Jak jeździć?

Przejechanie rowerowego toru przeszkód, omówienie zasad bezpiecznego włączania się do ruchu, czy przejeżdżania przez przejście dla pieszych - to tylko niektóre tematy poruszone przez oficera rowerowego podczas pierwszych elbląskich warsztatów rowerowej jazdy po mieście. Zobacz fotoreportaż.
- Idea warsztatów narodziła się w Krakowie, gdzie cztery lata temu po raz pierwszy zorganizowano tego typu zajęcia – informuje oficer rowerowy Marek Kamm. - Wiem, że są one również organizowane w Warszawie. W Elblągu są robione po raz pierwszy, ale planuję jeszcze w tym roku przynajmniej trzy edycje, najbliższe podczas Dni Elbląga oraz Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. Warsztaty są organizowane w ramach Programu Bezpieczny Elbląg - Współdziałanie i Aktywizacja Społeczna. Ich odbiorcami mają być głównie osoby pełnoletnie, które mają niewielkie doświadczenie w poruszaniu się rowerem po Elblągu. Pomoc przy warsztatach zaoferowali policjanci Komendy Miejskiej Policji. W formularzu zgłoszeniowym prosiłem zainteresowanych by podawali trasy, gdzie najczęściej jeżdżą i co sprawia im największą trudność. Przykładowo, zgłaszano problemy z włączaniem się do ruchu, czyli np. wjazd z chodnika na ścieżkę albo odwrotnie, ktoś miał problem z pierwszeństwem przejazdu na skrzyżowaniach oraz ogólnym poruszaniu się po mieście – zakończył oficer rowerowy.
Na pierwszą edycję rowerowej jazdy po mieście zgłosiło się 12 osób. Na teoretyczną część zajęć przyjechało 5 osób, zaś podczas naszej jazdy po Elblągu peleton rozrósł się do ponad 20 osób.
Zajęcia rozpoczęły się od przejechania rowerowego toru przeszkód, który, mimo iż jest skierowany dla uczniowie klas IV szkół podstawowych zdających egzamin na kartę rowerową, bezbłędnie przejechały tylko dwie osoby. Następnie miała miejsce prezentacja, podczas której uczestnicy warsztatów zapoznali się z głównymi zagrożeniami czyhającymi na drogach. Zostały także omówione najnowsze zmiany w Kodeksie Drogowym, które obowiązują już dwa lata, ale dla wielu rowerzystów są nadal tajemnicą. Po części teoretycznej nadszedł czas na praktykę, czyli przejazd po mieście. Droga wiodła od Starego Miasta ulicami Zamkową, Wyszyńskiego, Tysiąclecia, Grunwaldzką do Placu Dworcowego i dalej ulicami Mickiewicza, Kościuszki, Wspólną, Sienkiewicza, przez Park Traugutta, do Grobli Św. Jerzego, 1 Maja, Park Planty na Stare Miasto. Po drodze zostały omówione zasady pokonywania przejazdów rowerowych, zasad pierwszeństwa, ruchu pieszych, oznakowania drogi dla rowerów, poruszania się pasem rowerowym oraz bezpieczna jazda po jezdni. Oficer rowerowy zwrócili także uwagę na wyjazdy z bram i posesji, które często są lekceważone przez rowerzystów. Ważnym i zarazem trudnym tematem okazała się umiejętność włączania się do ruchu oraz kwestia przejeżdżania przez przejścia dla pieszych i prawidłowego sygnalizowania manewrów. - Nadal widoczny jest problem przejazdów szczególnie przez przejścia dla pieszych – twierdzi jedna z policjantek Komendy Miejskiej Policji. - Rowerzyści nie rozróżniają jeszcze przejazdów dla rowerów od przejścia dla pieszych. Kara za przejazd po przejściu dla pieszych wynosi sto złotych. Nie zawsze wystawiamy mandaty karne, stosujemy również pouczenia. Wielu rowerzystów jeździ po chodnikach, bo jak twierdzą czują się wtedy bezpieczniej, a za to też grozi mandat. Patrole rowerowe rozpoczęły się niedawno i będzie ich coraz więcej, a nie ukrywam, że jest to dla nas spore ułatwienie.
Na zajęciach pojawił się m.in. pan Krzysztof , nauczyciel SP 23, gdzie jest odpowiedzialny za kartę rowerową. - Chciałem pokazać uczniom, że można bezpiecznie poruszać się po Elblągu i zachęcić ich do jeżdżenia na rowerze. Uczniowie raczej nie są zainteresowani tym tematem, a kartę uważają za zło konieczne. Rodzice również lekceważą ten problem. Dziś udało mi się namówić jednego ucznia, na kolejną wycieczkę pięciu.
Z kolei pani Maria, która po długiej rozłące z rowerem, postanowiła na nowo spróbować swoich sił na dwóch kółkach: - Na rowerze jeżdżę od niedawna, w zasadzie dopiero co wyciągnęłam rower po pięcioletniej przerwie. Z zajęć z oficerem jestem bardzo zadowolona, wszelakie moje wątpliwość zostały rozwiane. Oczywiście, obawa jazdy jezdnią na pewno pozostanie, ale pierwsze koty za płoty. Miałabym jeszcze kilka pytań odnośnie spraw technicznych, ale to może zostanie rozwiane na kolejnych warsztatach – zakończyła.
Na pierwszą edycję rowerowej jazdy po mieście zgłosiło się 12 osób. Na teoretyczną część zajęć przyjechało 5 osób, zaś podczas naszej jazdy po Elblągu peleton rozrósł się do ponad 20 osób.
Zajęcia rozpoczęły się od przejechania rowerowego toru przeszkód, który, mimo iż jest skierowany dla uczniowie klas IV szkół podstawowych zdających egzamin na kartę rowerową, bezbłędnie przejechały tylko dwie osoby. Następnie miała miejsce prezentacja, podczas której uczestnicy warsztatów zapoznali się z głównymi zagrożeniami czyhającymi na drogach. Zostały także omówione najnowsze zmiany w Kodeksie Drogowym, które obowiązują już dwa lata, ale dla wielu rowerzystów są nadal tajemnicą. Po części teoretycznej nadszedł czas na praktykę, czyli przejazd po mieście. Droga wiodła od Starego Miasta ulicami Zamkową, Wyszyńskiego, Tysiąclecia, Grunwaldzką do Placu Dworcowego i dalej ulicami Mickiewicza, Kościuszki, Wspólną, Sienkiewicza, przez Park Traugutta, do Grobli Św. Jerzego, 1 Maja, Park Planty na Stare Miasto. Po drodze zostały omówione zasady pokonywania przejazdów rowerowych, zasad pierwszeństwa, ruchu pieszych, oznakowania drogi dla rowerów, poruszania się pasem rowerowym oraz bezpieczna jazda po jezdni. Oficer rowerowy zwrócili także uwagę na wyjazdy z bram i posesji, które często są lekceważone przez rowerzystów. Ważnym i zarazem trudnym tematem okazała się umiejętność włączania się do ruchu oraz kwestia przejeżdżania przez przejścia dla pieszych i prawidłowego sygnalizowania manewrów. - Nadal widoczny jest problem przejazdów szczególnie przez przejścia dla pieszych – twierdzi jedna z policjantek Komendy Miejskiej Policji. - Rowerzyści nie rozróżniają jeszcze przejazdów dla rowerów od przejścia dla pieszych. Kara za przejazd po przejściu dla pieszych wynosi sto złotych. Nie zawsze wystawiamy mandaty karne, stosujemy również pouczenia. Wielu rowerzystów jeździ po chodnikach, bo jak twierdzą czują się wtedy bezpieczniej, a za to też grozi mandat. Patrole rowerowe rozpoczęły się niedawno i będzie ich coraz więcej, a nie ukrywam, że jest to dla nas spore ułatwienie.
Na zajęciach pojawił się m.in. pan Krzysztof , nauczyciel SP 23, gdzie jest odpowiedzialny za kartę rowerową. - Chciałem pokazać uczniom, że można bezpiecznie poruszać się po Elblągu i zachęcić ich do jeżdżenia na rowerze. Uczniowie raczej nie są zainteresowani tym tematem, a kartę uważają za zło konieczne. Rodzice również lekceważą ten problem. Dziś udało mi się namówić jednego ucznia, na kolejną wycieczkę pięciu.
Z kolei pani Maria, która po długiej rozłące z rowerem, postanowiła na nowo spróbować swoich sił na dwóch kółkach: - Na rowerze jeżdżę od niedawna, w zasadzie dopiero co wyciągnęłam rower po pięcioletniej przerwie. Z zajęć z oficerem jestem bardzo zadowolona, wszelakie moje wątpliwość zostały rozwiane. Oczywiście, obawa jazdy jezdnią na pewno pozostanie, ale pierwsze koty za płoty. Miałabym jeszcze kilka pytań odnośnie spraw technicznych, ale to może zostanie rozwiane na kolejnych warsztatach – zakończyła.
Anna Dembińska