[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wygrana na zakończenie okresu przygotowawczego (piłka ręczna)

 
Elbląg, Wygrana na zakończenie okresu przygotowawczego (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska

Wczoraj (3 września) szczypiornistki Startu Elbląg rozegrały ostatni mecz sparingowy. Rywalem elblążanek był spadkowicz z PGNiG Superligi kobiet Sambor Tczew. Zobacz zdjęcia.

Start Elbląg i Sambor Tczew miały już okazję rywalizować ze sobą podczas Turnieju o Puchar Prezydenta Elbląga. Wtedy zdecydowanie mocniejszym zespołem był Start, który wygrał różnicą aż czternastu bramek. Półtora tygodnia później przyjezdne zaprezentowały się dużo lepiej, jednak nadal widoczna była spora różnica w umiejętnościach zespołów. Podopieczne Antoniego Pareckiego wygrały wczorajszy sparing 36:26.
       Spotkanie lepiej rozpoczęły tczewianki, które wykorzystując proste błędy gospodyń prowadziły 4:2. Oba zespoły raziły nieskutecznością, a piłka co rusz trafiała w słupek lub lądowała obok bramki. W elbląskiej drużynie, po raz kolejny, z dobrej strony zaprezentowała się Kinga Grzyb, która była nie do zatrzymania podczas kontrataków. Kadrowiczka zdobyła dla swojego zespołu cztery gole z rzędu i w 12. minucie elblążanki wyszły na prowadzenie 5:4. Kolejne minuty spotkania były bardzo wyrównane. W 19. minucie spotkania szkoleniowiec wymienił cały skład, na boisko wybiegły Marta Karwecka, Edyta Szymańska, Katarzyna Cekała, Agnieszka Jałoszewska, Sylwia Klonowska, Aleksandra Jędrzejczyk oraz Ewa Sielicka. Zmienniczki w niczym nie ustępowały podstawowym zawodniczkom. Z dobrej strony pokazała się Sylwia Klonowska, która m.in. wywalczyła dwa rzuty karne. Po 30 min. spotkania Start prowadził 16:12.
       Drugą połowę ponownie rozpoczął pierwszy skład i znów kilkoma dobrymi akcjami popisała się Kinga Grzyb. Rywalki miały ogromne problemy z zatrzymaniem elblążanek i szybkim powrotem do obrony. Do 42 minuty spotkania gospodynie zdobyły aż jedenaście bramek, podczas gdy Tczew tylko trzy. Przy tak wysokiej przewadze w szeregi elbląskiej drużyny wdarło się chwilowe rozluźnienie, pojawiło się kilka błędów i tczewianki odrobiły część strat. W końcówce spotkania na parkiecie pojawiła się Hanna Sądej, która pokazała, że obrona jest jej mocną stroną, a do tego dorzuciła dwa gole. Wynik meczu na 36:26 ustanowiła Aleksandra Jędrzejczyk.
      
       Powiedzieli po spotkaniu:
      
       Antoni Parecki (trener Startu) - Był to typowo towarzyski mecz. W ataku wyszło nam wiele ciekawych zagrywek, za to szwankowała trochę skuteczność. W obronie zabrakło energii i zaangażowania. Zdaje sobie sprawę, że zawodniczki myślą o tym, żeby nic im się nie stało przed pierwszym meczem. Zespół z Tczewa ma krótszą od nas ławkę, ale zdołał nas kilka razy oszukać.
       Robert Karnowski (trener Sambora) - Porównując nasze dzisiejsze granie z tym sprzed dziesięciu dni uważam, że szybkością i dynamiką nie odstawialiśmy już tak bardzo od zespołu z Elbląga. Dziś byliśmy zdecydowanie ciekawszym zespołem niż poprzednio. Start prowadzi bardzo dynamiczną i szybką grę, trzeba cały czas biegać do ataku, a przy ataku już myśleć o powrocie do obrony i to jest bardzo męczące. Moje zawodniczki nie są jeszcze przygotowane by wytrzymać w pełnym wymiarze takie tempo meczu. W dzisiejszym meczu dobrze zagrała bramkarka Agnieszka Kordunowska. Pojawiły się kontrataki, co cieszy. Z łatwością wychodziliśmy do sytuacji rzutowych, parę razu udało nam się wymanewrować przeciwnika w ataku pozycyjnym. Gorzej natomiast było ze skutecznością.
      
       Start Elbląg – Sambor Tczew 36:26 (16:12)
      
       Start: Kędzierska, Sielicka - Grzyb 6, Koniuszaniec 5, Zoria 4, Aleksandrowicz 3, Cekała 3, Jałoszewska 2, Jędrzejczyk 3, Szymańska 3, Sądej 2, Wolska 2, Klonowska 1, Karwecka 1, Waga 1, Janaczek.
       Sambor: Kordunowska, Skonieczna A. - Jezierska 7, Domnik 5, Skonieczna K. 4, Stanulewicz 3, Belter 2, Gelińska 2, Tomczyk 2, Dorsz 1, Orzłowska.
      
       Przypominamy, że pierwszy mecz ligowy zostanie rozegrany w poniedziałek 9 września o godz. 18. Elblążanki podejmować będą Pogoń Balticę Szczecin.
      
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama