Wielki powrót Barkomu

Po raz kolejny potwierdziło się stare siatkarskie powiedzenie „kto nie wygrywa w trzech setach, przegrywa w pięciu”. Siatkarze Barkomu Każany po emocjonującym meczu pokonali w Elblągu ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2.
Mecz z ZAKSĄ rozpoczął się o godz. 20.22, symbolicznej porze nawiązującej do zbliżającej się czwartej rocznicy napaści Rosji na Ukrainie. W hali siatkarzy dopingowało około 1500 osób (średnia na każdy mecz to około 1200 kibiców), które na brak emocji nie mogły narzekać.
Zawodnicy Barkomu Każany Lwów rozpoczęli spotkanie jakby nie wierząc w to, że mogą wygrać z będącą na fali ZAKŚĄ, która wygrała trzy ostatnie spotkania z rzędu. W drużynie gości świetnie funkcjonowało rozegranie i blok, co sprawiło, że w każdym z dwóch pierwszych setów prowadzili praktycznie od początku do końca, wygrywając 25:21 i 25:23.
W trzeciej partii coś się w grze ZAKSY zacięło. Siatkarze ze Lwowa znaleźli sposób na omijanie bloków rywali. Świetnie rozgrywał piłkę Lucas Kampa, a Lorenzo Pope, Ilia Kovalov i Vasyl Tupchli dopełniali formalności, rozgramiając gości 25:14.
W czwartym secie kędzierzanie prowadzili 7:4, ale gospodarze zdołali doprowadzić do remisu po 8. To była najbardziej wyrównany set, w którym decydujące punkty na 25:23 gospodarze zdobyli efektownym blokiem.
Barkom od początku tie-breaka zyskał niewielką przewagę - 4:2, następnie 8:5. Goście zdołali jeszcze wyrównać na 9:9 po świetnym fragmencie gry w wykonaniu Kamila Rychlickiego i doskonałym rozegraniu Marcina Krawieckiego (mistrza świata z reprezentacją Włoch), ale ostatnie piłki należały już do gospodarzy. Decydujące zagranie na 15:11 sprawdzali jeszcze sędziowie, ale „challenge” potwierdził, że to Barkom mógł świętować zwycięstwo. Piąte w tym sezonie.
MVP meczu został wybrany Lorenzo Pope, który zdobył aż 22 punkty.
Barkom Każany Lwów – ZAKSA Kędzierzyn Koźle 3:2 (21:25, 23:25, 25:14, 25:23, 15:11)
Barkom: Pope 22, Tupchli 21, Kovalov 18, Mousse 10, Shchurov 7, Kuts 1, Kampa 1, Pampushko, Rohozhyn.
ZAKSA: Rychlicki 14, Szymura 14, Szymański 13, Urbanowicz 11, Jakubiszak 9, Rećko 1, Czunkiewicz, Issacson, Krawiecki.