UWAGA!

Ciała trójki dzieci trzymała w zamrażarce. Proces Lucyny D. za zamkniętymi drzwiami

2014-05-06
10:37
 
Elbląg, Prokuratura zarzuca Lucynie D. zabójstwo trójki nowo narodzonych dzieci
Prokuratura zarzuca Lucynie D. zabójstwo trójki nowo narodzonych dzieci (fot. AD)

Dziś (6 maja) przed elbląskim Sądem Okręgowym ruszył proces 42-letniej Lucyny D. z Lubawy, oskarżonej o zabójstwo trójki własnych dzieci. Prokuratura zarzuca kobiecie uduszenie noworodków, których ciała przechowywała przez lata w zamrażarce. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.

W kwietniu 2013 r. policjanci przeszukali dom należący do pary 41-latków, bo otrzymali informację, że kobieta mogła rodzić dzieci i je sprzedać. To, co odkryli w zamrażarce w kuchni przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Znaleźli bowiem ciała noworodków, trzech chłopców. Najstarszy mógł przebywać w zamrażarce ok. 5 lat. Policjanci zatrzymali małżonków D. Do przyczynienia się do śmierci dzieci w toku śledztwa przyznała się ich matka. Została aresztowana i osadzona w zakładzie karnym. Jej mąż wyszedł na wolność, ale przed sądem w Iławie odpowiadał za znęcanie się nad żoną. Usłyszał wyrok w zawieszeniu.
       Sprawą Lucyny D. zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Elblągu. Akt oskarżenia trafił do sądu w marcu tego roku. Proces rozpoczął się dziś (6 maja).
       - Lucyna D. została oskarżona o dokonanie zabójstwa swoich trzech nowo narodzonych synów. Częściowo przyznała się do winy. Za ten czyn kodeks karny przewiduje karę od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia – mówi prokurator Marzena Czyżyk. Jakiej kary domaga się prokuratura, tego jednak Marzena Czyżyk zdradzić nie chciała. - Najważniejszy etap postępowania to proces sądowy i ewentualne wnioski, co do winy i kary zostaną ustalone, uzgodnione na sali sądowej.
       Lucynę D. w sądzie reprezentują adwokaci Wojciech i Andrzej Kozielscy.
       - Nic tu nie jest przesądzone – przekonuje mecenas Andrzej Kozielski. - Są okoliczności, m.in. fakt znęcania się męża nad tą kobietą, które mogą zdecydować o zupełnie innym obrocie tej sprawy. Można mieć też wątpliwości czy osoba w pełni władz umysłowych mogła coś takiego zrobić. Na pewno nie poprzestaniemy na opinii psychiatrycznej już wydanej. Złożyliśmy też inne wnioski dowodowe, które wcześniej nie zostały uwzględnione, ale mam nadzieję, że sąd to uczyni. Pełny obraz będzie dopiero wówczas, gdy przeprowadzimy wszystkie dowody.
       - Lucyna D. przyznała się do nieumyślnego spowodowania śmierci, a nie do zabójstwa – zaznaczył obrońca oskarżonej. - A to już inna kwalifikacja czynu. O karze będzie decydował sąd.
       Lucyna D. ma jeszcze czworo dzieci w wieku od 6 do 22 lat i ze względu na ich dobro adwokat Kozielski wnioskował o wyłączenie jawności procesu, do czego przychylił się sędzia Marek Omelan.
       - Okoliczności tej sprawy, szczegóły pożycia intymnego małżonków, to, co będzie roztrząsane podczas procesu godzi w interes dzieci – argumentował.
       Dziś w sądzie, mimo wezwania, nie stawili się najbliżsi Lucyny D.: matka, ojciec i siostra, którzy skorzystali z prawa odmowy składania zeznań.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama