
Okropną śmiercią zginęli we wczorajszą niedzielę po południu ojciec ze swoją rodziną podczas wycieczki na rzece Elbląg. Łódź wywróciła się i sześć z siedmiu osób znajdujących się na niej utonęło - informowała elbląska prasa w czerwcu 1914 roku.
O tym okropnym nieszczęściu, jakie, dzięki Bogu, w takim rozmiarze od lat nie miało miejsca w naszej okolicy, doniesiono nam, jak następuje: Szewc Karl Snietka (zamieszkały przy ulicy Tamka 4a, niem. Innerer Vorberg) wziął udział wczoraj ze swoimi dziećmi i kilkoma znajomymi w wycieczce po rzece Elbląg do Schillingsbruecke. W drodze powrotnej łódź, która została wypożyczona w Neustaedtische Faehre, wywróciła się i wszyscy wpadli do wody.
Kilka osób z Marine Jugendwehr, którzy byli świadkami zdarzenia, pobiegli odważnie i bez zastanowienia z pomocą. Niestety udało im się uratować tylko jedną osobę. W międzyczasie zauważono wypadek od strony lądu i szyper Krause wraz z kilkoma ludźmi pospieszył na miejsce wypadku, gdzie wyciągnął Snietkę z wody, jednak tylko ciało. Położyli je na swoim kutrze i przez ludzi z Marine Jugednwehr powiadomili żonę Snietki i policję. Gdy pani Snietka przybyła na miejsce, straciła przytomność i musiała zostać zabrana autem medycznym do szpitala. Przybyła w międzyczasie na miejsce policja zaczęła szukać dzieci. Niestety poszukiwania na darmo się zdały: czwórka dzieci również utonęła. Z całej rodziny pozostała tylko matka, córka i syn, który obecnie uczy się rzemiosła.
Przebieg zdarzenia nakreślił nam naoczny świadek: “U szewca Snietki z ulicy Tamka we wczorajszą niedzielę przebywała w odwiedzinach córka, będąca na służbie w Karczowiskach Górnych (niem. Oberkrebswalde). Wieczorem Snietka zabrał swoją córkę oraz narzeczonego swojej córki Anny, ślusarza Otto Schulza, 14-letniego Otto Snietkę, 19-letnią Gretę Haske, jej 15-letniego brata Kurta i jej trzyletniego brata Helmuta, łodzią do Loewenslust, by skrócić córce drogę do Karczowisk Górnych. W pobliżu Loewenslust dziewczyna opuściła łódź, a pozostałe siedem osób popłynęło do Elbląga. Za Schillingsbrücke na skrzyżowaniu rzeki Elbląg z Fiszewką (niem Fischau) szewc Snietka zamienił się miejscami z Otto Schulzem. Snietka, który od dłuższego czasu ma problemy z nogami, potknął się i upadł rękoma na kant łodzi. Przeładowana łódź przechyliła się wtedy i siedem osób wpadło do wody. Można było usłyszeć kilka razy wołania o pomoc, w wodzie tu i ówdzie wynurzały się głowy, ale nagle zrobiło się cicho.
Brzegiem rzeki szło tymczasem czterech członków Marine Jugendwehr: Fritz Westpfahl, Ernst Lindner, Bernhard Käber i Otto Liedtke. Usłyszeli oni wołania i wsiedli do pierwszej łódki, która stała przy brzegu, a ponieważ nie było tam wioseł, jeden z młodych ludzi zerwał listwy z łodzi i szybko machając pospieszyli na miejsce tragicznego zdarzenia. Niestety udało im się uratować tylko jedną osobę, ślusarza Otto Schulza. Pozostałe osoby leżały już na dnie rzeki.
Podczas akcji ratunkowej młodzi ludzie sami narazili się na niebezpieczeństwo, ponieważ łódź była dziurawa i szybko napełniła się wodą. Sami musieli więc wołać o pomoc. Z pomocą przybył im szyper na swojej łodzi, który wziął na nią chłopców i uratowanego mężczyznę. Zaraz na miejsce przybyła policja i straż pożarna i rozpoczęła się akcja poszukiwania ciał. Ciało szewca zostało od razu wyłowione, podczas gdy pięć kolejnych ciał znaleziono dopiero o godz. 3 w nocy. Winę w wypadku ponosi, według naocznego świadka, ocalały w wypadku Otto Schulz i szewc, którzy chcieli zamienić się miejscami [...] (Elbinger Nachrichten, poniedziałek, 15.06.1914 r.).
Koncert dyrygencki w Bażantarni
Pragniemy zwrócić uwagę naszych czytelników na koncert koła śpiewaczego Liederhain przy współudziale miejskiej kapeli. Podobnie jak pan König, kierownik muzyczny koła Liederhain zapowiedział interesujący program składający się z wokalnych utworów, tak i pan Pelz wyselekcjonował pieczołowicie utwory na orkiestrę z najbardziej lubianych przez publikę tak, że możemy się spodziewać prawdziwej muzycznej uczty. [...] (Elbinger Neueste Nachrichten, niedziela, 14.06.1914 r.).
6. Elbląski Dzień Sportu
Elbląscy sportowcy zapraszają dzisiaj na 6. Elbląski Dzień Sportu, [...] połączony z mistrzostwami i eliminacjami do olimpiady. Będzie to największe święto sportowe, jakie miało miejsce do tej pory w Elblągu. Swój udział w nim zgłosili najbardziej znani sportowcy z całej prowincji. Zawody rozpoczną się już dziś o godz. 8 rano od rozgrzewki, a po południu o godz. 15 przewidziano już główne rozgrywki w następującej kolejności: bieg na 100m, bieg na 1500 m, pchnięcie kulą, sztafeta na 400m, skok o tyczce, skok w dal, sztafeta na 3000m, rzut dyskiem, skok wzwyż, bieg na 400m, trójbój, sztafeta na 1000m, bieg przez płotki na 110m, rzut oszczepem, sztafeta na 1600m, przeciąganie liny i bieg z przeszkodami na dystansie 500 m.
W imprezie wezmą też udział uczniowie gimnazjum, reformowanego gimnazjum realnego, [...], miejskiej szkoły rzemieślniczej, szkoły św. Mikołaja i szkoły zamkowej, jak i wszyscy znani sprinterzy Prus Zachodnich [...]. Dla zwycięzców zawodów, nad którymi protektorat objął nadburmistrz dr Merten, przewidziano wiele cennych nagród. Wieczorem, tuż po zakończeniu zawodów, w domu stowarzyszenia odbędzie się uroczyste wręczenie nagród. [...] (ENN, niedziela, 14.06.1914 r.).
Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z drugiego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety "Elbinger Nachrichten",