UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Trzeba pamiętać, że Letnie Ochotnicze Hufce Pracy były jednym z elementów wspomagania, młodzieży które realizowała Komenda Główna OHP i nie były one częścią organizacyjną OHP. W 1958 roku stworzono je dla młodzieży od lat 15 do 18,głównie szkolnej, która w czasie wakacji mogła w ramach pracy fizycznej na rzecz gospodarki narodowej zarobić na swoje potrzeby. Natomiast głównym kierunkiem działalności OHP było stałe zorganizowane szkolenie zawodowe młodzieży od 15 do 18 roku życia z jednoczesnym prowadzeniem nauki na poziomie szkoły zawodowej. Zorganizowani w nie junacy byli skoszarowani i swoje zadania realizowali przez cały rok szkolny. Pobyt w OHP trwał od d 2 do 3 lat. Zarówno letnie jak i zawodowe OHP były dobrowolne, niemniej te drugie były skierowane do młodzieży tzw "trudnej" oraz wywodzącej się z rodzin ubogich. Niestety były przypadki nakazu pobytu w stałej strukturze OHP.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    1
    Komjun(2026-08-21)
  • @ex junak 1979 - Też byłem na OHP-ie w Jastrzębiu Zdroju w 1978 lub 79 roku. Dostałem propozycję nie do odrzucenia, aby zostać junakiem i przejść do następnej klasy.
  • Może dość tej grafomanii.
  • Wspomnienia z TMu i OHP wróciły. Ja pracowałem w wodociągach, szpitalu wojewódzkim i byłem na OHP na Rugii w Niemczech. Pamiętam jak kiedyś wysłano nas z "majstrem" na wycięcie trawy i pomalowanie płotu przy pompach (źródłach) wody pitnej dla miasta. Gość wypił kilka piw i poszedł spać. Zanim po nas przyjechała robór o 14,to pan majster się obudził i kazał wylać pół wiadra farby do rowu, że niby tyle się narobiliśmy. Było dużo kopania, sprzątania i pracy w lesie (to na Rugii). Oprócz tego chodziło się na budowy do noszenia pustaków, odzyskiwania cegieł czy innych prac. O zbieraniu owoców czy kopaniu ogródka nawet nie wspomnę, bo to już po za OHP. Absolwent TMu 1988-1993.
  • a ja tesknie za czynami spolecznymi, bardzo, bardzo, dzis przydałyby się najzupelniej
  • Dzisiejsza technologia pozwala na rzeczy niewyobrażalne w latach 80.- dowodem jest inżynier z tamtej epoki używający AI do opisania swojej historii.
  • Tez to przeżyłem i mam posobne miłe wspomnienia
  • Tak użyta sztuczna inteligencja nie tylko nie razi lecz wręcz zaciekawia treścią. Zadziwia też ile można z niej wyczarować. To tak jakby się tworzyło jakiś obraz. Samo się nie zrobi i trzeba włożyć w to jakiś wysiłek, jakiś trud. Tekst z ilustracjami jest dużo bardziej interesujący. Dla mnie jest ok
  • Artykuł dobrze oddaje klimat tamtych lat. Humor jest tu lepszy nuż patos. Chociaż rzeczywiście grafiki są nieco wyidealizowane. Ale nie rażą, tylko ciekawią i zachęcają do analizy.
  • @MAC Szu - Daż bór! Ale Robur nie "robór"!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0
    1
    Czuj! Czuj! Czuwaj!(2026-08-28)
  • różne są wspomnienia po tych OHP, te w Polsce bardzo nieciekawe, komentatorzy skupiają się na AI, a tu chodzi o wspomnienia tych co dali się nabrać na taką pracę (ja też z TM koniec lat 70-tych) to była ciężka praca, może te OHP na wyjazdy " zagraniczne" były lepsze, bo te w Polsce koszmarne
  • A nie widzisz że to mitoman. Esej kolejny o wyższości TM... Opis sytuacji wyssanych z palca. Nawet zdjęć z okresu brak. Fajnie podanej historii a nie suchary wieczne. Może AI redagował też tekst co.
Reklama