UWAGA!

Amator cudzych żarówek

Dnia 8 bm. około godz. 18 kelner restauracji "Obywatelska" schwytał jednego z konsumentów na kradzieży żarówek w tej restauracji, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 20 listopada 1956 r.

Wezwano milicję, która zatrzymała amatora cudzych żarówek. Okazał się nim Marian L. Schwytany na gorącym uczynku nie dał za wygraną. Nie tylko obrzucił obelżywymi słowami interweniujących, ale nawet rzucił się do do bicia ich. Dopiero przy pomocy obecnych w tym czasie w restauracji innych konsumentów, uinieszkodliwiono go i zabrano do komisariatu. Trzeba będzie teraz zdać skrupulatny rachunek ze swych "wyczynów".
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Znam te czasy z żarówkami. Żarówki nie można było tak sobie zajść do sklepu, poprosic i kupić. Aby kupić żarówkę, trzeba było dla sprzedawcy zdać metalowy gwint po stłuczonej żarówce. Jak sobie przypominam to żarówki można było kupić tylko w sklepie elektrycznym na 1-Maja na przeciwko Sądu (obecnie chyba sklep obuwniczy).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    cimafiej(2006-11-21)
Reklama