UWAGA!

'Każdy wynik był możliwy'

 
Elbląg, 'Każdy wynik był możliwy'
fot. Anna Dembińska

Piłkarki ręczne Startu przegrały piętnasty mecz w sezonie 2020/2021. Elbląski zespół po raz kolejny zanotował kilkuminutowe przestoje, a szaleńcza pogoń nie zakończyła się szczęśliwym finiszem i punkty pojechały do Piotrkowa Trybunalskiego - W każdym meczu brakuje nam pięciu minut, bo albo mamy przestój albo przez te kilka minut tracimy parę bramek - powiedział po meczu Krzysztof Kotwicki.

Kilka dni temu szczypiornistki Startu pokonały Piotrcovię w meczu pucharowym i liczyły że podobnie się stanie w rozgrywkach ligowych. Elblążanki przez większą część meczu musiały gonić wynik, a gdy piotrkowianki odskoczyły na siedem bramek mogło się wydawać, że już nic ich nie uratuje przed porażką. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy ruszyły jednak w pogoń i gdy wybiła 60 minuta meczu miały tylko jedno trafienie mniej (25:26).

- Wydawało się, że mamy już mecz pod kontrolą - powiedział po końcowej syrenie trener przyjezdnych Krzysztof Przybylski. - Niestety popełniliśmy parę błędów, nie skończyliśmy kilka akcji stuprocentowych i na koniec meczu zrobiło się gorąco. Szkoda, że nie potrafiliśmy przypieczętować zwycięstwa, dobijając przeciwnika. Pozwoliliśmy na to, żeby Start się podniósł i walczył do samego końca. To są zespoły o bardzo podobnym potencjale, jeśli chodzi o skład osobowy i grę. Każdy wynik był możliwy. Gratulację dla zespołu z Elbląga, że podjął walkę do samego końca i postawił wysoko poprzeczkę. Dla moich dziewczyn też gratulacje, za to że wytrzymały presję i mamy trzy punkty - podsumował szkoleniowiec Piotrcovii.

Z kolei drugi trener Startu zwrócił uwagę na przestoje, które drużyna miała w wielu spotkaniach - W każdym meczu brakuje nam pięciu minut, bo albo mamy przestój albo przez te kilka minut tracimy parę bramek. Potem musimy gonić, a że potrafimy to robić i w każdym meczu gramy jak równy z równym, to świadczy o tym że brakuje nam konsekwencji. Zespoły uciekają nam przez niefrasobliwe błędy techniczne. Nie chodzi o to, że przeciwnik zagrał coś specjalnego, tylko my bezsensu oddajemy piłki albo poprzez podanie do koła, które jest przechwycone albo podanie na aut albo rzut w blok i z tego idą kontry - powiedział Krzysztof Kotwicki.

W spotkaniu tym dobre zawody zagrała Aliona Shupyk, która trafiła do siatki rywalek siedmiokrotnie - Zabrakło nam zimnej głowy na koniec. Brakowało też skuteczności, ale walczyłyśmy do końca i zabrakło niewiele. Szkoda straconych punktów, ale przed nami jeszcze sporo meczów. Będziemy dalej walczyć, chcemy pokazać co potrafimy. Liczyłyśmy na to, że uda się powtórzyć wynik z Piotrkowa, chciałyśmy wygrać, niestety trochę zabrakło nam sił - podsumowała mecz rozgrywająca Startu.

 

Kolejne spotkanie ligowe elblążanki zagrają 28 marca na wyjeździe w KPR Gminy Kobierzyce. Cztery dni wcześniej będą gościć Zagłębie Lubin, z którym zawalczą w półfinale Pucharu Polski.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Pan Kotwicki będzie I trenerem ? Bo obecny trener gra w pomidor. Ani be ani me po meczu.
  • Zwolnili Niewrzawę ? Czy schował się przed mediami
  • A co to za ciekawy cudzysłów w tytule?
  • Ten mecz był do wygrania. Szkoda tych dwóch nierzuconych karnych i dużej ilaści zgubionych piłek, rzutów w blok i obronionych przez bramkarkę. Potencjał w tej drużynie jest. Praca, praca i jeszcze raz praca (również psychologiczna ). Powodzenia w kolejnych meczach.
  • Może i Pan Kotwicki mógłby być trenerem Startu ale jest jedno małe ale. Otóż w superlidze licencja jaką dysponuje ten Pan jest zbyt niska aby prowadzić w niej zespół i w tym jest problem.
  • Moim zdaniem niektórzy w sporcie zawodowym - a z taką ligą mamy tu do czynienia - robią po prostu biznes. Możliwość zarabiania kasy jest nie dość że nieograniczona to jeszcze dostępna na różne sposoby. Ale jako kibic wolałbym wierzyć ŻE NIESTETY DZIEWCZYNOM NIE IDZIE W TYM SEZONIE. .
  • @marek 2323 - Tak to można powiedzieć zawsze szkoda tych niecelnych rzutów, poprzeczek etc.
  • Licencję można nadrobić. Zaliczyć kurso konferencję otrzymać licencję, partycypować w kosztach lub sfinansować to z klubu. Facet ma "papiery"mentalne na trenera. Po sezonie zobaczycie jaką to strukturę szykuje EKS. Pseudo zawodowy klub z Dyrektorem, Etatem ds marketingu i nie wiadomo czym jeszcze.
  • @krytyk SZTUKI - Bajdurzenie. OK grają na STS, Fortunie bo wiedzę mają i rozeznanie ale żeby przeciwko sobie. Tak nawet kibice nie obstawiają przeciwko swojej drużynie.
  • Tak każdy wynik był możliwy pod warunkiem zwycięstwa gości, bo od 30 min niewiadomą był tylko rozmiar porażki.
  • W sobotę ogłoszenie nowego programu dla Polski i NOWY ŁAD czyli zwiększenie budżetu na kluby piłki ręcznej, a to za sprawą posła Wilka, którego oczkiem w głowie jest sport elbląski.
Reklama