UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zagłębie zdemolowało Start (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start nie dotrzymał kroku Zagłębiu Lubin
Start nie dotrzymał kroku Zagłębiu Lubin (fot. Anna Dembińska)

Spotkanie było wyrównane przez dwadzieścia minut. Potem grała już tylko jedna drużyna. Zagłębie z łatwością ograło Start aż trzynastoma golami 31:18 (17:9). Zobacz zdjęcia.

Elblążanki tylko przez dwadzieścia minut dotrzymywały tempa Zagłębiu. Lubinianki wcale nie zagrały w środowy wieczór rewelacyjnie, ale to, co zaprezentowały wystarczyło na słabiutki Start.
       Początek pojedynku był bardzo nerwowy. Obie drużyny grały chaotycznie w ataku, a to przekładało się na niską skuteczność. EKS prowadził po rzucie karnym egzekwowanym przez Martę Karwecką. Potem do głosu doszły przyjezdne, które zdobyły trzy gole z rzędu. Start gonił wynik i po kwadransie gry i trafieniu z drugiej linii Agnieszki Wolskiej doprowadził do remisu. Kolejne minuty nadal były wyrównane. W 20 min. przy stanie 8:8 nasza drużyna mogła nawet odzyskać prowadzenie, ale bramkarka Zagłębia Natalia Tsvirko znalazła sposób na Karwecką i obroniła karnego. Niestety, od tego momentu „skończył się mecz”. Zagłębie z łatwością podwyższało wynik. Miedziowe zdobyły aż siedem bramek z rzędu i schodziły na przerwę przy wyniku 17:9, który nie dawał szans na emocje po przerwie.
       W drugiej połowie kibice nadal oglądali nieporadność elblążanek. Zagłębie przejmowało piłkę w obronie i z łatwością podwyższało rezultat po kontratakach. Na kwadrans przed końcem spotkania wynik był dramatyczny. Przyjezdne prowadziły 27:11, ale trener Bożena Karkut dokonała roszad w składzie i w ostatnich minutach oszczędzała część swoich zawodniczek przed finałowym turniejem Pucharu Polski. To pozwoliło gospodyniom zmniejszyć rozmiary porażki do trzynastu goli.
       Sytuacja Startu jest dzisiaj dramatyczna. Nie ma zespołu, nie ma gry i ciężko wierzyć, że coś zmieni się w kolejnych tygodniach. Można tylko współczuć trener Justynie Stelinie, której co było widać po reakcjach przy ławce rezerwowych, zależy na lepszej grze dużo bardziej niż niektórym zawodniczkom. Przed Startem trzy ostatnie mecze rundy zasadniczej. Najbliższe na początku marca w Szczecinie z Pogonią.
      
       Powiedzieli po meczu:
       Justyna Stelina-
Musimy sobie radzić bez Wiolety Janaczek, która jest wyłączona z treningów i gry. Przekłada się to na zespół. Wspomagamy się dziewczynami, które nie grały wcześniej na tej pozycji. Ambicji nie można im odmówić, ale niestety umiejętności są jakie są. Zagłębie nie zagrało dzisiaj niesamowicie dobrze i sytuacja tym bardziej martwi. Mecz był chaotyczny, a do tego doszło nierealizowanie założeń taktycznych. Nie pozostaje nam nic innego jak grać dalej.
       Bożena Karkut (trener Zagłębia)- Bardzo się cieszę ze zwycięstwa, tym bardziej, że zapewniliśmy je sobie już w pierwszej połowie. Rozgrywki wkraczają w decydującą fazę i nie ma czasu na zmęczenie. W końcówce zagrały zawodniczki, które grały mniej w poprzednich spotkaniach i musiały pojawić się błędy i niewykorzystane sytuacje.
       Aleksandra Jędrzejczyk- Gramy praktycznie jednym składem. Jest nas mało i dodatkowo nic nam nie idzie, wszystko zawodzi. Ciężko powiedzieć co się dzieje, bo to wcale nie jest tak, że my nie chcemy, bo bardzo chcemy, ale nie wychodzi. Nie będę się wypowiadała za koleżanki, ale ja osobiście motorycznie czuję się dobrze przygotowana. Mimo bardzo trudnej sytuacji cały czas wierzymy, że się pozbieramy. Limit porażek już wyczerpałyśmy. Pozostaje nam tylko walczyć.
      
       Zobacz tabelę PGNiG Superligi.
      
       Start Elbląg - Zagłębie Lubin 18:31 (9:17)
      
       Start: Kędzierska, Dzhukeva, Kordunowska – Pesel, Matouskowa 1, Białoszewska, Cekała 5, Wolska 2, Janaczek, Jędrzejczyk 2, Szymańska 1, Konefał, Klonowska 1, Karwecka 5, Woronko 1, Jałoszewska
       Najwięcej bramek dla Zagłębia: Olchawa-Semeniuk, Bader po 7, Pałgan 6 
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • nie poddajemy się, WALCZYMY !!! liga się jeszcze nie skończyła !!!
  • smieszne ktory to juz mecz przegrany 8 10? ludzie jazda na olimpie elblag 9marzec ze stala a nie jakis starcik
  • a olimpia taka swietna ze mam isc? nie kibicuje ruskim jestem polakiem!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    eks na zawsze(2013-02-20)
  • Skończcie z tymi dziecinnymi przepychankami. Nich każdy chodzi gdzie chce. W Starcie dramat i tyle w temacie.
  • Szerszy opis w tym przypadku jest całkowicie zbędny. Rezultat mówi sam za siebie, a te trzynaście bramek różnicy pokazuje, że zespół nasz jest słabiutki. Ciekaw jestem czy przy takiej formie oraz dyspozycji ta drużyna utrzyma się w lidze co nie jest takie oczywiste. Kasa pakowana w zespół jest zdecydowanie marnotrawiona, a mamy w mieście wiele innych dyscyplin i zdolną młodzież.
  • Trzeba się jakoś utrzymać a potem rozgonić większość tego towarzystwa. Zostawić Stelinę i niech sama zbuduje zespół bo nie jest winna temu co jest teraz.
  • Tu nikt nie przyjdzie grać, bo w Starcie nie dba sie o piłkarki. Cała Polska wie co reprezentują sobą pewne osoby z klubu.
  • Na pewno wszyscy nowi koordynatorzy i potencjalni "uzdrowiciele" klubu EKS Start Elbląg będą mile widziani w siedzibie klubu wraz ze swoimi pomysłami :) a w sumie konkurs na nowego trenera również rozpisany z tego co wiem, tak więc można swoje kandydatury składać a jak się zostanie trenerem wtedy rozgonić towarzystwo i samemu zagrać :) powodzenia
  • grała Pełka - kibicom nie pasowała bo za przeproszeniem stara i nieruchliwa - odeszła (tzn klub podziękował) i gra z powodzeniem za granicą, grała Domnik - również nie pasowała kibicom bo była stara i wolna a teraz w Tczewie sadzi bramki aż miło popatrzeć, gra Wolska - miałą udany początek sezonu była wychwalana pod niebiosa, teraz ma słabe mecze wywalić bo stara i się nie nadaje, grają młode to źle bo wystraszone, nie mają umiejętności i się nadają co najwyzej do I ligii. To ja się pytam kto ma grać?? skoro stare złe młode też złe. Wszystkie usuniętę ze startu idą do innych klubów i nagle jedne z lepszych zawodniczek!! Ale w sumie to dobrze lepiej niech idą grać gdzie indziej niż mają wysłuchiwać i wyczytywać na swój temat same inwektywy. .. Klub można rozwiązać, zawodniczki pożegnać to przynajmniej niektórym trollom się skończą tematy do "przeżywania"
  • .. .niestety, Start jest jak Titanic, wiadomo co się stanie. Okręt idzie na dno/czytaj spada do I ligi/. Nie ma już praktycznie ratunku. W "play autach" Ruch i Piotrkowia przeskoczą i. .. ..
  • Ja przepraszam że tak z boku, ale trochę tak obserwuję i nawiążę do wcześniejszego komentarza. Pełka wyrzucona po najlepszym sezonie w lidze, Domnik też źle nie grała, ze Strzałkowską wiadomo ale wato by bylo poczekać, Wiercioch (Miecznikowska), kto jeszcze. z tych wyrzuconydz iewczyn które zostały wyrzucone, a niektóre wyrzucone bez środków do życiabo były na chorobowym stworzyło by spokojnie ekipę o czwórke. uważam że Stat stać na stałą mocną ekipę. pozdrowienia dla Przyjaciół z Majewa od Wielbuonda z dolnego śląska
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wielbuond(2013-02-20)
  • Weźcie przestańcie z tą beznadziejną Pełką. Jeszcze się trzęsę na wspomnienie jej gry. Na to miejsce przyszła Janaczek, jest różnica?Strzała, jak to Strzała ostatnio żyje z kontuzji a nie gry, szkoda. Z Martą idiotyzm, pogonić wychowankę kosztem nie lepszej Kordunowskiej. Domnik u nas grała słabo, potem ta kontuzja, zwolnić zawsze można jak się ma na to miejsce lepszą, nie ma sentymentów. Tylko, że w Starcie tak nie zrobiono i w tym się dyletanctwo Zarządu pokazało w całości.
Reklama