UWAGA!

----

Wysoka wygrana "Meblarzy" (piłka ręczna)

 Elbląg, Wójcik wygrał z Gorzowem 35:18
Wójcik wygrał z Gorzowem 35:18 (fot. Anna Dembińska)

Szczypiorniści I-ligowego KS Wójcik Meble Elbląg pokonali przed własną publicznością outsidera ligowych rozgrywek GSPR Gorzów Wlkp. 35:18. Było to ostatnie spotkanie pierwszej rundy, którą elblążanie zakończyli na piątym miejscu. Zobacz zdjęcia.

Podopieczni Grzegorza Czapli byli zdecydowanym faworytem tego spotkania. Młodzi gracze z Wielkopolski przyjechali do Elbląga z nadzieją na zdobycie pierwszych punktów w tym sezonie, jednak nadzieja ta prysła już pod koniec pierwszej połowy meczu.
      
       Wynik spotkania, po dobrym podaniu od Michała Gryza, otworzył Maciej Dawidowski. Zdecydowana gra w defensywie uniemożliwiła gorzowianom zdobycie pierwszej bramki, a elblążanom pozwoliła na przeprowadzenie kontry i wyjście na prowadzenie 2:0. Gospodarze nawet grając w osłabieniu nie mieli problemów z pokonaniem golkipera przyjezdnych i w 7. min prowadzili 4:1. Kolejna dwuminutowa kara dla gospodarzy oraz dwa rzuty karne przyznane gościom, spowodowały że w 11. minucie na tablicy wyników widniał remis 4:4. Kolejne minuty spotkania to gra bramka za bramkę, aż do stanu 9:9. Jednak ostatnie 10 minut pierwszej odsłony to zdecydowana dominacja „Meblarzy”. Elblążanie grali dobrze w obronie oraz przeprowadzali skuteczne kontry, dzięki czemu zdobyli sześć bramek, tracąc w tym czasie tylko dwie. Po 30 minutach gry tablica wyników wskazywała 15:11 dla Elbląga.
      
       Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie i to gospodarze nadal rządzili na parkiecie. W bramce Marka Wróbla zastąpił Jacek Krawczyk, który już na początku drugiej połowy popisał się kilkoma skutecznymi interwencjami. Okres pomiędzy 40. a 45. minutą meczu to totalna niemoc gorzowian, którzy albo nie mogli się wstrzelić między słupki albo popełniali proste błędy. Gospodarze za to przeprowadzali błyskawiczne kontry, dzięki którym na kwadrans przed końcem spotkania wygrywali 27:15. Przy tak wysokim prowadzeniu trener wprowadził na boisko zmienników, którzy do końca meczu nie tylko bronili wyniku, ale także powiększali przewagę. W 55. minucie spotkania, po bramce Jakuba Lipczyńskiego, tablica świetlna wskazywała 32:17! Nawet przerwa zarządzona na prośbę szkoleniowca przyjezdnych na niewiele się zdała. Dobra postawa Krawczyka, przejęcia oraz szybkie kontry pozwoliły elblążanom zdobyć jeszcze trzy bramki. „Meblarze” wygrali 35:18 i dopisali dwa punkty na swoje konto.
      
       KS Meble Wójcik Elbląg – GSPR Gorzów Wielkopolski 35:18 (15:11)
      
       Wójcik: Wróbel, Krawczyk – Michałów 8, Spychalski 5, Ośko 4, Dawidowski 3, Lipczyński 3, Dukszto 2, Gryz 2, Maluchnik 2, Szczepański 2, Długosz 1, Grablewski 1, Lewandowski 1, Fonferek 1, Nowakowski.
       GSPR: Głośniak, Nowicki, Biedrawa – Wolski 5, Jaśkowski 4, Pieksza 3, Gintowt 3, Baraniak 3, Patalas, Kowalewski, Domagała, Cenin, Wojciechowski, Nieradko.
      
       Powiedzieli po meczu:
      
       Piotr Gintowt (trener GSPR) – Gramy takim zespołem, jaki mamy. Na początku sezonu wiedzieliśmy, że mamy do dyspozycji tylko trzech seniorów, a reszta to są juniorzy, którzy przygotują się do swoich rozgrywek. Przy okazji wykorzystujemy te mecze jako sparingi i podniesienie umiejętności indywidualnych. Wiadomo, że mecze z takimi przeciwnikami pozwolą chłopcom na nabycie doświadczenia i myślę, że później będzie to procentować.
      
       Grzegorz Czapla (trener Wójcika) – Mecz rozpoczęliśmy od siódemki, która walczyła przez większą część spotkania w Malborku. Było widać, że tamten pojedynek dał im w kość i brakowało świeżości. Zawodnicy też źle podeszli do spotkania, bo myśleli, że przy zawodniku z dolnej półki nie będzie problemów. W szatni ostrzegałem, że to tak nie jest i że wiele zespołów tak do tego podchodzi. Trzeba było od początku wejść dobrze w spotkanie, a my mamy właśnie z tym problemy. W drugiej odsłonie weszli zawodnicy rezerwowi, którzy z reguły tych kilometrów na boisku mają mniej. Gorzów opadł z sił, wpuściłem świeżą krew i to poskutkowało.
      
       Podopieczni Grzegorza Czapli pierwsza rundę zakończyli na miejscu piątym gromadząc na swym koncie czternaście punktów. Rundę rewanżową rozpoczną 26 stycznia, kiedy to zmierzą się na wyjeździe z MKS Arot-Astromal Leszno.
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama