UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Nie mieliśmy argumentów w ataku' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Nie mieliśmy argumentów w ataku' (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska

W 19. kolejce rozgrywek PGNiG Superligi kobiet zespół Andrzeja Niewrzawy nie zdołał pokonać KPR Gminy Kobierzyce. Po pierwszej połowie był remis, niestety po zmianie stron dużo lepiej w ataku prezentowały się rywalki, które wywiozły z Elbląga cenne trzy punkty.

Do potyczki z KPR Gminy Kobierzyce elbląski zespół przystępował w dwunastoosobowym składzie. Po raz pierwszy w Elblągu w barwach Startu mogliśmy zobaczyć bramkarkę Martę Chodakowską, do zespołu dołączyła też wychowanka Truso Wiktoria Tarczyluk. Gospodynie źle rozpoczęły rywalizację z KPR, przegrywały 0:4, jednak potrafiły wyjść z opresji i na przerwę udały się przy remisie 12:12. Po zmianie stron miały problemy w ataku, rywalki zbudowały bezpieczną przewagę i mogły już tylko kontrolować przebieg meczu - Grałyśmy słabo, zawodziła nas skuteczność - powiedziała Joanna Waga. - W pierwszej połowie było nieźle, a w drugiej grałyśmy trochę ospale. Nie wykorzystywałyśmy stuprocentowych sytuacji, łatwo gubiliśmy piłki, a dziewczyny z Kobierzyc to wykorzystywały. Jest nas mało, trochę brakuje świeżości, ale próbujemy się regenerować - dodała zawodniczka.

Smutna po zakończeniu spotkania była Tatjana Trbović - Bardzo szkoda tego meczu, bo był on do wygrania. Było dużo nietrafionych rzutów z drugiej linii, do tego nietrafione karne. Na pewno wpływ na wynik miało to, że mamy dużo kontuzji w zespole. Poza tym mamy młode zawodniczki, które nie grały w superlidzie i nie mają doświadczenia na tym poziomie. Potrzebują jeszcze trochę czasu - powiedziała kołowa EKS.

Podobnie trener Andrzej Niewrzawa przyczyn porażki upatrywał w słabej grze ofensywnej - Nie mieliśmy argumentów w ataku. W ostatnim meczu pomogły młode zawodniczki Cygan, czy Stapurewicz, a dziś Beata Kowalczyk w bramce i dobra obrona Kobierzyc nas zatrzymały. Zabrakło chociaż jednej dziewczyny, która pomogłaby w ataku. Obrona nie była zła, bo straciliśmy dwadzieścia pięć bramek, z czego sporo z kontry i dlatego możemy powiedzieć, że była ona na przyzwoitym poziomie. Mieliśmy natomiast problemy w ataku. W połowie drugiej części meczu zespół z Kobierzyc na tyle odjechał, że mecz wyrwał się nam spod kontroli. Nie mieliśmy za dużo zmian, staraliśmy się rotować jak tylko było to możliwe. Dziękuję dziewczynom za walkę, bo w tym składzie grać przez sześćdziesiąt minut jak Tatjana czy Asia, to naprawdę chylę czoła przed nimi. Nie wyszedł nam ten mecz, ale mamy jeszcze sporo kolejek i trzeba grać dale - podsumował trener Startu.

 

Po 19. kolejkach elbląski zespół ma na swoim koncie dwadzieścia pięć punktów. Tyle samo zgromadziły Młyny Stoisław Koszalin. Jedno oczko więcej mają natomiast jarosławianki. Kolejnym przeciwnikiem naszej drużyny będzie Zagłębie. Mecz zostanie rozegrany w Lubinie w piątek (6 marca).

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

 

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama