UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wyborczy kanał przez Mierzeję

 
Elbląg, Od lewej: Rafał Traks, Jolanta Lisewska, Jerzy Wilk, Marek Pruszak, Janusz Hajdukowski
Od lewej: Rafał Traks, Jolanta Lisewska, Jerzy Wilk, Marek Pruszak, Janusz Hajdukowski (fot. Anna Dembińska)

Prawo i Sprawiedliwość podsumowało dzisiaj kampanię wyborczą na rzecz Andrzeja Dudy w Elblągu i regionie. - Nasz kandydat wyraźnie wspiera budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję, który będzie służył naszemu miastu i wszystkim gminom leżącym nad Zalewem Wiślanym. Kandydat Platformy kwestionuje tę inwestycję – uważają działacze PiS.

Piątkową konferencję wyborczą zwołał poseł PiS Jerzy Wilk oraz elbląscy radni tej partii: Jolanta Lisewska, Marek Pruszak, Janusz Hajdukowski i Rafał Traks. Podsumowali na niej kampanię Andrzeja Dudy w Elblągu i okolicach przed drugą turą, skupiając się na – ich zdaniem – korzyściach, jakie nasz region może mieć z wyboru urzędującego prezydenta na drugą kadencję.

- Nasz kandydat wyraźnie wspiera budowę kanału żeglugowego przez Mierzeję, który będzie służył naszemu miastu i wszystkim gminom leżącym nad Zalewem Wiślanym. Kandydat Platformy kwestionuje tę inwestycję. Żaden mieszkaniec Elbląga i okolic nie powinien głosować na kandydata, który kwestionuje tę inwestycję – uważa Marek Pruszak, przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miejskiej w Elblągu.

- Przez osiem lat, gdy rządziła Platforma Obywatelska i PSL, nic nie robiono w sprawie budowy kanału. Gdy byłem prezydentem Elbląga, w 2013 i 2014 roku, jeździłem do Warszawy i błagałem, by kontynuowano prace. Wydano miliony złotych na koncepcje, które nic nie dawały. Gdy władzę objęło PiS, dokumentacja była zdeaktualizowana, musieliśmy ją robić od nowa. Przystąpiliśmy szybko do prac, choć musieliśmy zmienić lokalizację kanału na Nowy Świat ze względów technicznych i ekologicznych – mówił poseł Jerzy Wilk. - Byłem sprawozdawcą sejmowym specustawy w sprawie budowy kanału, którą poparło 409 posłów, w tym większość posłów Platformy. I cóż się zmieniło? W tej chwili władze PO kwestionują, włącznie z panem przewodniczącym Rafałem Trzaskowskim, jest celowość. Przecież każdy z nas może pojechać na plac budowy i zobaczyć, jakie jest tempo prac. W czerwcu został ogłoszony przetarg na drugi etap, czyli pogłębienie toru wodnego. Pieniądze na ten cel są zabukowane w budżecie państwa, a dla Elbląga i okolic to wielka szansa na rozwój gospodarczy. Drugiej takiej szansy nie będzie – dodał poseł.

Politycy PiS uważają, że wybór na prezydenta Rafała Trzaskowskiego oznacza ryzyko wstrzymywania inwestycji. Zapytaliśmy o to, dlaczego tak sądzą, skoro taka decyzja nie należy do prezydenckich prerogatyw, bo inwestycję prowadzi rząd (konkretnie Urząd Morski w Gdyni, a więc instytucja państwowa), kierowany przez PiS (wybory parlamentarne dopiero w 2023 r., kanał ma być ukończony w 2022 r.).

- To pan Trzaskowski wprowadza ludzi w błąd. Apelujemy, by nie straszył elblążan wstrzymaniem budowy – stwierdził poseł Jerzy Wilk.

Radni PiS skrytykowali lokalnych działaczy PO, którzy w czwartek w Elblągu na konferencji prasowej Borysa Budki zażądali od rządu 100 mln złotych, jakie ich zdaniem powinien on oddać elblążanom w związku ze swoimi decyzjami, uderzającymi w samorządy.

- Ten rachunek na 100 milionów złotych to jest spam, fake news. Nie zostały zabrane pieniądze z kieszeni elblążan. Działania rządu miały na celu to, by środki z obniżenia podatków zostały przede wszystkim w kieszeniach obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, w tym elblążan – mówił radny Rafał Traks, pokazując dane z pomocy, jaką państwo udzieliło elbląskim firmom w ramach tarczy antykryzysowej. - Z Polskiego Funduszu Rozwoju do elbląskich firm wróciło w postaci dofinansowanie z tarczy antykryzysowej 129 mln złotych 729 tysięcy. Te pieniądze otrzymało w sumie 850 firm i 6,6 tys. pracowników. Samorząd też może z tarczy 4.0 korzystać. Apeluję do naszych samorządowców, by przestali pajacować i zaczęli rozmawiać z rządem i szukać takich rozwiązań, by korzystać z projektów rządowych i żeby te pieniądze wracały do Elbląga i zabezpieczały interes mieszkańców miasta, a nie władz miejskich – dodał radny.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama