Najważniejsza jest zmiana wizerunku władz

Mamy na listach 22 kobiety, 21 jest członków PiS-u – nasza lista była szeroko otwarta na wszystkie środowiska – jest również sześciu kandydatów popieranych przez NSZZ „Solidarność” – przedstawiał kandydatów do Rady Miejskiej Jerzy Wilk, kandydat na prezydenta Elbląga Prawa i Sprawiedliwości. Wczoraj (3 czerwca) wieczorem odbyła się konwencja wyborcza PiS. Zobacz zdjęcia.
W trakcie konwencji odbyła się konferencja prasowa z kandydatem PiS na prezydenta. – Kto wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich, kandydatów jest aż dziesięciu – pytali dziennikarze.
– Szkoda wakacji – odpowiedział żartobliwie Jerzy Wilk, sugerując, by głosować na niego, aby wygrał już w pierwszej turze.
Jerzy Wilk zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany, przeprowadzi audyt finansowy miasta, „żeby wyjaśnić, jak pieniądze miasta były wydatkowane przez odwołane władze”. Wymieniał przede wszystkim sprawy, które bulwersowały opinię publiczną w okresie poprzedzającym referendum. Zapowiedział też przeanalizowanie struktury zatrudnienia Urzędu Miejskiego, ale unikał jednoznacznych deklaracji ograniczenia zatrudnienia.
– Najważniejszym zadaniem wybranych władz Elbląga będzie zmiana wizerunku władz miasta – podkreślał Jerzy Wilk. – Prezydent miasta naprawdę musi być blisko ludzi. Musi udowodnić, że prezydent to nie jest Bóg, nadczłowiek, który unosi się w obłokach. Powinien rozmawiać z ludźmi, powinien potrafić ich wysłuchać, rozmawiać z nimi i wyciągać z tego wnioski. To jest najważniejsze. Inne rzeczy da się załatwić – i ten budżet skroić na przyszły rok, żeby był możliwy do realizacji, i poprawić funkcjonowanie komórek miasta. Natomiast przede wszystkim musi się zmienić ta ocena władz miasta.
Spora część konferencji dotyczyła przeżywającej kłopoty Elbląskiej Spółdzielni Inwalidów Elsin, której Jerzy Wilk jest prezesem.
– Z osobami niepełnosprawnymi pracuję 35 lat, całe dorosłe życie. Od 23 lat jestem prezesem Elbląskiej Spółdzielni Inwalidów – mówił Jerzy Wilk. – Gdy obejmowałem to stanowisko w 1990 roku, ta spółdzielnia stała na skraju upadku, właściwie była przeznaczona do likwidacji. Dzisiaj Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ogóle nie wspiera zakładów pracy chronionej. Moim zadaniem jest nie dopuścić do jej likwidacji. To jest nieprawda, że ona zostanie zlikwidowana, nie dopuszczę do tego, że zakład upadnie. Natomiast mam nadzieję, że zmiana podstawy władz samorządowych spowoduje to, że zaczną być doceniane te osoby niepełnosprawne. Był tutaj wiceminister odpowiedzialny za PFRON, obiecał pomoc, część tych pieniędzy uzyskaliśmy. Mamy nadzieję, że sytuacja Elsinu zostanie ustabilizowana.
Jerzy Wilk dodał, że obecnie 76 osób kontynuuje zatrudnienie w Elsinie. – To jest dla nich rehabilitacja zawodowa, ale również społeczna – dodał z naciskiem. – Osoby niepełnosprawne zatrudniane w Elsinie mają około 30 procent wydajności pracy osób zdrowych, a wyroby trzeba sprzedawać według reguł rynkowych.
Kandydaci na radnych Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość.
– Szkoda wakacji – odpowiedział żartobliwie Jerzy Wilk, sugerując, by głosować na niego, aby wygrał już w pierwszej turze.
Jerzy Wilk zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany, przeprowadzi audyt finansowy miasta, „żeby wyjaśnić, jak pieniądze miasta były wydatkowane przez odwołane władze”. Wymieniał przede wszystkim sprawy, które bulwersowały opinię publiczną w okresie poprzedzającym referendum. Zapowiedział też przeanalizowanie struktury zatrudnienia Urzędu Miejskiego, ale unikał jednoznacznych deklaracji ograniczenia zatrudnienia.
– Najważniejszym zadaniem wybranych władz Elbląga będzie zmiana wizerunku władz miasta – podkreślał Jerzy Wilk. – Prezydent miasta naprawdę musi być blisko ludzi. Musi udowodnić, że prezydent to nie jest Bóg, nadczłowiek, który unosi się w obłokach. Powinien rozmawiać z ludźmi, powinien potrafić ich wysłuchać, rozmawiać z nimi i wyciągać z tego wnioski. To jest najważniejsze. Inne rzeczy da się załatwić – i ten budżet skroić na przyszły rok, żeby był możliwy do realizacji, i poprawić funkcjonowanie komórek miasta. Natomiast przede wszystkim musi się zmienić ta ocena władz miasta.
Spora część konferencji dotyczyła przeżywającej kłopoty Elbląskiej Spółdzielni Inwalidów Elsin, której Jerzy Wilk jest prezesem.
– Z osobami niepełnosprawnymi pracuję 35 lat, całe dorosłe życie. Od 23 lat jestem prezesem Elbląskiej Spółdzielni Inwalidów – mówił Jerzy Wilk. – Gdy obejmowałem to stanowisko w 1990 roku, ta spółdzielnia stała na skraju upadku, właściwie była przeznaczona do likwidacji. Dzisiaj Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ogóle nie wspiera zakładów pracy chronionej. Moim zadaniem jest nie dopuścić do jej likwidacji. To jest nieprawda, że ona zostanie zlikwidowana, nie dopuszczę do tego, że zakład upadnie. Natomiast mam nadzieję, że zmiana podstawy władz samorządowych spowoduje to, że zaczną być doceniane te osoby niepełnosprawne. Był tutaj wiceminister odpowiedzialny za PFRON, obiecał pomoc, część tych pieniędzy uzyskaliśmy. Mamy nadzieję, że sytuacja Elsinu zostanie ustabilizowana.
Jerzy Wilk dodał, że obecnie 76 osób kontynuuje zatrudnienie w Elsinie. – To jest dla nich rehabilitacja zawodowa, ale również społeczna – dodał z naciskiem. – Osoby niepełnosprawne zatrudniane w Elsinie mają około 30 procent wydajności pracy osób zdrowych, a wyroby trzeba sprzedawać według reguł rynkowych.
Kandydaci na radnych Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość.
Piotr Derlukiewicz