„Plan na rok następny zostanie opracowany” (Głos z przeszłości, odc. 228)

- Tow. Sławiński, dyrektor Przemysłu Torfowego i wielu innych towarzyszy wypowiedziało się za zorganizowaniem na terenie Elbląga kursów dla planistów, w których chętnie uczestniczyłoby wielu pracowników planowania, a nawet dyrektorzy – pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Jak niedziela, to Głos z przeszłości. Dziś jeden dłuższy temat.
Plany produkcyjne nie mogą być układane zza biurka. Z narady kierowników przedsiębiorstw elbląskich i aktywu związkowego
„W sali konferencyjnej Powiatowej Rady Narodowej odbyła się narada dyrektorów i kierowników przedsiębiorstw oraz przewodniczących rad zakładowych z terenu Elbląga poświęcona zagadnieniu realizacji planów produkcyjnych, inwestycyjnych i finansowych. Referat na ten temat wygłosił przedstawiciel Komitetu Miejskiego PZPR tow. Pietrzak.
W dyskusji nad referatem tow. Werstak z zakładów Kuter Elbląski stwierdził, że plan produkcji zakładów w pierwszym półroczu został przekroczony o 37 proc. Wykonanie planu rocznego przewidziane jest na połowę listopada. Plan na rok następny zostanie opracowany do 15 IX 1950 r.
Tow. Indyk z Zakładów Sprzętu Transportowego stwierdził, że plan dla ich instytucji został sporządzony bez udziału robotników i pracowników i nie jest dostosowany do możliwości technicznych zakładów. Normalny proces produkcyjny wymaga usunięcia braków w parku maszynowym i budowy nowej linii elektrycznej. Obecna linia nie wytrzymuje obciążenia nowych maszyn, wskutek czego nie mogą być one należycie wykorzystane w produkcji. Mówca podkreślił, że planowano powinno odbywać się przy udziale robotników z warsztatu. Swym doświadczeniem mogą oni wnieść bardzo wiele i przez to plan będzie realny.
Tow. Duchoński z Państwowych Zakładów Graficznych zwrócił uwagę na złe planowanie w PZG w Gdańsku, czego dowodem jest fakt, że plan produkcji za I półrocze załoga wykonała w 4 miesiące. Obecnie wykonanie planów natrafia na trudności, ponieważ zaplanowane zużycie kartonu na rok 1950 wyczerpano już w I półroczu, obecnie kartonu w drukarni nie ma i wielu odbiorców, wśród nich poważne zakłady i instytucje, jak Zakłady Mechaniczne im. gen. Świerczewskiego, Miejska Rada Narodowa i wiele innych, nie mogą uzyskać druków w terminie. – Plany opracowane zza biurka nigdy nie mogą być realne – oświadczył na zakończenie tow. Duchoński.
Tow. Sławiński, dyrektor Przemysłu Torfowego i wielu innych towarzyszy wypowiedziało się za zorganizowaniem na terenie Elbląga kursów dla planistów, w których chętnie uczestniczyłoby wielu pracowników planowania, a nawet dyrektorzy.
Podsumowując dyskusję przedstawiciel KM PZPR, stwierdził konieczność dalszej mobilizacji załóg dla wykonania planów produkcyjnych, zwrócenia większej uwagi na warunki pracy i rozbudowę szkolenia zawodowego. Zapewnił przy tym kierowników przedsiębiorstw i aktyw związkowy o jak najdalej idącej w tym kierunku pomocy partii”.
Źródło: Głos Wybrzeża nr 260, 1950 r.
Cykl Głos z przeszłości powstaje we współpracy z Biblioteką Elbląską.