Powinna powstać miejska bezobsługowa stacja paliw, na której mieszkańcy z kartą mieszkańca płacący tu podatki (i tylko oni, a nie płacący podatki w trojmiescie a tylko tu sypiajacy) mogliby kupować paliwo prawie po cenach hurtowych, jedynie z minimalną marzą do 200 litrów miesięcznie (oczywiście januszexy i dziadtransy nie mogłyby tam tankować).