„Klienci są dla gospody, a nie gospoda dla ludzi” (Głos z przeszłości, odc. 229)

- Konsumenci obiadów, śniadań i kolacji zwracają uwagę na niedostateczną jakość potraw, proszą o zwiększenie troski o czystość, a przede wszystkim o wytępienie szczurów, które skrobiąc pod podłogą, a nawet przebiegając przez salę, obrzydzają spożywanie posiłków – pisała lokalna prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Jak niedziela – to oczywiście Głos z przeszłości. Czym kiedyś żyło miasto i region?
Kierownictwo Elbląskiej Spółdzielni Spożywców powinno uważnie przeczytać książkę zażaleń w gospodzie Nr 1
"Książki zażaleń, zgodnie z zarządzeniem władz, mają służyć usprawnianiu działalności różnych instytucji i urzędów, obsługujących potrzeby ludzi pracy. W dobrej wierze, że uwagi wpisane do książki zażaleń, zostaną rozpatrzone przez kierownictwo Elbląskiej Spółdzielni Spożywców, bywalcy gospody spółdzielczej Nr 1 w Elblągu przy ul. Grunwaldzkiej wypełnili prawie wszystkie kartki naprawdę konkretnymi sprawami.
Konsumenci obiadów, śniadań i kolacji zwracają uwagę na niedostateczną jakość potraw, proszą o zwiększenie troski o czystość, a przede wszystkim o wytępienie szczurów, które skrobiąc pod podłogą, a nawet przebiegając przez salę, obrzydzają spożywanie posiłków.
Dotychczas uwagi te nie odniosły żadnego skutku. Widocznie kierownictwo Elbląskiej Spółdzielni Spożywców uważa, że książka zażaleń istnieje tylko dla formy i że klienci są dla gospody, a nie gospoda dla ludzi pracy.
Czas z tym skończyć. Gospodę spółdzielczą należy jak najszybciej doprowadzić do porządku, aby mogła ona zaspokajać potrzeby ludzi pracy.
Należy też dbać o dobre imię placówek spółdzielczych".
Uaktywnić działalność LPŻ w Elblągu
"Po połączeniu Towarzystwa Przyjaciół Żołnierza, Towarzystwa Przyjaciół ORMO i Polskiego Związku Krótkofalowców, w dniu 4 bm. ukonstytuował się w Elblągu zarząd nowej organizacji – Ligi Przyjaciół Żołnierza. W skład zarządu powołano przedstawicieli związków zawodowych, organizacji masowych i ZMP.
Organizacje te nie doceniły jednak znaczenia LPŻ, gdyż zgłosiły do zarządu kandydatury osób nadmiernie obciążonych już innymi pracami. Wskutek tego posiedzenia zarządu odbywają się w obecności zaledwie kilku osób, przy braku przedstawicieli ZMP, LK, TPPR, ORMO oraz ZSCh.
Zadaniem LPŻ jest pogłębianie łączności i współpracy między Odrodzonym Wojskiem Polskim a społeczeństwem miasta. Realizacja tego zadania wymaga intensywnej działalności elbląskiego oddziału LPŻ. W skład jego powinni w związku z tym wejść działacze, którzy będą mogli należycie wykonać swe obowiązki".
Świetlica ZSCh w Pogrodziu nie spełnia swojego zadania
"W czasie długich, jesiennych wieczorów przyjemnie jest posiedzieć w świetlicy, poczytać książki i gazety, porozmawiać z sąsiadami lub naradzić się co do sposobu załatwienia różnych pilnych spraw.
Mieszkańcy Pogrodzia w powiecie elbląskim mimo że mają własną świetlicę nie mogą jednak z niej korzystać. Zamiast wesołego pogwaru mieszkańców, w świetlicy słychać hulanie jesiennego wiatru, który wpadając przez wybite szyby, szarpie z hałasem wyblakłymi strzępami dekoracji.
Odrapane ściany i nieszczelne drzwi czynią budynek świetlicy podobnym do opuszczonej rudery. Taki stan rzeczy jest niedopuszczalny. Świetlica ZSCh w Pogrodziu powinna zacząć właściwą działalność. Pieniądze na odnowienie lokalu świetlicowego są, tylko nie ma rzekomo komu ich wykorzystać. Istnieje także biblioteka świetlicowa, która jednak znajduje się w prywatnym mieszkaniu.
Winę za taki stan rzeczy świetlicy ponoszą przede wszystkim sami mieszkańcy Pogrodzia, którzy mogliby odremontować ją we własnym zakresie i odpowiednio urządzić wnętrze. Czas zabrać się do pracy, a długie zimowe wieczory będą upływać na kulturalnej rozrywce i samokształceniu".
Źródło: Głos Wybrzeża nr 296, 1950 r.
Cykl Głos z przeszłości powstaje we współpracy z Biblioteką Elbląską.