UWAGA!

Dawno temu w Elblągu... aresztowano aktora

 
Elbląg, Teatr miejski przed wojną mieścił się w okolicy dzisiejszej ulicy Rycerskiej
Teatr miejski przed wojną mieścił się w okolicy dzisiejszej ulicy Rycerskiej

Na wniosek tutejszego Królewskiego Sądu Krajowego aresztowano dziś przed południem aktora Richarda Lenza z Elbląga, zatrudnionego w tutejszym teatrze. W trakcie aresztowania aktor był właśnie na próbie. Mężczyzna jest oskarżony o krzywoprzysięstwo. Jego aresztowanie nastąpiło na podstawie paragrafu 154 kodeksu karnego. Wszelkie starania Lenza i zaangażowanie osób trzecich w sprawie anulowania kary, okazały się daremne (EZ, wtorek, 02.10.1894 r.).

Trafił do aresztu za pobicie teściowej
       „Kochanym” zięciem okazał się robotnik Hermann R. zamieszkały przy ulicy Bożego Ciała (niem. Leichnahmstrasse). R. przybył wczoraj podchmielony do domu i zaczął kłócić się z żoną. Jednak w kłótnię wmieszała się teściowa. Mężczyzna wpadł w taką złość, że pobił dotkliwie starszą kobietę. Tego samego dnia trafił do aresztu (EZ, wtorek, 02.10.1894 r.).
      
       Włamanie do sklepu z wikliną
       Ubiegłej nocy doszło do włamania do sklepu z wyrobami wiklinowymi znajdującego się przy ulicy Rybackiej (niem. Fischerstrasse). Włamywacze wybili szybę i włamali się do sklepu fabrykanta Otto Mewsa, rozbili kasę, z której ukradli 900 marek (EZ, wtorek, 02.10.1894 r.).
      
       Mężczyzna zmarł krótko po ślubie
       Nagła śmierć spadła przedwczoraj na mistrza piekarnictwa W. w Malborku (niem. Marienburg), który we wtorek wziął ślub z młodą dziewczyną z Elbląga. Para wzięła ślub także w Elblągu. Mężczyzna zmarł wskutek zawału serca. Sprawdził się więc stary przesąd, że gdy dwie pary biorą naraz ślub (a było tak i w tym przypadku, bowiem tego samego dnia ślub brała także siostra W.), jednej przydarzy się wkrótce nieszczęście (EZ, środa, 03.10.1894 r.).
      
       Spłonęło gospodarstwo w Zwierzeńskim Polu
       W poniedziałek w nocy o godz. 1.30 spaliła się nieruchomość Hermanna Froese w Zwierzeńskim Polu (niem. Thiergartsfelde) [Wieś założona w XIV wieku. Miejscowość położona na obszarze Żuław Elbląskich, w zachodniej części gminy, oddalona o ok. 2-3 km od wsi Markusy i 12 km od Elbląga]. Spłonęły tam trzy konie, dwa źrebaki i wszystkie świnie. Mieszkający w posiadłości ludzie ledwie uszli z życiem, musieli uciekać w samiutkiej tylko koszuli. Budynki były ubezpieczone w towarzystwie ubezpieczeniowym Marienwerder Niederung a inwentarz w Marienwerder. […]. Nie wiadomo, jak doszło do pożaru. Bez wątpienia chodzi o złośliwe podpalenie (EZ, środa, 03.10. 1894 r.).
      
       Przypadek powiewającej koszuli
       Złośliwy żart zrobiono wczoraj jednemu z tutejszych restauratorów, a zawdzięcza on go wizycie w jego lokalu pewnej kobiety. Pewien dowcipniś wciągnął mianowicie na maszt flagowy znajdujący się przy domu restauratora zamiast flagi damską koszulę, która powiewała wesoło na wietrze. Incydent ten zwabił liczną grupę gapiów, którzy zaczęli drwić sobie z mężczyzny. By usunąć komiczną flagę, trzeba było wezwać kominiarza, ponieważ nie udało się jej inaczej zdjąć. Trzeba było wdrapać się na flagowy maszt (EZ, czwartek, 04.10.1894 r.).
      
       Zakończono naprawę mostu
       Naprawa mostu Paltenhoefer Bruecke została właśnie zakończona a blokada dla pojazdów usunięta (EZ, niedziela, 07.10.1894 r.).
      
       Kara za łamanie drzewek
       Praktykant zakładu szewskiego został przyłapany na ulicy Nowowiejskiej (niem. Neuengutstrasse) na łamaniu niedawno tam posadzonych drzewek. Przeciwko zuchwalcowi złożono już doniesienie o przestępstwie (EZ, niedziela, 07.10.1894 r.).
      
       Złodziej nieznany, papiery nieważne
       W maju pisaliśmy na naszych łamach o zaginięciu podczas transportu pocztowego torby z papierami wartościowymi o wartości 30 tysięcy marek. Poszukiwania nie ujawniły jeszcze, kto okazał się złodziejem, podobnie jak nie znalazły się wartościowe dokumenty. Z tego też względu odstąpiono od przypuszczenia, jakoby papiery zniknęły w wyniku kradzieży. W międzyczasie papiery te straciły swoją ważność (EZ, wtorek, 09.10.1894 r.).
      
       Poślizgnął się na moście i złamał nogę
       Do nieszczęśliwego wypadku doszło w sobotę wieczorem około godz. 21.30 na Wysokim Moście (niem. die Hohe Bruecke). Zamieszkały przy ulicy Warszawskiej (niem. Berliner Chaussee) robotnik nazwiskiem Jordan wracał o tej porze z pracy do domu, poślizgnął się na śliskiej nawierzchni mostu, wskutek czego doznał poważnego złamania nogi. Kilku mężczyzn musiało zanieść poszkodowanego do jego mieszkania (EZ, wtorek, 09.10.1894 r.).
      
       Publikujemy teksty przypominające wydarzenia z roku 1894, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Przejrzeliśmy już numery „Elbinger Neueste Nachrichten” i „Elbinger Tageblatt” ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej, teraz sięgamy do "Elbinger Zeitung und Elbinger Anzeigen"
      
      
tłum. dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama