UWAGA!

Przez przypadek na planie filmowym

Elbląg, Krosno
Krosno

Jest na ziemi warmińskiej pewne piękne miejsce. To stare sanktuarium stojące samotnie pośród pól i lasów. Tajemnicze, zapomniane, nieodkryte, przez co atrakcyjne. Jak co roku odwiedziłam to miejsce. Wzrok mój przykuły krzątające się po zaułkach sanktuarium młode zakonnice. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak nie do końca...

Sanktuarium w Krośnie koło Ornety zachwyciło mnie po raz pierwszy kilka lat temu, gdy zawitałam do niego przypadkiem. Zdziwiło mnie jego piękno. Zdziwiło i urzekło. Zdziwiło mnie, że nie wiedziałam dotąd o jego istnieniu. Jak można nie wiedzieć o tak pięknym miejscu? Krosno jest opustoszałe, a przez to tajemnicze, zapomniane i unikatowe.
       Wracałam tam jeszcze wiele razy, szukając spokoju i ukojenia. Mogłam tam odgrodzić się od codzienności, wyłączyć się, pomedytować. Zaglądając w krużganki krośnieńskiej oazy spokoju, odkrywałam za każdym razem coraz nowsze treści. Karmiłam tam duszę i odpoczywałam od świata.
       Dziś odkryłam tam coś równie niespotykanego. Nie na pierwszy rzut oka. Zaparkowałam samochód na sanktuaryjnym parkingu i zobaczyłam, że chyba ktoś mnie ubiegł. Nieopodal stały dwa autobusy i rząd aut. Czyżby turyści odkryli wreszcie to moje odludne miejsce? Nic bardziej mylnego. Przed kościołem zobaczyłam krzątające się siostry zakonne, roześmiane, sympatyczne, energiczne. Nagle sanktuarium ożyło. Gestykulując, rozmawiały ze sobą ukradkiem, powtarzając sekwencje po francusku. Spojrzałam w ich kierunku i osłupiałam, pojęłam, że w ich twarzach znajduję coś znajomego. Nagle zrozumiałam, że siostry te nie są siostrami. To aktorki, znane aktorki. A moje sanktuarium jest ich planem filmowym.
       W Krośnie koło Ornety, w małej wiosce, kilkadziesiąt kilometrów od Elbląga kręcono film. Niewiele myśląc, spróbowałam nawiązać kontakt z „siostrami”. Te jednak dały mi grzecznie do zrozumienia, że nie są upoważnione do udzielania jakichkolwiek informacji na temat przedsięwzięcia. Zdradziły jedynie, że biorą udział w nagrywaniu filmu fabularnego. Podziękowałam grzecznie i uciekłam.
       Nie dałam za wygraną. Nietrudno było znaleźć, o jaki film chodzi. Jego akcja nawiązuje do wydarzeń, które miały miejsce trzy lata temu w Kazimierzu Dolnym. Wtedy to doszło do eksmisji zbuntowanych sióstr betanek z tamtejszego klasztoru. Film nosi tytuł „W imieniu diabła”, a w rolach głównych występują m. in. Roma Gąsiorowska, Magdalena Cielecka, Marieta Żukowska i Anna Radwan.
       Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na premierę filmu. A ten obejrzę na pewno z zapartym tchem!
      
      
D
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama