drużyn UKS Tomita-Zatoka Braniewo, nagrody i podziękowania dla zasłużonych Tomicie, gry, zabawy i drobne nagrody odnoszące się do jubileuszu. Warto zajrzeć na stronę internetową www.tomita-judo.pl.
      
       PROGRAM OBCHODÓW 10-lecia UKS Tomita
       Nowa Holandia – 26 września (sobota)

       godz. 12 - Uroczyste rozpoczęcie obchodów, powitanie gości, przedstawienie programu
       godz. 12.10 – Kartka z kalendarza – historia klubu, sukcesy
       godz. 12.30 – Turniej drużyn: TOMITA Elbląg–ZATOKA Braniewo
       godz. 13.30 – Pokazy zawodników w trzech grupach: dzieci, młodzicy, juniorzy
       godz. 14 – Podziękowania zasłużonym, ogłoszenie wyników turnieju, dekoracja
       godz. 14.20 – Tort urodzinowy, poczęstunek
       godz. 14.30 – Gry i zabawy sportowe
       Zakończenie przewidziane na godzinę 16.
      
      
oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Zbyszek sporo sił i czasu wkładasz w klub Gratuluję Ci sukcesów i życzę dalszych sukcesów :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    01.07.2000(2009-09-26)
  • Gratulację!!!! Widać że Judo jest Zbyszka pasją i powołaniem -umie dzielić się pasją mało jest takich ludzi :)))
  • Impreza wspaniała!!!!! życzymy wspaniałych kolejnych 10ciu lat- jesteście cudowni!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rodzice(2009-09-26)
  • Szkoda, że takich imprez nie ma więcej. Frajda dla dzieci, dla rodziców. I gratulacje dla zarządu czy tam kogo, kto organizował ten Festyn. Odwaliliście za friko mnóstwo dobrej i potrzebnej roboty. Zabawa na sto dwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    też rodzic(2009-09-26)
  • a teraz z Braniewa: wyszło Wam super, dużo ludzi, wspaniała organizacja, pogoda trochę zimna, ale wszystkim się podobało, odwaliliście kawał dobrej roboty, a ta mała porażka z nami zupełnie się nie liczy. .. .hi hi
  • Szkoda że klubu nie stać na powiedzenie prawdy o współzałozycielu, pierwszym prezesie i jego zasługach organizacyjnych i finansowych, natomiast stać na chwalenie się jego zasługami. No cóż jak to w polskim piekiełku bywa porażka jest sierotą a sukces ma ojców wielu, wstyd !!!!
  • Do Braniewa! Przegrywaliśmy z grzeczności, jako dobrzy gospodarze; ha!ha!ha!
  • W tym klubie choć prezesi są ważni - najważniejsi są trenerzy i wychowankowie. A o pierwszym prezesie i innych, o tym, że dzięki zarządom klub prężnie działa, było wielokrotnie wspominane w artykułach. Proszę najpierw poczytać, a później się żalić. To nie było święto Prezesa K. tylko święto klubu, święto przede wszystkim dla zawodników. Co było widać, słychać i czuć.
  • Właściwie to była impreza otwarta - Zarząd zapraszał wszystkich poprzez stronę internetową, artykuły w portalu, imienne zaproszenia. Zapraszano działaczy, byłych zawodników. .. Ten kto chciał spotkać się ze znajomymi, kolegami tam był. Ja tam byłem, niech żałują Ci którzy mieli okazję a z niej nie skorzystali. Pozdrawiam-do zobaczenia na następnym jubileuszu. Po prostu przyjdź, nie obrażaj się.
Reklama