UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kiedyś roślina magiczna, dziś cenny lek (Opowieści z lasu, odc. 172)

 
Elbląg, Kiedyś roślina magiczna, dziś cenny lek (Opowieści z lasu, odc. 172)
fot. Wikimedialmages/Pixabay

Dawniej uważano, że chroni przed czarami oraz zakusami złego, przed piorunami, używano go do wróżenia. Nazywano go zielem świętojańskim, gdyż zakwitał w okolicach 24 czerwca. Dziś dziurawiec jest cenną rośliną leczniczą, bogatą w wiele substancji, o szerokim zastosowaniu.

- Roślina ta urasta mniej więcej do pół metra wysokości. Można ją spotkać nie tylko na łąkach, ale i na wzgórzach, w trawiastych zaroślach, na ugorach, czy w nasłonecznionych miejscach w lesie. Jej nazwa ludowa, czyli ziele świętojańskie albo zioło św. Jana, wzięła się stąd, że dziurawiec rozkwita zazwyczaj w okolicach 24 czerwca – wyjaśnia Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg.
       Właściwości lecznicze tej rośliny znane były już w starożytności, doceniał ją grecki uczony Hipokrates czy rzymski medyk Korneliusz Celsus.
       "W V wieku Helios z Amidy zalecał odwary z tej rośliny na trudno gojące się rany i owrzodzenia. Aleksander z Tralles wspominał o jej korzystnym działaniu na układ nerwowy, natomiast Paweł z Eginy potwierdził jej działanie moczopędne" – opowiada Joanna Radziewicz w swoim artykule "Świętojańskie zioło – lek na dolegliwości wszelakie" umieszczonym na łamach Rolniczego Magazynu Elektronicznego.
       Dziś już dokładnie wiadomo, jakie substancje zawiera i dlaczego lista jego dobroczynnych właściwości jest taka długa.
       "Wyciąg z dziurawca to skoncentrowana dawka licznych substancji czynnych, takich jak hiperforyna, hiperycyna i pseudohiperycyna, rutyna, kwercetyna, kwercytryna, kempferol, hiperozyd, katechiny oraz olejki eteryczne. Co więcej, związki te pozostają ze sobą w doskonałej równowadze. Dzięki temu nie naruszają fizjologii organizmu, a są przez niego wyjątkowo dobrze tolerowane i skutecznie się wchłaniają, nawzajem potęgując swoje działanie. Żadna z wymienionych substancji z osobna nie wykazuje takiej skuteczności, jak w połączeniu z resztą" – tak tłumaczy to Elżbieta Goraus na portalu ekologia.pl.
       Jakie są zatem właściwości tej rośliny?
       "Ziele dziurawca używa się głównie do celów leczniczych. Zawarte w nim związki działają na organizm oczyszczająco, odtruwająco i moczopędnie. Ponadto wykazują właściwości bakteriobójcze, uspokajające i przeciwdepresyjne. Dzięki wielokierunkowemu działaniu dziurawiec znalazł szerokie zastosowanie we współczesnej medycynie" – czytamy na stronie Podlaskiego Ogrodu Ziołowego. - "Stosuje się go jako lek rozkurczający w chorobach wątroby i dróg żółciowych, w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy oraz w zaburzeniach czynności przewodu pokarmowego, a ponadto w stanach depresyjnych, migrenie i wyczerpaniu nerwowym, przy zaburzeniach snu i niepokoju".
       Zaznacza się jednak, aby w trakcie jego stosowania nie wystawiać się na działanie promieni słonecznych, gdyż roślina ta ma właściwości fotouczulające. 
oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Reklama