[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Żart, który postawił na nogi policję w całym kraju

 
Elbląg, Policjanci z psami służbowymi sprawdzali także teren wokół elbląskiego oddziału Dialogu
Policjanci z psami służbowymi sprawdzali także teren wokół elbląskiego oddziału Dialogu (fot. WS)

Przez dwie godziny policyjni pirotechnicy oraz patrol ze specjalnie wyszkolonym psem sprawdzali elbląską siedzibę Dialogu, bo istniało podejrzenie, że znajduje się tam ładunek wybuchowy. Podobne alarmy wszczęto w oddziałach Netii (do której należy Dialog) w całym kraju. Okazało się, że ktoś zrobił głupi żart pracownikom firmy. Żart, za który ten ktoś może ponieść surowe konsekwencje.

Przyczyną alarmu było zgłoszenie, które wczoraj (5 września) po południu wpłynęło do centrali Netii. Anonimowy rozmówca ostrzegł, że w jednym z budynków należących do firmy znajduje się ładunek wybuchowy. Nie powiedział jednak, w którym. Powiadomione zostały więc komendy policji w całym kraju.
       W Elblągu o godz. 17.40. Na ul. Rybacką, gdzie znajduje się siedziba Dialogu,skierowany został patrol policji, a zaraz za nim na miejsce przyjechali policyjni pirotechnicy, patrol ze specjalnie wyszkolonym psem. Przyjechali także strażacy. Ewakuowano mieszkańców kamienicy, zamknięto dla ruchu ulicę Rybacką, a w siedzibie Dialogu trwały poszukiwania rzekomej bomby.
       - To może być głupi żart, ale zgłoszenie traktujemy poważnie – mówił podczas wczorajszej akcji asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
       Bomby, na szczęście, nie było. Niebezpiecznych ładunków nie znaleziono także w innych oddziałach Dialogu na terenie kraju. Był więc to faktycznie głupi żart, ale póki co, nie ustalono jego autora, który miałby ponieść konsekwencje.
       - Za wszczęcie fałszywego alarmu, zgodnie z nowelizacją Kodeksu Karnego, może grozić kara nawet do 8 lat więzienia - wskazuje asp. Krzysztof Nowacki.
       "Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."Wcześniej było to jedynie wykroczenie zagrożone karą grzywny.
       Taka kara grozi każdemu kto, chociażby w ramach głupiego żartu, przekaże informację dotyczącą podłożonego ładunku wybuchowego. W przypadku nieletnich sprawców decyzje co do środków wychowawczo-poprawczych podejmuje sąd rodzinny. Należy brać również pod uwagę możliwość roszczenia zwrotu kosztów takiej akcji poniesionych przez zaangażowane służby.
       Gdy w czerwcu tego roku seria podobnych alarmów bombowych objęła szpitale i prokuratury w całym kraju, policja zatrzymała "dowcipnisia" bardzo szybko. Równie szybko zapadła decyzja o jego tymczasowym aresztowaniu.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama