Ćwiczyli na wypadek ataku dronów

Na obiekty miasta spadają drony, uszkadzając m.in. instalacje z amoniakiem – taki był scenariusz ćwiczeń, które dzisiaj przez kilka godzin realizowali przedstawiciele poszczególnych służb, władze miasta, urzędnicy i uczniowie jednej ze szkół. Wnioski? Zobacz zdjęcia.
Przed godziną 10 służby zostały zaalarmowane o ataku dronem na instalację z amoniakiem przy lodowisku. Niecałą godzinę później podobne zgłoszenie napłynęło z browaru, za chwilę – z parku Modrzewie, przy którym mieści się Zespół Szkół Inżynierii Środowiska i Usług. Do każdego z tych miejsc dotarły służby, zabezpieczając ewakuację pracowników i uczniów, pomagając rannym i niwelując zagrożenie.
- Co roku ćwiczymy takie scenariusze – przyznaje Andrzej Kowalik, specjalista ds. Ochrony przeciwpożarowej w elbląskim browarze Grupy Żywiec. – W browarze mamy Ochotniczą Straż Pożarną, która jest w pełni kompatybilna z PSP. Browar mocno zainwestował w instalację amoniakalną, wiele z czynności możemy wykonywać zdalnie na wypadek zagrożenia.
W tym scenariuszu ćwiczeń doszło do rozszczelnienia instalacji amoniakalnej, po czym został uruchomiony system zraszania instalacji wodą, a do akcji weszli strażacy OSP oraz PSP z jednostki ratowniczo-chemicznej, ratując rannego pracownika (w tej roli manekin) i interweniując w strefie zagrożenia.
- Wszyscy ratownicy, którzy idą do akcji, muszą mieć na sobie ubrania gazoszczelne. Praca w nim jest możliwa tylko przez 10 minut, po czym następuje wymiana ratowników, a ubranie idzie do dekontyminacji (proces usuwania lub neutralizacji szkodliwych substancji – red.) – opowiadał o przebiegu ćwiczeń przedstawiciel browaru.
- Ćwiczenia miały na celu koordynację i współdziałanie służb, a przede wszystkim umiejętność reakcji na zagrożenia. W tym przypadku założyliśmy, że to jest zagrożenia z powietrza, dronowe – wyjaśnia Jarosław Gryciuk, dyrektor departamentu bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.
Jakie wnioski służby wyciągnęły z ćwiczeń? Co jest do poprawy?
- Na ćwiczeniach mówi się, że wszystko wyszło. Natomiast nie były one, jak to zwykle bywa, doskonałe. Rozmawialiśmy w kuluarach z komendantem policji i dowództwem Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej na temat pewnych niejasności i sytuacji, które trzeba poprawić w przyszłości, żeby być później lepiej przygotowanymi na takie zdarzenia, przez co też wzmacnia się odporność społeczna naszego miasta – dodał dyrektor Gryciuk, nie zdradzając szczegółów.
W ćwiczeniach brało udział m.in. 21 policjantów KMP w Elblągu oraz grupa minersko-pirotechniczna z psem, 24 strażaków z PSP w Elblągu, a także pracownicy browaru, Urzędu Miejskiego, Zespołu Szkół Inżynierii Środowiska i Usług oraz Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Koordynacją działań zajmował się miejski zespół zarządzania kryzysowego pod kierownictwem prezydenta Elbląga. Kiedy następne ćwiczenia?
- Tego nie wiem, ale postaramy się wyciągnąć wnioski z tych ćwiczeń i zaplanować wkrótce kolejne – zapowiedział Jarosław Gryciuk.