UWAGA!

Matka zgwałconej dwulatki: Niech on zgnije w więzieniu! (aktualizacja)

2015-04-29
Aktualizowany 2015-04-29 13:24
 
Elbląg, Proces 35-letniego Piotra G. oskarżonego o zgwałcenie 2-letniej córeczki rozpoczął się dziś przed elbląskim sądem
Proces 35-letniego Piotra G. oskarżonego o zgwałcenie 2-letniej córeczki rozpoczął się dziś przed elbląskim sądem (fot. AD)

Niecałe dwie godziny trwał proces 35-letniego Piotra G., mieszkańca powiatu działdowskiego, oskarżonego o zgwałcenie dwuletniej córki. - Niech on zgnije w więzieniu - mówiła przed rozprawą matka dziewczynki. Ostatecznie mężczyzna został skazany na 5 lat więzienia. To kara, jakiej domagał się prokurator.

29 lipca 2014 r., jak informowały wówczas lokalne, ale i ogólnopolskie media, dwulatka trafiła do szpitala. Jej obrażenia wskazywały na to, że została zgwałcona. Dziecko przeszło operację. Policjanci zatrzymali podejrzanego o dokonanie tej zbrodni - 35-letniego Piotra G., ojca dziewczynki. Mężczyzna usłyszał zarzuty zgwałcenia oraz znęcania się nad członkami rodziny. Na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o umieszczeniu go w tymczasowym areszcie.
       Sprawę początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Działdowie, ale 8 września 2014 r. przejęli ją elbląscy śledczy. Po uzyskaniu opinii biegłych z zakresu medycyny, a także innych opinii specjalistycznych prokuratorzy postawili 35-letniemu Piotrowi G. zarzut popełnienia zbrodni zgwałcenia dwulatki, za co grozi kara od 3 do 15 lat więzienia. 35-latek odpowie także za znęcanie się fizyczne i psychiczne nad rodziną. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
       Proces rozpoczął się dziś (29 kwietnia) przed elbląskim Sądem Okręgowym. Sędzia Rafał Matysiak wyłączył jego jawność tłumacząc, że na sali przywoływane będą treści dotyczące rodziny G.- Z uwagi na interes prywatny, bo rozstrzygnięcia będą dotyczyły małoletniej - dodał.
       Matka dziewczynki mówiła przed wejściem na salę sądową, że nie wiedziała, że coś dzieje się nie tak. Wieczorem, na chwilę wyszła z pokoju córki, a gdy wróciła dziecko płakało i było zakrwawione. Obok łóżeczka siedział ojciec. Kobieta wezwała pogotowie. - W szpitalu lekarz stwierdził gwałt - wspominała. - Córka przeszła operację, teraz, na szczęście już jest dobrze. Z mężem chce się rozwieść: - Niech zgnije w więzieniu! Niech się ze mną nie kontaktuje, niech nie dzwoni.
       Para ma w sumie troje dzieci. Oprócz pokrzywdzonej dziewczynki, dwóch synów w wieku szkolnym. - Jesteśmy pod opieką psychologów i ośrodka pomocy społecznej - przyznała kobieta.
       Przed wejściem na salę adwokat oskarżonego, Paweł Łabul nie chciał mówić o szczegółach sprawy: - Nie mogę powiedzieć, czy się przyznał. Mężczyzna złożył wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym, nie mogę jednak o nich mówić. Nie mogę też mówić o linii obrony.
       A o wyroku:- Spodziewam się wyroku wydanego w oparciu o materiał dowodowy i wyjaśnienia oskarżonego - skwitował. - Nie można wykluczyć, że będzie to kara najwyższa.
       Piotr G. był wcześniej karany, odbywał karę pozbawienia wolności. Nadużywał alkoholu, był agresywny.
       Dziś prokuratura domagała się dla niego kary 5 lat więzienia "z uwagi na okoliczności popełnienia przestępstwa". Jakie? Tego prokurator w przerwie procesu zdradzić nie chciała: -  Uznaliśmy, że taka kara będzie słuszna - ucięła rozmowę.
       Wyrok w tej bulwersującej sprawie już zapadł. Piotr G. przyznał się do winy i został skazany na karę 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo przez pięć lat nie może kontaktować się z córka, która skrzywdził.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama