UWAGA!

----

Wygrana Startu w Tczewie (piłka ręczna)

 Elbląg, Elblążanki skutecznie hamowały dziś poczynania liderki Sambora Justyny Domnik
Elblążanki skutecznie hamowały dziś poczynania liderki Sambora Justyny Domnik (fot. Anna Dembińska)

Szczypiornistki Startu Elbląg wygrały dziś (20 kwietnia) z tczewskim Samborem 27:23. Najskuteczniejszą zawodniczką w elbląskiej ekipie była Agnieszka Wolska, która rzuciła dziewięć bramek. Zobacz zdjęcia.

Podopieczne Justyny Steliny wygrywając z Samborem Tczew przypieczętowały pozostanie w najwyższej klasie rozgrywek. Jednocześnie odebrały tczewiankom szansę na utrzymanie w superlidze.
      
       Początek spotkania był nie najlepszy w wykonaniu obu ekip, bo zarówno po jednej, jak i drugiej stronie mnożyły się błędy. Jedyną wyróżniającą się postacią w tym czasie była Ekaterina Dzhukeva, która wybroniła kilka rzutów pod rząd. Niezadowolona z postawy swoich podopiecznych Justyna Stelina poprosiła w 5. minucie meczu o czas. Pierwsza bramka wpadła minutę później, a jej autorką była Monika Aleksandrowicz, która zdobyła również dwa kolejne gole. Gospodynie meczu nie zamierzały się jednak łatwo poddać i w 13. minucie wygrywały 4:2. Dwubramkowa zaliczka szybko została zniwelowana i pięć minut później to elblążanki znów wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. Indywidualne krycie Justyny Domnik, kilka kontrataków i skutecznie przeprowadzonych ataków pozycyjnych dało Startowi pięciopunktowe prowadzenie (10:5). Do końca pierwszej połowy elblążanki kontrolowały przebieg gry i zdołały jeszcze powiększyć przewagę do siedmiu bramek (16:9).
      
       Początek drugiej połowy to mnóstwo błędów po obu stronach. Niemoc strzelecka trwała niespełna pięć minut, a przełamała ją Magdalena Krajewska. Gra była już bardziej wyrównana niż w pierwszej połowie, a gole zdobywane były seriami. Gospodynie wykorzystały błędy zawodniczek Startu i w 45. minucie zmniejszyły stratę do czterech goli (18:22). Dobry moment gry Sambora postanowiła przerwać Justyna Stelina prosząc o czas. Przerwa przyniosła pożądany efekt, bo zaraz po wznowieniu gry gole zdobyły Agnieszka Wolska oraz Edyta Szymańska. W 25. minucie drugi z kolei rzut karny wykorzystała najskuteczniejsza w elbląskiej drużynie Agnieszka Wolska. Start prowadził 26: 20 i w zasadzie było już wiadomo, że wygra ten mecz. W ostatnich minutach tczewianki podjęły jeszcze próbę zmniejszenia rozmiaru porażki i dorzuciły 3 bramki, tracąc w tym czasie jedną. Ostatecznie Start wygrał 27: 23.
      
       Powiedzieli po meczu:
      

       Justyna Domnik (rozgrywająca Sambora) – Po raz kolejny zagrałyśmy słabo w obronie. Dziś nie grałyśmy tak jak w meczu z Chorzowem, gdzie wszystko współgrało i każda się biła za każdą. Oddałyśmy przeciwniczkom za dużo pola do manewru. Spadamy do I ligi,  plotka o tym, że nas likwidują jest nieprawdą.
       Robert Karnowski (trener Sambora) – Uważam, że dziewczyny poniosły dziś emocje i zamiast skupić się na lepszym, skuteczniejszym prowadzeniu gry, to skoncentrowały się na decyzjach sędziowskich. Spodziewaliśmy się obrony 5-1, jednak trochę słabo sobie z tym radziliśmy.
      
       Justyna Stelina (trenerka Startu) – To było wakacyjne granie przez początek pierwszej, jak i drugiej połowy. Na szczęście wyszłyśmy z tego obronną ręką i teraz mamy już zupełny spokój. Bez względu na wszystko gratuluję dziewczynom tego dziewiątego miejsca. Oczywiście walczymy dalej. Na pewno musimy poprawić styl, jeśli chcemy wygrać dwa kolejne bardzo trudne mecze na wyjazdach.
       Edyta Szymańska (rozgrywająca Startu) – Na boisku panowało dziś rozluźnienie, może dlatego że Tczew nie upatruje już szans na zostanie w ekstraklasie, a nam już w głowie siedzi że mamy pewne utrzymanie. Bardzo mocno zawiodła nas skuteczność rzutowa i właśnie nad tym musimy jeszcze popracować, bo z mocniejszymi zespołami to się będzie mściło. Najważniejsze jednak, że wygrałyśmy i mamy kolejne dwa punkty.
      
       Sambor Tczew – Start Elbląg 23:27 (9:16)
      
       Sambor: Brzezińska, Skonieczna – Belter 6, Lipska 4, Krajewska 3, Domnik 2, Szlija 2, Stanulewicz 2, Gelińska 1, Skonieczna 1, Tomczyk 1, Szott 1.
       Start: Dzhukeva, Kędzierska, Kordunowska - Wolska 9, Szymańska 6, Aleksandrowicz 4, Cekała 3, Zoria 3, Jędrzejczyk 2, Konefał, Klonowska, Karwecka, Woronko, Jałoszewska.
      
       Zobacz tabelę wyników grupy spadkowej PGNiG Superligi kobiet.
      
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • oby tak do końca, liczymy na 6 punktów :)
  • Jaka jest degrengolada w Tczewie to wskazuje wypowiedź trenera. Takie stwierdzenia dyskwalifikują faceta jako trenera. Grać też ". .jest dla kogo". Szkoda, mały ośrodek mógł mieć choć piłkę ręczną w najwyższej klasie rozgrywek. Po spadku pozostanie, . .. .. ściernisko - do zaorania.
Reklama