Dla strażaków: Dziękujemy!

Gaszą pożary, ale i pomagają ofiarom wypadków drogowych oraz tym, którzy ucierpieli na skutek klęsk żywiołowych. Są czujni na zgłoszenia dotyczące zabójczego tlenku węgla, ale mają również oko na imprezy masowe. Społeczeństwo ocenia ich wysoko i darzy ogromnym zaufaniem. W Elblągu strażacy, bo o nich mowa, dziś (10 maja) obchodzili swoje święto. Zobacz fotoreportaż.
Uwagę wszystkich zwróciły jednak dzieci z Przedszkola nr 8. „Nasi strażacy to dzielni chłopacy” – mówiła urocza dziewczynka, a jej kolega dziękował rycerzom „F-l-o-r-i-a-n-a”!
Strażacy też dziękowali. Za wyróżniającą działalność na rzecz pożarnictwa złotymi, srebrnymi i brązowymi medalami. Dodatkowo Laurem Strażackim* został odznaczony Marian Groblewski, BIG Zakład Pracy Chronionej, a Nagrodę Specjalną od Komendanta Miejskiego PSP odebrał Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka.
Ponadto 20 strażaków otrzymało awanse na wyższe stopnie służbowe. W tej grupie znalazł się rzecznik prasowy PSP w Elblągu, (teraz już starszy kapitan) Przemysław Siagło oraz dyżurny operacyjny Elżbieta Piwowarczyk i ratownik z JRG 1 Piotr Woliński (na łamach potElu pisaliśmy o tej dwójce, może mamy „szczęśliwą rękę” do awansów?).
Były też prezenty. Leszek Wójcik, Prezes Zarządu Fabryki Mebli STOLPŁYT Sp. z o.o. przekazał elbląskim strażakom samochód terenowy marki Mitsubishi Pajero, Roman Korzeniowski, dyrektor Browaru w Elblągu kombinezon ochronny chemoodporny (tzw. ubranie gazoszczelne) wraz z miernikiem gazowym przeznaczonym do detekcji amoniaku, członek Zarządu Województwa Warmińsko – Mazurskiego Witold Wróblewski – rękawice strażackie, a Starosta Elbląski Sławomir Jezierski zadeklarował pokrycie kosztów ubezpieczenia wozów strażackich.
O strażackiej służbie rozmawialiśmy ze st. bryg. Tomaszem Świniarskim, Komendantem Miejskim PSP w Elblągu.
Wśród zawodów związanych z ochroną życia i zdrowia największym zaufaniem Polaków cieszą się strażacy
- My musimy być na pierwszym miejscu i wcale nie dlatego, że jesteśmy dobrzy tylko po prostu – społeczeństwo musi mieć służbę, której ufa i która nie zawodzi. Jeśli zawiedziemy, to z tego pierwszego miejsca spadniemy, a to jest dla nas dyshonor.
Od dawna strażacy nie wyjeżdżają już tylko do pożarów. Wachlarz waszych zadań jest coraz większy
- Od wielu lat, ponad 50 procent naszych działań to nie jest gaszenie pożarów. To inne, tak zwane miejscowe zagrożenia, w których bierzemy udział. Najczęściej kojarzone jest to z wypadkami drogowymi, ale w zimie widzicie nas, gdy dbamy o mieszkańców, by nie zatruli się tlenkiem węgla; pomagamy, kiedy przychodzi klęska żywiołowa - w Elblągu są to powodzie. Zawsze można na nas liczyć.
W zeszłym roku nad naszym województwem przeszła wichury, w Bartoszycach pozrywała dachy i tam pomagaliśmy. W poprzednich latach uczestniczyliśmy w powodzi na południu Polski, ale i zabezpieczaliśmy mecze podczas Euro w Gdańsku. Państwowa Straż Pożarna to jedna, wielka formacja, która działa na potrzeby mieszkańców całego kraju. Jest tak skoordynowana i mobilna, że możemy w każdej chwili wyjechać, by nieść pomoc w zupełnie innej części Polski.
Pomagacie ludziom w potrzebie, ale też i sami od potrzeb nie jesteście wolni. Czego brakuje elbląskim strażakom?
- Główną potrzebą jest strażnica na pierwszym oddziale, ale nie chcę już zapeszać. Dużo się o tym mówiło, a wolałbym się chwalić tym, co ma miejsce. Póki co, jest nadzieja, że do półrocza zostanie nam przekazany teren przy ul. Łęczyckiej. Stosowne wnioski są już złożone w Agencji Mienia Wojskowego.
Walczymy również o to, by udało się wykonać termomodernizację drugiego oddziału w Elblągu i oddziału w Pasłęku. To nie tylko efekt energooszczędny, ale i zmiana wyglądu zewnętrznego jednostek. Można kosić trawę, dbać o place, ale ostatecznie i tak te tereny nie będą wyglądały we właściwy sposób. A zależy nam na tym. Chcemy być postrzegani sympatycznie (śmiech).
Co do sprzętu: od 2010 r. otrzymaliśmy nowe samochody w ramach programów unijnych, a kilka pozyskaliśmy sami - Scania na pierwszy oddziale , podnośnik w Pasłęku, samochody operacyjne. Paradoksalnie, nowy sprzęt to też kłopoty. Szybko bowiem można się nauczyć , że wymaga olbrzymich pieniędzy na serwisowanie. Racjonalnie kupujemy, co nie oznacza, że zaniedbujemy bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Wiemy, co jest potrzebne. Dziś dyrektor browaru przekazał nam detektor amoniaku. Amoniak jest nieodłącznie związany z Elblągiem, z procesem chłodniczym. Kiedy okazało się, że ostatniego detektora nie da się już naprawić, od razu musieliśmy pomyśleć, co zrobić, by mieć nowy w razie wycieku. Musimy chronić mieszkańców.
Natomiast coraz tragiczniej wygląda sytuacja z umundurowaniem strażaków, które – w tej pracy – szybko się niszczy. Zwykle w przetargach wygrywają te firmy, które oferują najtańszy produkt. Niestety, to nie zawsze idzie w parze z jakością. A to z kolei oznacza, że w niedługim czasie i tak będziemy musieli to umundurowanie wymieniać. I to jest naszą wielką bolączką. Jest kryzys i odczuwamy go wszyscy. Bieżący budżet elbląskiej komendy PSP jest przeznaczony na utrzymanie tego, co mamy, zapewnie ciągłości funkcjonowania, a nie na zakupy i inwestycje. Tu pomagają nam nasi przedsiębiorcy, samorządy. To z ich udziałem wyglądamy godnie i jesteśmy w stanie jeździć do zdarzeń.
Czego życzyć strażakom z okazji ich święta?
- Tyle samo powrotów, co wyjazdów. Wracajmy cali i zdrowi z akcji, a cała reszta już nie okaże się zmartwieniem.
* Laur Strażacki stanowi symboliczny akt podziękowania za wyjątkowe zaangażowanie w działania na rzecz poprawy ochrony przeciwpożarowej Miasta Elbląga i Powiatu Elbląskiego oraz za wzorową współpracę z Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu. Dotychczas, tj. od 2007 r. wyróżniono 27 podmiotów.
Agata Janik