UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kąpieliska nad Zalewem zamknięte

Elbląg, Plaża w Tolkmicku przed ogłoszeniem zakazu kąpieli
Plaża w Tolkmicku przed ogłoszeniem zakazu kąpieli (fot. mad).

Zakaz kąpieli w wodach Zalewu Wiślanego ogłoszony w minionym tygodniu przez elbląski Sanepid uderzył przede wszystkim w przedsiębiorców i właścicieli kwater turystycznych - zmniejszyła się ilość turystów. Na ten stan rzeczy miało wpływ także załamanie pogody. Ale nie oszukujmy się - zakazy kąpieli z powodu skażeń bakteriologicznych Zalewu ogłaszane są coraz częściej.

Zalew Wiślany to akwen o powierzchni blisko 840 km kw., z czego w granicach Polski jest 382 km kw. Największą z wpływających do Zalewu rzek jest rosyjska Pregoła dostarczająca 62 proc. słodkich wód. Po stronie Polski największe rzeki to Pasłęka, Elbląg i Nogat. Ten obszar zlewni Zalewu Wiślanego w ostatnich latach przechodzi duże przeobrażenia. Powstaje coraz więcej oczyszczalni ścieków, następuje samooczyszczanie się wód Zalewu. Pomimo tego w sezonie turystycznym systematycznie zamykane są nadzalewowe plaże z powodu pojawiania się w wodzie bakterii coli. Nikt nie potrafi oficjalnie wskazać źródeł skażenia i winnych tych zanieczyszczeń. Hipotetycznie mówi się o zanieczyszczeniach płynących od naszych wschodnich sąsiadów. Wini się również mieszkańców Wysoczyzny Elbląskiej, twierdząc, że odprowadzają ścieki, gdzie się da. Sprawą zajęli się naukowcy Polski i Rosji. Wspólnie prowadzą badania w ramach projektów Mantra East i Montransat. Podczas cyklicznie organizowanych konferencji przedstawiane są wyniki badań, także tych prowadzonych z wykorzystaniem najnowszych technologii satelitarnych. Zdaniem naukowców, w polskiej części Zalewu udział importowanych zanieczyszczeń ze strefy Kaliningradu jest nieznaczny.
     W tym miejscu trzeba przypomnieć, że podpisując traktat akcesyjny do Unii Europejskiej, Polska zobowiązała się do osiągnięcia „dobrego stanu wód” w terminie do roku 2015. Szczegóły precyzuje przyjęta przez Parlament Wspólnoty i Radę Unii „Ramowa Dyrektywa Wodna”. Tymczasem, zdaniem dr hab. Marka Kruka, profesora biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu, niewiele się dzieje w tej materii.
     - Gospodarzami obiektów wodnych na swoim terenie są lokalne samorządy - podkreśla profesor. - To do nich należy dbałość o stan środowiska, troska o dobre i skutecznie działające oczyszczalnie ścieków, skanalizowanie obiektów położonych na terenach gmin i konsekwencja w karaniu trucicieli środowiska. Jeśli w najbliższym czasie samorządy nie zbudują i nie wprowadzą w życie programów zaradczych, nie będą zabiegały o środki finansowe na niezbędne do tego inwestycje, to nigdy nie osiągniemy stanu dobrych wód w Zalewie Wiślanym i tym samym nie wypełnimy unijnej dyrektywy. Chcę podkreślić, że nawet najlepsze działania rekultywacyjne i oczyszczające wody Zalewu nie dadzą efektów, dopóki nie powstanie infrastruktura blokująca, a przynajmniej minimalizująca dopływ ścieków i biogenów do wód Zalewu Wiślanego. A to wymaga skoordynowanych działań wszystkich zaangażowanych w ten proces władz, służb, a przede wszystkim środowisk społecznych.
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • hahaha udało mi się komcia załadować boję się o mierzeję i mam nadzieję, że wszystko będzie ok
  • No tak zanieczyszczenia są. Emitenci też są, ale nieznani. Zapewne amerykanie na spadochronach nam to świństwo zrzucają. I któż uchyli rąbka tajemnicy? Wszystko takie zapracowane, na niedoczasie jak ten robotnik, który jeździł po placu budowy taczką, ale niestety nie miał nigdy czasu by ja załadować,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MiejscowyAborygen(2008-08-17)
  • Wowka Profesor powiedział również". .. Standardem stało się zamykanie nadzalewowych plaż z powodu bakterii koli. Czy prawdą jest, że również stężenie rtęci przekracza wielokrotnie dozwolone normy? Sprawa rtęci z Zatoce Elbląskiej jest przykładem potrzeb specjalistycznych badań biogeochemicznych nad środowiskiem Zalewu. Z dostępnych badań przeprowadzonych przed kilku laty przez Instytut Geologiczny w Warszawie wynika, że zawartość rtęci wynosiła w osadach dennych Zatoki Elbląskiej ok. 1 mg/kg i była podwyższona w stosunku do wyników z Zalewu. To jest ponad trzykrotne przekroczenie normy dla zawartości rtęci w stałych komponentach środowiska i żywności. To jednak dość pobieżna ocena oparta na niewielkiej ilości prób. Trzeba zbadać jak związki rtęci (przede wszystkim z metylem) są rozmieszczone w profilu osadów, ile przedostaje się poprzez zwierzęta bentosowe do ryb, a ile uwalnia się do wody. Ile wynosi bioretencja Hg w fito- i zooplanktonie. A przede wszystkim, jak dystrybucję rtęci zmieniają zabiegi pogłębiania toru wodnego w Zatoce. Biogeochemia rtęci w środowisku wodnym należy do wyjątkowo trudnych zagadnień badawczych. Dopiero na podstawie poznanych procesów geochemicznej transformacji i biologicznej akumulacji związków rtęci można proponować środki zaradcze. Tym zaawansowanym naukowo zagadnieniem może w przyszłości zająć się np. Centrum Jakości Środowiska, we współpracy międzynarodowej w ramach projektu z programów UE. .. "
  • Wowka oraz to, ze ". .. Inwestorzy powinni wymóc na władzach samorządowych, aby zadbali o stan środowiska (kanalizacje, oczyszczalnie ścieków, kary dla wszystkich zaśmiecającym środowiska), a turyści-plażowicze żądać od władz lokalnych podejmowania konkretnych kroków w celu zadbania i udostępniania dobra jakim jest nasze środowisko. Dobrze też byłoby wykazać, a jest to zadanie dla „ ekologicznie” wrażliwego ekonomisty, ile lokalna społeczność traci na utrzymywaniu złej jakości wód Zalewu. Ile kosztuje kilkukrotne, z ok. 4700 ton w latach 70-tych do ok. 1800 ton ostatnio, zmniejszenie połowów rybackich, w tym jakie są koszty przekwalifikowania i zasiłków dla rybaków i zatrudnionych w przetwórstwie ryb? Ile traci gospodarka rybacka z powodu niemożliwości prowadzenia intensywnej hodowli, tzw. akwakultury? Jakich sum społeczeństwo lokalne jest pozbawione z powodu braku sanitarnych warunków do rozwoju turystyki i sportów wodnych? Do rekreacji i związanych z pobytem wczasowiczów rozwoju dziesiątków form działalności gospodarczej?. .. "
  • Szanowni Państwo w pełni popieram wypowiedź Pana Wowki. Na stronie rafzen.pl przedstawione jest rozmieszczenie rtęci w Zalewie Wiślanym, natomiast na stronie rafzen.pl szczegółowe badania i zalecenia naukowców z 1996 roku, na stronie rafzen.pl co sądzą na ten temat nasze władze. Szanowni Państwo musimy wiedzieć,że do 1998 roku wszystkie ścieki z Elblaga trafiały bezpośrednio do Zalewu Wiślanego. Teraz ten skomplikowany problem powinni przebadać naukowcy z PWSZ w Elblągu specjalizujący się w tym zagadnieniu i władza musi natychmiast znaleźć na to środki. Mam nadzieję, że ekolodzy skutecznie zmuszą władzę do przeprowadzenia kolejnych, aktualnych badań.Bez tego sprawa przekopu, drogi E-70 nie ma sensu. Z poważaniem Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Jerzy Kulas(2008-08-18)
  • Szanowni Państwo błąd, do 1988,a nie do 1998 roku ścieki z Elbląga były odprowadzane bezpośrednio do Zalewu Wiślanego. Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Jerzy Kulas(2008-08-18)
  • Chceż mieć wrzody - wejdż do wody!!! Jakoś narazie nic nie podłapałem :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ksamol(2008-08-18)
  • Może tak dosolić kary tym co jeżdżą konno brzegiem zalewu w Kadynach. .. końskie kupy to chyba też przyczynek do zanieczyszeń wody. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    obserwatorka(2008-08-18)
  • trzeba byc niespelna rozumu zeby sie kapac w tym szambie!!! jeszcze male dzieci wpuszczaja to tego syfu!!!
  • Władze Tolkmicka nic nie robią w sprawie kanalizacji przyzalewowych miejscowości tak duża wieś jak Łęcze od lat nie może doczekać się kanalizacji nieczystości płyną wiec prosto do zalewu wystarczy przejść się obok plaży w Suchaczu to czuć smród.
  • Mądraliński Wowka a nie wie jak się pisze bakterie coli. .. .
  • a ja przysięgam do ust już nie wezmę pepsi coli - no chyba że na kaca
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    blondynka(2008-08-18)
Reklama