UWAGA!

Cztery silniki na własny użytek...

Elbląg, Cztery silniki na własny użytek...

Wczoraj (1 lipca) funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili cztery silniki zaburtowe do łodzi motorowych, noszące znamiona kradzieży. Sprzęt o wartości ok. 40 tys. zł przewoził 29-letni elblążanin.

Na drodze wylotowej ze Świnoujścia funkcjonariusze SG kontroli poddali samochód osobowy Opel Omega. Kierował nim Rafał W., który tego dnia na pokładzie promu Polonia przybył ze Szwecji do Polski. W bagażniku wiózł on cztery silniki: trzy marki Merkury i jeden Suzuki. Miały one poodcinane cięgna sterujące oraz inne charakterystyczne uszkodzenia świadczące o tym, że pochodzą z kradzieży. Przewożący je elblążanin nie posiadał żadnych dokumentów świadczących o ich legalnym zakupie. Nie był też rozmowny, kiedy ujawniono te silniki. Kontrolującym go funkcjonariuszom SG powiedział tylko, że wiezie je na własny użytek. Z tego powodu funkcjonariusze SG zdeponowali je w świnoujskiej Placówce SG, podejmując jednocześnie działania z policją Szwecji i Norwegii, mające ustalić ich właścicieli.
       - Tylko w pierwszej połowie 2009 roku funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej ze świnoujskiej Placówki SG ujawnili 33 kradzione silniki zaburtowe do łodzi motorowych na terenie Norwegii, Szwecji, Danii i Niemiec, które trafiły do Polski – podsumowuje kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.
      
      
oprac. Anieze
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Teraz i u naiwnych w swojej ufności Szwedow, polak to bedzie zlodziej.
  • a wcześniej nie był? sami sobie zapracowaliśmy na taką reputację
  • To bląd, że przy wjezdzie i zjezdzie z promu nie ma chociazby drobnych kontroli, jak sprawdzenie bagaznika. Już niedlugo przez takich palantów nie bedzie sie mozna odezwac po polsku w Norwegii, czy Szwecji, jak kiedyś w Niemczech.
  • zamiast wszystko odciete zdemontowac i napisac jai lewy kwit czy umowe z ksiazki tel w Szwecji to sobie jedzie jak by miał paszport dyplomatyczny ? LUDZIE SAMI SOBIE POD GORE ROBIĄ !!!!! ALE GRATULUJE STRAZY GRANICZNEJ !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MOTOROWODNIAK(2009-07-03)
Reklama