Wygrana na zakończenie ligi (piłka ręczna)

Zgodnie z przewidywaniami zakończył się sobotni pojedynek „Stelinek” z MTS Kwidzyn. W ostatnim meczu sezonu elblążanki zagrały dobrze szczególnie w drugiej połowie meczu i wygrały wysoko 37-25 (15-14). Zobacz fotoreportaż.
Początek spotkania zapowiadał wysokie zwycięstwo elblążanek. Nasza drużyna grała agresywnie w obronie, skutecznie w ataku, prowadziła pięcioma bramkami i wydawało się, że kontroluje mecz. Gdy po kwadransie gry trafiła z drugiej linii Monika Aleksandrowicz i nasz zespół wygrywał 10-5, kibice spodziewali się, że miejscowe zaczną powiększać przewagę. Niestety elbląska drużyna „stanęła”, co skrzętnie wykorzystały rywalki. Kwidzyn rozkręcał się z każdą akcją i na dwie minuty przed przerwą doprowadził do remisu 14-14. W ostatniej akcji pierwszej części gry bramkę rzuciła dobijając strzał w słupek Moniki Aleksandrowicz, Paulina Dajda i drużyny schodziły na przerwę z wynikiem 15-14.
Ostra reprymenda w szatni podziałała na nasze zawodniczki, które ruszyły do ataku od początku drugiej odsłony. Znowu oglądaliśmy dobrze grający Start. Przyjezdne starały się odrobić straty, jednak nadziewały się na kontry „Stelinek”. Zwycięstwo Startu nie było zagrożone ani przez chwilę. W 54 minucie elblążanki po golu Anny Frąckiewicz prowadziły trzynastoma bramkami i do końca spotkania utrzymały wysokie prowadzenie. Ostatecznie Start pokonał MTS Kwidzyn 37-25.
Elblążanki utrzymały się w I lidze, jednak nie wiadomo, czy zespół nie zostanie rozwiązany i czy wystartuje w przyszłorocznych rozgrywkach. Zobacz tabelę I ligi.
Powiedzieli po meczu:
Justyna Stelina: Od października dziewczyny nie potrafią zrozumieć, że mecz trwa sześćdziesiąt minut. Z rozgrzewką jest to półtorej godziny ciężkiej pracy i czas na pokazanie tego, co wypracowało się na treningu. Nie może być tak, że zadowalamy się dziesięcioma minutami dobrej gry. Dzisiaj poza momentami przestoju zaprezentowałyśmy się naprawdę dobrze, zarówno w obronie, jak i w ataku. Dziewczyny zrobiły ogromny postęp, ale mają często problem ze sferą mentalną. Trener Ringwelski wykonał z nimi kawał dobrej roboty i jest duża szansa, że na bazie tego rocznika, będzie można budować pierwszy zespół. W przeciągu całego sezonu, zespół rozegrał kilka naprawdę dobrych spotkań, szczególnie z górą tabeli i mało nam zabrakło, by zagrać w grupie mistrzowskiej. Na dzisiaj nie wiadomo co dalej będzie z tym zespołem. Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższym czasie.
Mariusz Kupc (trener MTS)- Mimo porażki jestem zadowolony z gry zespołu. Były momenty, że łapaliśmy kontakt ze Startem. W drugiej połowie zabrakło nam sił, by gonić wynik. Zajęliśmy miejsce spadkowe, ale nie wiadomo czy nie wycofają się jakieś drużyny, więc może być tak, że się utrzymamy.
Adrianna Konefał (Start)- Druga połowa była dobra w naszym wykonaniu, pierwsza trochę słabsza. Chyba zadowoliłyśmy się za bardzo udanym początkiem meczu. Pomogła nam odpowiednia motywacja w szatni w czasie przerwy. Nie wiemy co dalej z naszym zespołem, czekamy cały czas na decyzję. Być może zostaniemy dołączone do pierwszej drużyny, ale tego jeszcze nie wiadomo. Wiemy, że ekstraklasa to zupełnie inny poziom niż I liga, ale trzeba w siebie wierzyć, być ambitnym i ciężko pracować, by móc zaistnieć w pierwszym zespole.
Start: Kochańska, Klettke, Frąckiewicz 1, Dajda 6, Aleksandrowicz 3, Konefał 1, Karwecka 8, Woronko 3, Szulc 7, Lurka, Brojek 6, Wacławska 2.
Kwidzyn: Cymer, Waliszewska, Kasprzyk 3, Lipiak 1, Tuptyńska 3, Podgórska 4, Guziewicz, Pożoga J., Rybska 2, Pożoga K. 4, Woźniak, Winiarska 6, Jakonis 2, Dąbrowska.
Ostra reprymenda w szatni podziałała na nasze zawodniczki, które ruszyły do ataku od początku drugiej odsłony. Znowu oglądaliśmy dobrze grający Start. Przyjezdne starały się odrobić straty, jednak nadziewały się na kontry „Stelinek”. Zwycięstwo Startu nie było zagrożone ani przez chwilę. W 54 minucie elblążanki po golu Anny Frąckiewicz prowadziły trzynastoma bramkami i do końca spotkania utrzymały wysokie prowadzenie. Ostatecznie Start pokonał MTS Kwidzyn 37-25.
Elblążanki utrzymały się w I lidze, jednak nie wiadomo, czy zespół nie zostanie rozwiązany i czy wystartuje w przyszłorocznych rozgrywkach. Zobacz tabelę I ligi.
Powiedzieli po meczu:
Justyna Stelina: Od października dziewczyny nie potrafią zrozumieć, że mecz trwa sześćdziesiąt minut. Z rozgrzewką jest to półtorej godziny ciężkiej pracy i czas na pokazanie tego, co wypracowało się na treningu. Nie może być tak, że zadowalamy się dziesięcioma minutami dobrej gry. Dzisiaj poza momentami przestoju zaprezentowałyśmy się naprawdę dobrze, zarówno w obronie, jak i w ataku. Dziewczyny zrobiły ogromny postęp, ale mają często problem ze sferą mentalną. Trener Ringwelski wykonał z nimi kawał dobrej roboty i jest duża szansa, że na bazie tego rocznika, będzie można budować pierwszy zespół. W przeciągu całego sezonu, zespół rozegrał kilka naprawdę dobrych spotkań, szczególnie z górą tabeli i mało nam zabrakło, by zagrać w grupie mistrzowskiej. Na dzisiaj nie wiadomo co dalej będzie z tym zespołem. Wszystko powinno się wyjaśnić w najbliższym czasie.
Mariusz Kupc (trener MTS)- Mimo porażki jestem zadowolony z gry zespołu. Były momenty, że łapaliśmy kontakt ze Startem. W drugiej połowie zabrakło nam sił, by gonić wynik. Zajęliśmy miejsce spadkowe, ale nie wiadomo czy nie wycofają się jakieś drużyny, więc może być tak, że się utrzymamy.
Adrianna Konefał (Start)- Druga połowa była dobra w naszym wykonaniu, pierwsza trochę słabsza. Chyba zadowoliłyśmy się za bardzo udanym początkiem meczu. Pomogła nam odpowiednia motywacja w szatni w czasie przerwy. Nie wiemy co dalej z naszym zespołem, czekamy cały czas na decyzję. Być może zostaniemy dołączone do pierwszej drużyny, ale tego jeszcze nie wiadomo. Wiemy, że ekstraklasa to zupełnie inny poziom niż I liga, ale trzeba w siebie wierzyć, być ambitnym i ciężko pracować, by móc zaistnieć w pierwszym zespole.
Start: Kochańska, Klettke, Frąckiewicz 1, Dajda 6, Aleksandrowicz 3, Konefał 1, Karwecka 8, Woronko 3, Szulc 7, Lurka, Brojek 6, Wacławska 2.
Kwidzyn: Cymer, Waliszewska, Kasprzyk 3, Lipiak 1, Tuptyńska 3, Podgórska 4, Guziewicz, Pożoga J., Rybska 2, Pożoga K. 4, Woźniak, Winiarska 6, Jakonis 2, Dąbrowska.
ppz