UWAGA!

Dawno temu w Elblągu...

Elbląg, Czyż Elbląg nie był pięknym miastem ?
Czyż Elbląg nie był pięknym miastem ?

Korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej, przejrzeliśmy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”. Zamierzaliśmy sprawdzić, co ciekawego zdarzyło się w Elblągu równo sto lat temu, ale rocznika 1910 nie ma jeszcze w zasobach BE. Rozpoczniemy więc publikację serii tekstów przypominających wydarzenia z 1912 roku.

Czteroosobowa załoga utonęła w zalewie?
      
Z Nowej Karczmy dotarła wiadomość, że w nocy z piątku na sobotę pod lodem zalewu zatonęła łódź z czteroosobową załogą – poinformowały „Elbinger Neueste Nachrichten" z 10 stycznia 1912 r.
       Łódź została zaskoczona przez burzę i jak się przypuszcza, rozbiła się o lód. Mężczyźni zginęli tragiczną śmiercią. Wiadomość o zaginionej łodzi nie została jeszcze potwierdzona, mimo to wszczęto już śledztwo w tej sprawie. Pozostałe cztery łodzie rybackie dotarły szczęśliwie do fromborskiego portu.
      
       Połączenie samochodem Elbląg – Nowy Dwór (Elbing-Neuhof)
      
W ostatnich dniach otwarte zostało nowe połączenie samochodem na odcinku Elbląg – Nowy Dwór. Auto przybyło już do Elbląga i dziś po południu odbędzie się jego pierwsza jazda próbna do Nowego Dworu. („Elbinger Neueste Nachrichten", 10 stycznia 1912 r.)
       Wóz będzie stacjonował w Nowym Dworze i jeździł stamtąd do Elbląga trzy razy dziennie. Rozkład jazdy – na razie prowizoryczny – jest następujący: wyjazdy z Nowego Dworu: 6.50 rano, 9.30 przed południem i 14.35 po południu, wyjazdy z Elbląga: 8.00 przed południem, 13.15 po południu i 19.30 wieczorem. Czas jazdy wynosi 40 minut, a cena biletu to 60-70 fenigów. Po drodze przewidziane są trzy przystanki.
       W niedzielę po południu auto będzie jeździć dwa razy do Schillingsbrücke i Löwenslust. Cena biletu będzie prawdopodobnie wynosić do Schillingsbrücke 15 fenigów i Löwenslust 20 lub 25 fenigów.
      
       Lód na zalewie
      
Lód na zalewie ma już grubość 5-6 cali. Rybacy z Mierzei musieli więc dzisiaj udać się saniami ze swoimi wędzonymi szprotkami do Tolkmicka, aby stamtąd zawieźć je koleją na elbląski rynek. („Elbinger Neueste Nachrichten", 10 stycznia 1912 r.)
       Jeśli zimno się utrzyma, przypuszcza się, że dopiero w niedzielę będzie można dostać się do miasta drogą wodną. Pokrywa lodowa na zalewie, która przydryfowała z północnego-wschodu w okolice Elbląga, zbiła się w płytkich miejscach zalewu w wysokie góry lodowe. Wskutek wciąż rosnącego mrozu, który chwycił szczególnie mocno w nocy z niedzieli na poniedziałek, pokrywa lodowa na zalewie staje się coraz grubsza i bardziej zbita.
       Z Królewca do Piławy przybyło z pomocą lodołamacza „Königsberg” dziesięć parowców, a dwa z nich mają zamiar popłynąć dalej. Pojedyncze płynące od strony morza statki przymarzły, a sople, które pokryły statki na całej długości want, stanowią wspaniały widok.
      
       Młodociany samobójca
      
15-letni syn wdowy pani K. popełnił wczoraj po południu samobójstwo przez powieszenie. („Elbinger Neueste Nachrichten” z 20 stycznia 1912 r.)
       Rzekomym powodem tego desperackiego czynu był fakt, że matka zabroniła synowi iść na łyżwy na pobliski lód. Chłopiec udał się na strych po drewno. Gdy po dłuższej chwili nie schodził na dół, zaczęto go szukać i znaleziono martwego.
      
       Koncert na lodzie
      
Koncert przyciągnął wczoraj wielu zwolenników jazdy na łyżwach na lodowisko na rzece Elbląg. („Elbinger Neueste Nachrichten” z 21 stycznia 1912 r.)
       Od godzin popołudniowych aż do późnego wieczora przy dźwiękach muzyki na lodowisku rozbrzmiewały śmiech i wrzawa. Nucąc, można było pogalopować na łyżwach. Rozbrzmiewający walc zachęcał do tańca w rytmie na trzy czwarte. Szczególnie wieczorem przy żarzących się lampionach ślizgawka wyglądała pięknie. Mimo dziesięciostopniowego mrozu muzycy występujący na pokładzie zamarzniętego kutra rozgrzewali wszystkich do czerwoności.
      
       Z psem policyjnym na tropie złodzieja
      
Miejscowemu handlarzowi, panu H. została ukradziona znaczna ilość ryb znajdująca się w sieciach rzeki Thienefluss (dziś Tyna). („Elbinger Neueste Nachrichten” z 25 stycznia 1912 r.)
       Pan H. poprosił więc o psa policyjnego z Elbląga. Wysłany został do niego urzędnik policyjny z owczarkiem. Pies powąchał laskę znalezioną na miejscu przestępstwa i udał się w pogoni za śladem. Biegnąc przez pola, dotarł do mieszkania oddalonego o około 800 metrów od punktu wyjściowego. Jak się okazało, było to mieszkanie robotnika I. Ten był w tym czasie w pracy. Żandarm natychmiast przeszukał jego mieszkanie. W mieszkaniu znaleziono miskę z ugotowanymi rybami i dużą ilość surowych szczupaków. Żona pana I. nie chciała udzielić żadnych informacji. Jak się później okazało, część ryb została zjedzona na obiad.
      
       Pan syn
      
Robotnik Friedrich Sch. z ul. Schleusendamm (dzisiejsza Stawidłowa), upiwszy się wczoraj, poszedł do mieszkania swoich rodziców i zaczął tam zachowywać się skandalicznie. („Elbinger Neueste Nachrichten” z 26 stycznia 1912 r.)
       Nie zadowolił się jednak tylko tym, zaczął bowiem rozwalać meble w drobne kawałki. Żeby zapobiec dalszym ekscesom i położyć kres jego agresji, ukochany syn został doprowadzony do porządku.

 


      

tłumaczyła: DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama