UWAGA!

----

Barka została wyciągnięta. To już koniec niespodzianek?

 Elbląg, Barka była ostatnią przeszkodą na drodze do zakończenia inwestycji na rzece Elbląg
Barka była ostatnią przeszkodą na drodze do zakończenia inwestycji na rzece Elbląg (fot. WS)

Dwa lata temu sprawa wydawała się prosta – wyburzyć stare mosty i postawić nowe. Jednak historyczne miejsca potrafią przysporzyć kłopotów. Tak się stało podczas prowadzenia inwestycji na rzece Elbląg. Pod wodą bowiem nadal tkwiły pamiątki z przeszłości. Barka, która właśnie została wydobyta z rzeki była – według zapewnień wykonawcy - ostatnią niespodzianką. Zobacz zdjęcia.

Barka rzeczna dolnopokładowa, wykonana z cienkiej blachy, o wymiarach: 3,20 m szerokość i 15 m długość jest już na powierzchni wody. Jej znalezienie nie było do końca niespodzianką.
       - Czynności z usunięciem przeszkody, która pojawiła się podczas wykonywania robót, podjęliśmy jeszcze w pejzażu zimowym – przyznaje Elżbieta Gieda, zastępca dyrektora ds. inwestycji w Departamencie Rozwoju, Inwestycji i Dróg Urzędu Miejskiego w Elblągu. - Przeszkoda została ujawniona przy prawym brzegu rzeki Elbląg, przy nowo wybudowanym nabrzeżu i kolidowała z planowanym basenem, którym miały poruszać się jachty czy też inne jednostki pływające. „Wypatrzyło” ją oko kamery, bo w ten sposób monitorowaliśmy to, co jest pod wodą. Przeszkodę musieliśmy usunąć. Jednak procedura był długotrwała – kontynuuje Elżbieta Gieda. - Wszystko uzgadnialiśmy z Pomorskim Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków, z Urzędem Morskim w Gdyni i. W wyniku tych ustaleń, pod nadzorem saperskim i archeologicznym, rozpoczęliśmy w tym tygodniu czynności wydobywania barki z wody. Dziś można już powiedzieć, że barkę wyciągnęliśmy z miejsca, w którym przeszkadzała inwestycji. Barka znajduje się przy lewym nabrzeżu rzeki Elbląg i czeka na wyciągnięcie z wody. Zostanie poddana ocenie nadzoru archeologicznego i wtedy zdecydujemy, jaki będzie jej dalszy los – czy będzie stanowić złom, czy może przedstawia wartość historyczną .
       Andrzej Piotrowski, kierownik budowy z firmy Warbud S.A. przyznaje, że barka, choć interesująca, sprawiła dużo kłopotów.
       - Stwierdziliśmy ją pod wodą podczas kolejnego badania batymetrycznego – wspomina. - Została odsłonięta prawdopodobnie po okresie wzmożonych przepływów. Na szczęście, udało się ją wydobyć na powierzchnię wody i przetransportować w bezpieczne miejsce. Wszystko poszło zgodnie z planem i teraz o barce możemy zapomnieć, kończąc swoje roboty. Obecnie montujemy kotwice żeglugowe – kontynuuje - i niedługo Most dolny udostępnimy dla pieszych.
       Czy to już koniec niespodzianek?

 


       - Powiem może żartobliwie: wykonawca przewidział to, co nieprzewidziane więc już nic nie będziemy wykrywać – stwierdza Andrzej Piotrowski. – Historyczne miejsca sprawiają kłopoty i tu – podobnie, jak koledzy drogowcy - zetknęliśmy się z pozostałościami przeszłości, co miało wpływ na inwestycję. Dziś problemy zostały pokonane, przeszłość zarchiwizowana i zmierzamy ku końcowi. A barka? Cóż, nie wiemy, czemu zatonęła, ale chcielibyśmy się dowiedzieć. Podobnie, jak tego, kto ją zgubił – przyznaje z uśmiechem kierownik budowy.
       O finiszu inwestycji zapewnia również Elżbieta Gieda: - Usunięcie tej przeszkody umożliwia nam zakończenie robót pogłębiarskich przy nabrzeżu. Jesteśmy w końcowym etapie robót. Zdążamy ku czynnościom odbiorowym i mamy nadzieję, że już niebawem uda nam się i mosty, i nabrzeże oddać mieszkańcom.
       - Odbiory mostów były prowadzone już wcześniej, ale odbywa się to etapami – wyjaśnia urzędniczka. - Główne czynności odbiorowe obiektu będziemy prowadzić w połowie maja. Nie zakończą się jednak w ciągu trzech dni – zaznacza - więc proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości, bo to już naprawdę nie potrwa długo.
       - Zakładaliśmy, że most w ciągu ul. Studziennej zamkniemy w połowie kwietnia, bo jest konieczność wykonania robót przy filarach – wskazuje Elżbieta Gieda. – I tu znowu pojawił się element ciekawy, ale utrudniający prace. Trzeba było bowiem rozebrać stare fundamenty filarów. To element niewidoczny z brzegu, bo znajdujący się pod wodą. Wydobywamy konstrukcję z pierwotnie wybudowanych mostów, ale ten proces też dobiega końca.
       Na Moście dolnym (w ciągu ul. Studziennej) ruch pieszych ma zostać wznowiony pod koniec kwietnia. Trzeba się jednak liczyć z utrudnieniami.
       - Próby końcowe to również podnoszenie klap, sprawdzanie wytrzymałości mostów więc okresowe zamknięcia mogą występować – zapowiada Elżbieta Gieda. – Jednak nigdy nie będzie tak, że oba mosty będą zamknięte równocześnie - zapewnia.
      


Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Cały tor wodny na Rzece Elbląg powinien być oczyszczony i pogłębiony.
  • Nie ma tydzien nowaczyka i juz tyle sie dzieje, Brawa
  • jak znam życie to poleży teraz sobie nastepne 50 lat przy brzegu
  • Nie poleży. magnesy poradzą sobie z tym szybciutko
  • A jaką głębokość ma nasza rzeka Elbląg?
  • hmm 4,5 m. ..
  • Pożyjemy zobaczymy.
  • Czy latarka jeszcze świeciła bo podobno Niemcy mieli dobre bateryjki?
  • to wyjatkowo cenna barka, nalezyją niezwłocznie wyciagnąc i wystawić przed urzedem miasta, ta barka otwiera oczy niedowiarkom i mówi, a wręcz krzyczy, to nasza barka przez nas wydobyta i to nie jest nasze ostatnie słowo,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    komunikacja społeczna(2013-04-26)
  • To rzeka dno rzeki po wojnie nigdy nie było pogłębiane, ani oczyszczane??
  • Przecież jak tylko wojna się skonczyła to juz było wiadomo że Elbląg nie ma być portem, ruscy zakazali konkurencji dla Kaliningradu.
  • Jak wogóle została przygotowana inwestycja. Prace przygotowwcze powinny były obejmować prace nurków, które określiaby zakres prac, które konieczne były do wykonania. Świadczy to o bardzo złym przygotowaniu całej inwestycji. Jak można przystępować do takich remontów nie znając podłoża. Przygotowanie inwestycji to zadanie pracowników Urzędu Miasta. Jeśli takie prace nie pojawiły w przetargu, to znaczy, że urzędnicy popęłnili przestępstwo, [poniewż wartość kontraktu na wykonanie obu mostów zdecydowanie wzrosła i nie ma żadnego odzwierciedlenia w wartości zawartego kontraktu na wykonanie remontu obu mostów. Jak można byłobzablokować całe miast. Do natychmiastomego odwołania jest osoba za zarządnienia drogami w Elblądu, czyli Pani Krystyna Dziurdź, któranie żadnego pojęcoia o drogach. Zostaa zatrudniona z nomenklatury. Mam nadzieję, że naszymi drogami zajmie się w końcu ktoś kto ma uprawnienia drogowe, a nie zwykły budowlaniec, któty zrobił uprawnienia na fabryce domóww.
Reklama