„Śledzie lub zimne mięsiwo” (Głos z przeszłości, odc. 230)

- Mieszkańcy Elbląga, a przede wszystkim pracownicy elbląskich zakładów pracy, jeżdżący w sprawach służbowych do Gdańska, muszą ze względu na niezbyt dogodne połączenie kolejowe, zatrzymywać się często na kilka godzin w Malborku - pisała prasa w 1950 roku. O czym jeszcze?
Czas na cotygodniową prasówkę w ramach Głosu z przeszłości. Zapraszamy na podróż w czasie.
Przygotowanie zawodowe kobiet do pracy w budownictwie
„Państwowe Przedsiębiorstwo Budowlane Nr 8 w Elblągu zatrudnia ostatnio na budowach coraz więcej kobiet. Sprawą szkolenia zawodowego kobiet i przygotowania ich do pracy w budownictwie zajmuje się na swych zebraniach szeroko podstawowa organizacja partyjna przy PPB Nr 8.
Kobiety zatrudnione w różnych zawodach w budownictwie w Elblągu osiągają dobre rezultaty w pracy. Na szczególne wyróżnienie zasłużyły podręczne malarskie PPB Nr 8 Józefa Kotyła, Weronika Jasieńska i Czesława Barntnicka, które wykonują normę w 200 proc. Dobre wyniki zyskała również Zofia Stolarska, zatrudniona jako pomoc szklarska.
W okresie zimowy PPB Nr 8 organizuje specjalne kursy szkoleniowe dla kobiet”.
Rybacy Tolkmicka wykonali roczny plan połowów
„Rybacy z obwodu Tolkmicko łowiący na Zalewie Wiślanym wykonali w dniu 28 bm. 105 proc. roczny plan połowów. Obecnie rybacy tego obwodu zobowiązali się przekroczyć na cześć 33 Rocznicy Rewolucji Październikowej roczny plan połowów do końca br. o 25 proc.”
Gospoda Spółdzielcza w Malborku powinna lepiej obsługiwać konsumentów
„Mieszkańcy Elbląga, a przede wszystkim pracownicy elbląskich zakładów pracy, jeżdżący w sprawach służbowych do Gdańska, muszą ze względu na niezbyt dogodne połączenie kolejowe, zatrzymywać się często na kilka godzin w Malborku.
Podróżni powracający wieczorem do Elbląga udają się zazwyczaj do pobliskiej gospody spółdzielczej, pragnąc zjeść kolację i ogrzać się w czasie chłodów jesiennych. Nastręcza to jednak dużo trudności. Już po godzinie 21 w gospodzie nie można zazwyczaj dostać nie tylko żadnego gorącego dania, ale nawet herbaty. Głodny pasażer, który chciałby zjeść przynajmniej jakąś zakąskę, traci jednak apetyt, jak bufetowi wkładają palcami na talerzyk śledzie lub zimne mięsiwo.
Kierownictwo gospody powinno zatroszczyć się o lepszą obsługę konsumentów. Należy zwiększyć troskę o czystość, jak również dać gościom możliwość wypicia gorącej herbaty”.
Źródło: Głos Wybrzeża nr 299, 1950 r.
Cykl Głos z przeszłości powstaje we współpracy z Biblioteką Elbląską.