UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dawno temu w Elblągu... burmistrz poszedł na wojnę

 
Elbląg, Stocznia Schichau'a
Stocznia Schichau'a

Burmistrz Jaenicke uległ jakiś czas temu podczas „Komunalnego tygodnia” w Düsseldorfie wypadkowi samochodowemu. Przebywał jakiś czas w tamtejszym szpitalu i tak szybko dochodził do zdrowia, że na początku lipca został przeniesiony do miejscowości Ragaz w Szwajcarii, by tam ostatecznie nabrać sił. Liczono na to, że pan Jaenicke wkrótce po tym powróci do Elbląga. Jednak w międzyczasie przeprowadzono mobilizację i pan Jaenicke zgłosił się do armii.

Wczoraj wysłano do Wrocławia (niem. Breslau) uniform i ekwipunek pana burmistrza. Wiadomość o całkowitym wyzdrowieniu, które z pewnością potwierdza jego wstąpienie do armii, została przyjęta z radością przez społeczność naszego miasta (ENN, piątek, 07.08.1914 r.).
      
       Opieka medyczna nad naszymi żołnierzami
       Tutejsi lekarze kasy chorych, którzy sami nie zostali powołani do służby wojskowej, podjęli służbę dobrowolnej opieki nad żołnierzami biorącymi udział w walkach i przejmą kierownictwo nad oddaną do dyspozycji przez tajnego radcę Ziese i jego żonę (specjalnie na tę okazję wzniesioną) willą, która mieści się przy ulicy Królewieckiej (niem. Königsbergerstraße). Z czasem będzie tam do dyspozycji 200-300 łóżek. Również prywatna klinika stoczni Schichau'a przy ulicy Kowalskiej (niem. Schmiedetor), jeśli tylko nie zostanie przejęta przez członków kasy chorych, będzie udostępniona dla rannych żołnierzy. Młode kobiety, które chcą podjąć służbę nad rannymi i chorymi, są proszone o pisemne zgłoszenie się w firmie Schichau'a. Lekarze będą przyuczać chętne panie w kwestiach medycznej opieki nad żołnierzami (ENN, środa, 05.08.1914 r.).
      
       Czerwony Krzyż zbiera datki na rannych - apel do elblążan o darowizny
       Zarząd Okręgowego Związku Czerwonego Krzyża miasta Elbląg i przylegających do niego terenów wiejskich publikuje w dzisiejszym numerze apel do naszych mieszkańców zwracając się z prośbą o przesyłanie na adres kasjera i rentiera Strauba, zamieszkałego przy ulicy ul. 1-Maja 6-7 (niem. Innerer Mühlendamm) darowizn. Pieniądze zostaną przekazane na leczenie żołnierzy, którzy odnieśli liczne rany na polu walki. Każdy datek, nawet ten najmniejszy, będzie przyjęty z wielką wdzięcznością. Pan Straub przyjmuje także datki w innej postaci takie jak czekolada, cygara itp. Mamy nadzieję, że apel ten spotka się z szerokim odzewem [...]. (ENN, środa, 05.08.1914 r.).
      
       Między życiem i śmiercią
       Życie posterunkowego Hirstowskiego, który w piątkowy wieczór został postrzelony przez sierżanta policyjnego Kindlera, wciąż jest zagrożone. Do wczoraj mężczyzna nie odzyskał jeszcze przytomności (ENN, środa, 05.08.1914 r.).
      
       Firma Ferdynanda Schichau'a podaje do wiadomości
       Wiadomość jest następującej treści: „Wszystkim moim żonatym pracownikom, którzy zaciągnęli się do armii, z wyjątkiem jednak tych, których kwestie płacowe zostały przejęte przez urzędy ds. wojennej pracy społecznej (niem. Kriegsarbeitsdienst), pragnę na okres pierwszych trzynastu tygodni trwania wojny udzielić dobrowolnego wsparcia w wysokości połowy zasiłku chorobowego. Kwota ta będzie wypłacana regularnie żonom moich pracowników, po raz pierwszy 15 sierpnia bieżącego roku w myśl funkcjonującego jeszcze zarządzenia. Elbląg, 6 sierpnia 1914 r. – F. Schichau” (ENN, czwartek, 06.08.1914 r.).
      
       Nie będzie zwolnień robotników i urzędników
       Minister Handlu wezwał Elbląską Izbę Handlową jak i pozostałe izby, by zrobiły wszystko, co tylko możliwe, by w pierwszych tygodniach po mobilizacji nie dopuścić do zwolnień robotników i urzędników. W zarządzeniu Ministra Handlu możemy wyczytać między innymi: „Podczas gdy po wydaniu zarządzenia o mobilizacji w rolnictwie istnieje ogromne zapotrzebowanie na siłę roboczą, niektóre gałęzie przemysłu zostały z powodu wojny systematycznie zamykane. W wyniku zmieniającej się z powodu mobilizacji sytuacji w interesie naszej gospodarki oraz rolnictwa, a szczególnie w kwestii zbiorów leży rozdzielenie pozostającej do dyspozycji siły roboczej. Jest to teraz najważniejsze zadanie naszych urzędów […]” (ENN, piątek, 07.08.1914 r.).
      
       Zapotrzebowanie na siłę roboczą
       Ze względu na powołanie do walki poborowych oraz transport powrotny zamiejscowych robotników sezonowych nie tylko zakłady przemysłowe lecz także sektor rolnictwa musiał drastycznie zmniejszyć swoje obroty. W niektórych przypadkach zakłady musiano pozamykać. Potrzebna jest siła robocza! Z drugiej strony istnieje duży popyt na pracę, gdyż wielu ludzi, którzy z powodu zamknięcia zakładów pracy stało się bezrobotnymi, poszukuje teraz pracy. Część musi także w obliczu wojny zadbać o byt swoich najbliższych. Żeby zrównoważyć podaż i popyt należy w pierwszej linii powołać specjalne biura pośrednictwa pracy. Tutejsze państwowe biuro pośrednictwa pracy w połączeniu z oddziałem Narodowej Pracy Kobiet prosi w swoim dzisiejszym obwieszczeniu, na które pragniemy szczególnie zwrócić Państwa uwagę, wszystkich pracowników i pracodawców, żeby w kwestiach zatrudnienia zwracali się właśnie do naszego biura lub do wspomnianej Narodowej Pracy Kobiet (ENN, piątek, 07.08.1914 r.).
      
       Publikujemy teksty przypominające wydarzenia z 1914 roku, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Dziś wiadomości z sierpnia 1914. Przeglądamy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”, korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej.
      
tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Natchniony artykułami z historii miasta Elbląga proponuję wysłać pana Prezydenta Miasta, Radę Miejską i Dyrektorów Departamentów na wojnę do Awganistanu z pensją wynoszącą połowę najniższego zasiłku chorobowego. Jak wrócą ranni dostaną ode mnie cygaro i tabliczkę szwajcarskiej czekolady! Hero.
  • a czemu maja wracac?
  • A gdzie jest ten AWganistan ?
  • na południu Polski
  • w "cherolandi"
  • Erg chyba na urlopie, szkoda, przydałby się komentarz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MirCrow(2012-08-14)
  • Villa Ziese. Pobudował ja inż. Carl Ziese – następca i zięć Ferdynanda Schichau - poślubił najmłodszą córkę F. Schichaua. Idąc w górę, stała zaraz za II LO przy ul. Królewieckiej, obok niej była niegdyś Pestbude. Willa ta miała wejście od strony zachodniej (ul. Królewiecka), piętrowa z kopertowym dachem, na którym była metalowa pergola (płotek). Od strony wschodniej (ogrodowej) znajdowała się obszerna weranda na podwyższeniu. Willa ta bardziej znana była jako „ Carlson-Villa” , czyli od nazwiska następcy C. Ziese w Stoczni Schichau – Carla Fridolfa Carlsohn’ a, który w 1900 r. poślubił jedyną córkę C. Ziese – Hildegardę. W 1934 r. willa była własnością rodziny Carlsohn a zamieszkiwała tu rodzina dr inż. Eberharda Westphal’ a, którego żona Karin była z domu Carlsohn. Gospodarzem tej willi był Oswin Böhm. Willa zniszczona w czasie wojny, długo stały jej ruiny aż w końcu ją rozebrano - dzisiaj znajduje się tutaj uliczka łącząca ul. 12 Lutego z ul. Królewiecką. Żyjąca w Bawarii (niedaleko Monachium) Elisabeth von Scherpenberg jest najstarszą córką małżeństwa Eberharda i Karin Westphal. W 2001 r. Elisabeth von Scherpenberg (pra-pra-wnuczka Ferdynanda Schichau) była w Elblągu i dostała honorowego „ Ferdynanda“ od szefa Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych – Arkadiusza Jachimowicza. A tzw. „ mała willa C. Ziese” , która stała naprzeciwko browaru, zniknęła w tym roku z powierzchni ziemi…
Reklama