Kolejne Orliki w Elblągu

Jak mawiał słynny trener „piłka jest okrągła a bramki są dwie”. Jednakże to, jakie są te bramki i otoczenie wokół jest równie ważne jak sama gra. W Elblągu otworzono kolejne dwa Orliki, jeden przy Szkole Podstawowej nr 4, a drugi przy Szkole Podstawowej nr 16. Zobacz zdjęcia z uroczystości w SP nr 4 oraz SP nr 16.
Dwa nowopowstałe Orliki to kolejno czwarty i piąty tego typu obiekt. W przyszłym tygodniu zostaną otwarte dwa kolejne, łącznie pojawi się siedem elbląskich Orlików.
– Jestem absolwentem tej szkoły i chciałbym powiedzieć, że za moich czasów takich obiektów w Elblągu nie było. Wszyscy cieszymy się z tej inwestycji, kiedy zostałem Prezydentem miałem ambicje, aby takich uroczystości było jak najwięcej. Dzisiaj otwieramy czwartego Orlika, a niedługo jeszcze trzy – mówił Grzegorz Nowaczyk, prezydent Elbląga podczas otwarcia Orlika przy SP nr 4. – Na takich Orlikach wykluwają się talenty sportowe na miarę Roberta Lewandowskiego, Leo Messi albo Cristiano Ronaldo.
Podczas otwarcia obu Orlików dyrektorki obu placówek dziękowały wszystkim, dzięki którym obiekty powstały. Odbyły się również występy artystyczne przygotowane przez uczniów, obu szkołom wręczono także różne sportowe atrybuty, jednakże moment oficjalnego przekazania obiektu nieco się różnił – w szkole przy Mickiewicza wstęgę przecinano, natomiast na ul. Sadowej rozwiązywano kokardy.
Grzegorz Nowaczyk oraz Adam Giersz podczas otwarcia Orlika przy SP nr 16 (fot. WS)
– Wierzę, że ten Orlik będzie sprawiał wam wiele radości – mówił pochodzący z Elbląga absolwent SP nr 16 Adam Giersz, były minister sportu, jedyny Polak w wydziale do spraw kontroli finansowej klubów UEFA, który był obecny podczas otwarcia Orlika przy SP nr 16. – Sport w wychowaniu jest prawdziwą lekcją życia, uczy przestrzegania reguł gry, szacunku dla przeciwnika, pracy w zespole, przygotowania do podjęcia walki, to wszystko później jest potrzebne.
Obiekty mają służyć nie tylko uczniom danej szkoły, ale także innym użytkownikom. Koszt każdego Orlika to 1,2 mln zł.
– Jestem bardzo zadowolona, a przede wszystkim zadowoleni są ci najmłodsi elblążanie, ale nie tylko, bowiem program zakłada ogólną dostępność tego obiektu, skorzystać może ten najmłodszy i ten starszy. Tak na pewno będzie, mamy doświadczenie w związku z tymi trzema, które już funkcjonują. Na każdym Orliku jest zatrudniony tzw. animator, który ma za zadanie animować zajęcia na tych obiektach, a także dopilnować, aby korzystanie z tego obiektu było zgodne z regulaminem, ponadto jest to obiekt strzeżony, jest tutaj monitoring – mówiła Dorota Pawłow, dyrektor Departamentu Sportu Urzędu Miejskiego w Elblągu. – Aktywnych elblążan jest coraz więcej i jestem przekonana, że pójdzie to w parze z zadowoleniem i zdrowiem. Gdybyśmy rozpisali ilość imprez sportowych na każdy dzień wychodzi na to, że prawie co trzy dni w Elblągu jest jakieś wydarzenie sportowe. Należy zachęcać elblążan do tego, aby przybywali oglądać zawody, kibicowali zawodnikom i klubom sportowym, bo tak naprawdę sportowiec pracuje dla siebie, ale przede wszystkim dla kibiców.