"Często niewłaściwy dobór kandydatów" (Głos z przeszłości, odc. 263 )

- Poważnym niedociągnięciem akcji szkoleniowej był brak na kursach przodowników pracy i racjonalizatorów. Widoczna jest tu niedostateczna troska organizacji partyjnej i związkowej oraz dyrekcji zakładów o dalszy rozwój przodujących robotników o wykorzystanie zdolności nowatorów i wychowanie z nich wysoko wykwalifikowanych, pełnych inicjatywy fachowców - pisała prasa o Zakładach Mechanicznych w 1950 roku. Dziś przedstawiamy jeden, dłuższy temat.
Jak niedziela, to Głos z przeszłości. Zapraszamy na podróż w czasie.
Lepiej organizować szkolenie zawodowe kadr robotniczych w Zakładach Mechanicznych
"Stały rozwój Zakładów Mechanicznych stwarza jednocześnie zapotrzebowanie na nowe wykwalifikowane kadry robotnicze. Liczebny wzrost kadr fachowców może zapewnić jedynie dobrze zorganizowane szkolenie zawodowe.
Mimo pewnych osiągnięć Zakładów w tej dziedzinie, jakie stanowi m. in. wyuczenie w pierwszym roku zorganizowanego szkolenia 176 robotników różnych zawodów jak tokarskiego, ślusarskiego, spawania, palaczy kotłowych oraz formierzy, stwierdzić należy istnienie i wielu braków, które umniejszają uzyskane rezultaty i hamują rozwój szkolenia.
Przede wszystkim występował dotąd często niewłaściwy dobór kandydatów, którzy byli w wielu wypadkach mechanicznie kierowani na kursy. Odwrotnością tego były przyjęcia za pomocą ogłoszeń. Powodowało to, że tak kandydaci mianowani, jak i przyjęci bez selekcji, przerywali nieraz naukę w połowie kursów. Tak np. na ostatnich 5 kursach rozpoczęły naukę 263 osoby, a do końca utrzymało się zaledwie 108, czyli mniej niż 50 procent.
Poważnym niedociągnięciem akcji szkoleniowej był brak na kursach przodowników pracy i racjonalizatorów. Widoczna jest tu niedostateczna troska organizacji partyjnej i związkowej oraz dyrekcji zakładów o dalszy rozwój przodujących robotników o wykorzystanie zdolności nowatorów i wychowanie z nich wysoko wykwalifikowanych, pełnych inicjatywy fachowców.
IV Plenum KC PZPR wyraźnie podkreśliło konieczność otoczenia szczególną opieką przeszkolonych robotników, wysuniętych na kierownicze stanowiska. W zakładach mechanicznych wskazania te nie zostały zrealizowane. W wyniku tego przodujący robotnicy nie bardzo chętnie garną się do szkolenia. Powołany komitet opiekuńczy nie przejawia żadnej działalności. W tym stanie zachodzą nawet wypadki rezygnacji robotników, odczuwających brak potrzebnej im opieki, z zajmowania odpowiedzialnych funkcji.
Na noworocznych kursach uczy się obecnie w zakładach ponad 460 robotników ze wszystkich działów. Przed partyjnym komitetem zakładowym stoi poważne zadanie wprowadzenia w czyn uchwały IV Plenum KC PZPR o otoczenie należytą opieką tak kursów jak i uczących się na nich robotników. Wzmóc walkę o właściwy i wyższy poziom szkolenia zawodowego to bojowe zadanie całego aktywu partyjnego i związkowego zakładów".
Kina
"Kino Bałtyk - Płomienie, film prod. węgierskiej
Kino Mars - Orzeł Kaukazu, film prod. radzieckiej"
Teatry
" Teatr - Fircyk w Zalotach" Zabłockiego
Źródło: Głos Wybrzeża nr 294, 1950 r.
Cykl Głos z przeszłości powstaje we współpracy z Biblioteką Elbląską.