UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Jest wjazd i parking od tyłu. Nie trzeba ganiać po chodniku.
  • Mieszam w Elblągu, mam dwójkę dzieci i od kilku lat żyję bez samochodu (choć mam prawo jazdy). Po prostu nie widzę sensu utrzymywania auta. Przecież to miasto można pokonać z buta wzdłuż i wszerz w max 30 minut. Do tego jest komunikacja miejska, a w razie nagłej potrzeby - taksówki. A niby to my młodzi jesteśmy dzisiaj tacy wygodni, a Wasze pokolenie miało trudniej 😉
  • masz rację coś popieprzyłem, miało być poniżej 60 minut
  • do - Pieszy z wyboru. Ja też mieszkam w Elblągu, ale jeżdżę autem od lat, bo jest wygodniej i nie wyobrażam sobie jeżdzić pociągami i PKS po Polsce i za granicę, albo prosić znajomych ciągle o podwózki, a taxi też nie są za darmo. Ale oczywiście można całe życie mieszkać z matką, a potem w jej mieszkaniu, a wodę dla dzieci tylko z czajnika lub kranu, bo taniej i zdrowiej niż cola, a na męskich spotkaniach w knajpie nie płacić tylko czekać aż kumple postawią te kilka piw i tak wielokrotnie, a za wyjazdy płacą za mnie dorosłe dzieci, które poszły na swoje. Tak też można, ale trochę wstyd. To nie było absolutnie do Pana, tylko opisałem znajomego.
  • Ci Elblążanie z Dąbrowy i Królewieckiej pod Łęczami również mają na piechotkę do szkoły?
  • Autem wygodniej, hmmm... pomyślmy: problemy z parkowaniem, korki, stłuczki, porąbani inni kierowcy, OC, AC, przeglądy, no sama wygoda i miód te auta... Rozumiem, że czasem trzeba skorzystać z samochodu - kiedy nie jest się z miasta, a wieś nie jest dobrze skomunikowana, ludzie mniej sprawni, ale poza tymi przypadkami i poza ludźmi pracującymi w drodze auto naprawdę nie jest niezbędnym atrybutem człowieka. Mam młodego sąsiada - jeździ może z 2-3 razy w tygodniu i to po zakupy, ale auto MUSI mieć i MUSI stawiać je niemal przed wejściem do klatki, bo za daleko mu kilka metrów dalej. No cóż, do tego doprowadziło to powszechne uwielbienie Polaków dla autek. Czy wiecie, że w Polsce jest ponad 27 mln zarejestrowanych samochodów? A obywateli raptem 1 mln mniej. Przecież to musi się skończyć źle. Tzw. zachodnie kraje już dawno odstępują od uzależnienia się od samochodów, ale w Polsce auto jest bożyszczem. Ale najgorsze jest to, że latami nie zwracano uwagi na złe parkowanie, nie karano pierwszych prób łamania przepisów i dlatego kierowcy się totalnie rozzuchwalili. Stąd jazda po chodnikach, alejkach parkowych, pod prąd, parkowanie na skwerach, ścieżkach rowerowych i trawnikach, albo i przejściach dla pieszych.
Reklama