Zderzenie na wylocie z Elbląga
- A moim
zdaniem - Zobacz 18
komentarzy - Zobacz
fotoreportaż - Zobacz lokalizację
zdarzenia na planie - Wersja
do druku
Zamknij
Wpisy w kategorii Wypadki drogowe (z rannymi)
Proszę czekać


Dziś (4 maja) tuż przed godz. 18 na ul. Mazurskiej, między skrzyżowaniem na Nowakowo a granicą administracyjną miasta, zderzyły się dwa pojazdy osobowe. Jedna osoba została zabrana karetką pogotowia ratunkowego do szpitala na badania. Ruch w rejonie zdarzenia na czas pracy służb ratunkowych i policji był utrudniony i odbywał się wahadłowo. Zobacz zdjęcia.
Jak nam powiedzieli pracujący na miejscu zdarzenia policjanci, 61-letni kierujący mercedesem jadąc ul. Mazurską (droga nr 503) od strony centrum miasta, tuż przed granicą administracyjną Elbląga, skręcał w lewo, w ślepą uliczkę. W czasie wykonywania tego manewru nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącej bmw z trójką pasażerów 32-letniej kobiecie. Na skrzyżowaniu doszło do zderzenia obu pojazdów.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe i policję. Kierujący mercedesem jechał sam i nie odniósł on obrażeń. Bmw podróżowały dwie osoby dorosłe i dwójka dzieci. Pasażer tego auta został zabrany karetką pogotowia ratunkowego do szpitala na badania. Na szczęście, dzieciom nic się nie stało.
Strażacy z JRG2 zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli z uszkodzonych aut akumulatory, zneutralizowali wyciekłe płyny eksploatacyjne i posprzątali pokolizyjne odłamki. Ruch w rejonie zdarzenia przez kilkadziesiąt minut był utrudniony i odbywał się wahadłowo. Oboje kierujący byli trzeźwi.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe i policję. Kierujący mercedesem jechał sam i nie odniósł on obrażeń. Bmw podróżowały dwie osoby dorosłe i dwójka dzieci. Pasażer tego auta został zabrany karetką pogotowia ratunkowego do szpitala na badania. Na szczęście, dzieciom nic się nie stało.
Strażacy z JRG2 zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli z uszkodzonych aut akumulatory, zneutralizowali wyciekłe płyny eksploatacyjne i posprzątali pokolizyjne odłamki. Ruch w rejonie zdarzenia przez kilkadziesiąt minut był utrudniony i odbywał się wahadłowo. Oboje kierujący byli trzeźwi.
Witold Sadowski