UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Skoczył na główkę do płytkiej wody

 
Elbląg, Na miejsce szybko przyjechała karetka
Na miejsce szybko przyjechała karetka (fot. z fan page'a Marcina Trudnowskiego)

Niedziela, godz. 20. Około 30-letni mężczyzna skacze na główkę do rzeki Elbląg z konstrukcji wiaduktu. Rzeka w tym miejscu jest bardzo płytka...

O niedzielnej tragedii na swoim profilu facebookowym napisał Marcin Trudnowski, który brał udział w akcji ratunkowej.

- Ostatni patrol przed zamknięciem przystani. Biorę syna, płyniemy w stronę jeziora Druzno. Mijam most... Zerkam na ludzi, byli tu także pół godziny wcześniej, ale coś mi nie gra... Zawracam. Czy potrzebujecie pomocy? Pytam człowieka, który już już ma podnosić mężczyznę z wody... Tak, coś mu się stało, nie może się ruszyć, skoczył na główkę... Stój! Nie podnoś go! Czekaj! Wyskakuję z łodzi. Delikatnie, trzymając głowę, przesuwam go na możliwie najpłytszą wodę. Błyskawiczne badanie neurologiczne. Brak czucia w prawej ręce i nodze. Równocześnie 112. Znam dobrze to miejsce... ul. Dojazdowa. Dokładnie pod "S7". Paskudny dojazd – pisze Marcin Trudnowski.

Do wody, jak się okazuje z betonowej konstrukcji wiaduktu S7 przebiegającego nad rzeką, skoczył około 30-letni mężczyzna. 

- Był przytomny, gdy mu pomagaliśmy. Mówił, że myślał, że jest tu głęboko. Mam nadzieję, że temu chłopakowi nie przerwało rdzenia. Oby to wszystko skończyło się szczęśliwie – dodaje dzisiaj Marcin Trudnowski, gdy do niego zadzwoniliśmy.

To pierwszy tego lata taki przypadek w Elblągu. - Patrolujemy rzekę Elbląg codziennie. Nie karzemy, tylko upominamy, bo w takich sprawach najważniejsza jest edukacja. Przypominamy, że kąpiel w rzece Elbląg jest niedozwolona i niebezpieczna, a co dopiero skoki na główkę – mówi kom. Krzysztof Nowacki z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Mężczyzna trafił na oddział neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. Lekarze nie udzielają informacji o stanie jego zdrowia. 

 

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama