UWAGA!

Tego grzyba do domu nie zabieraj (Opowieści z lasu, odc. 183)

 
Elbląg, Jerzy Opioła [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]
Jerzy Opioła [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

To jeden z najbardziej pospolitych i jednocześnie jeden z najsilniej trujących grzybów. Przyjmuje się, że wystarczy zaledwie pół kapelusza, żeby dorosły zatruł się nim śmiertelnie. W przypadku dziecka dawka śmiertelna to połowa tej ilości. Muchomora zielonawego, nazywanego również sromotnikowym, można spotkać głównie w lasach liściastych i mieszanych, rośnie pod dębami, bukami, brzozami.

Jak podaje Encyklopedia Leśna owocniki tego grzyba pojawiają się pojedynczo lub grupami, od lata do jesieni. Kapelusz ma średnicę od 6 do 12 cm, może mieć kolor oliwkowobrązowy, oliwkowozielony, aż po żółtozieloną, istnieje także biała odmiana. Trzon jest biały lub białawy, blaszki także, w przypadku starszych okazów żółtawe. "Uwaga! Miąższ tego trującego grzyba nie ma ani ostrego, piekącego, ani gorzkiego smaku!" - przestrzega Encyklopedia Leśna.

O tym, jak bardzo niebezpieczne jest spożycie muchomora zielonawego opowiada Paweł Zarzyński w swoim artykule "Jak uniknąć zatrucia?" (Echa Leśne, nr 2 (616), 2014, s. 28 - 31). Jego owocniki zawierają alfa-amanitynę, która uważana jest za najgroźniejszą.

"Jej działanie jest podstępne, bo ujawnia się najczęściej dopiero 10 – 12 godzin po spożyciu. Podstawowymi objawami są: przyspieszenie akcji serca, biegunka, wymioty, stany szokowe i silne odwodnienie organizmu, połączone ze spadkiem ciśnienia krwi. Jednak po upływie doby zwykle następuje przejściowa, ale wyraźna poprawa zdrowia, przez co osoba zatruta najczęściej lekceważy swój stan i rezygnuje z leczenia. Tymczasem alfa-amanityna niepostrzeżenie atakuje organy wewnętrzne, przede wszystkim niezwykle wrażliwą na jej działanie wątrobę (szczególnie szybko proces ten przebiega u dzieci)" – tak opisuje to Paweł Zarzyński.

W przywołanym artykule znaleźć można również rysunek oraz opis cech szczególnych muchomora sromotnikowego.

- Zbierajmy tylko te grzyby, które dobrze znamy i wiemy, że nam nie zaszkodzą – dodaje Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, zostawmy je w lesie, aby mogły na nich żerować inne organizmy.

oprac. mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama