UWAGA!

Elbląskie ślady w drodze do niepodległości

 

W tym roku obchodzimy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak wiemy, Elbląg i region elbląski znalazł się ponownie w granicach Polski 27 lat później. O historii powrotu tych ziem do macierzy pisze Karol Wyszyński, przewodnik elbląskiego PTTK. Dzisiaj odcinek trzeci.

Kiedy po bitwie pod Waterloo (15 czerwca 1815 r.) nastąpił upadek Napoleona, upadło też Księstwo Warszawskie. Na Kongresie Wiedeńskim powołano do życia Królestwo Polskie, zależne od Rosji. Wodzem naczelnym armii królestwa został Konstanty Romanow (1779-1831).
       W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. na ziemiach Królestwa, Litwy Żmudzi i Wołynia wybuchło powstanie nazywane listopadowym. Zakończyło się 21 października 1831 r. klęską. Dalsze losy części powstańców listopadowych związane były z Elblągiem.
      
       Internowani powstańcy
      
W październiku 1831 r. w rejonie Brodnicy, a dokładniej na polach wsi Jastrzębie, zgodnie z konwencją zawartą pomiędzy carskim gen. Antonim Wronickim a pruskim gen von Schidtem przystąpiono do internowania byłych powstańców na terenie ówczesnych Prus. Granicę przekroczyło ok. 20 tys. osób, zostały rozmieszczone w różnych miejscowościach, w tym w Elblągu.
       15 października do Elbląga przybył kpt. Aleksander Ekielski, oficer artylerii (1806-1858). Jest to ważna osoba dla historii naszego miasta i okolicy. Jako internowany przebywał w Bielniku, a podróżując po okolicy opisał to w pamiętniku „Podróż z Elbląga do Awinionu”.
       Dwa dni po Ekielskim przybyła do Elbląga grupa 45 żołnierzy, a 18 i 19 października 231 oficerów i prawie 2 tys. żołnierzy. Wśród oficerów był ostatni wódz powstania gen. Maciej Rybiński (1784-1874), gen. Józef Bem (1794-1850), gen. Dezydery Chłapowski, gen. Henryk Dębiński i inni.
       Mieszkańcy Elbląga traktowali powstańców życzliwie. Przebywający w tym czasie w Elblągu dyrektor wrocławskiego teatru zaprosił internowanych Polaków na uroczyste przedstawienie, co miało miejsce 23 października. Następnego dnia muzyk Krystian Urban wystąpił z uroczystym koncertem, po czym zaprosił 70 oficerów polskich na uroczyste przyjęcie. Z inicjatywy gen. Rybińskiego w kościele św. Mikołaja (w tym czasie jedynym kościele katolickim) odbyło się uroczyste nabożeństwo ku czci poległych powstańców listopadowych.
       Zgrzyt nastąpił po wystawieniu 6 listopada w elbląskim teatrze sztuki autorstwa Ludwika Angeley „Das Abenteuer in der polnischer Judenschenke”, która zawierała treści obraźliwe dla byłych powstańców. Na znak protestu żołnierze opuścili teatr w trakcie spektaklu.
       Po apelu cara Rosji, by internowani powstańcy wrócili na ziemie Królestwa Polskiego, władze pruskie próbowały zmusić Polaków do powrotu. Generał Bem i grupa oficerów opuściła Elbląg 15 grudnia, wyjeżdżając do Drezna,  gdzie miał organizować zbiórkę pieniędzy na emigrację żołnierzy do Francji. To miała być alternatywa dla powstańców zamiast długiej i ciężkiej służby w rosyjskiej armii. 

 


       W efekcie na emigrację zdecydowała się część oficerów, pozostali oraz szeregowi powstańcy musieli wrócić do Królestwa Polskiego. Na tym tle dochodziło do zamieszek. 22 grudnia polscy powstańcy zostali pobici przez pruskich żołnierzy w Elblągu, a największa tragedia rozegrała się w Fiszewie.
      
       Tragedia w Fiszewie
      
21 stycznia 1832 r w podelbląskim Fiszewie z rąk pruskich żołnierzy zginęło 7 internowanych powstańców. Byli to: Józef Misiunas, Wojciech Pietraszczyk, Jan Ciborowski, Paweł Jancewicz, Kacper Bendołowski, Józef Grabowski i Stanisław Małachowski. 11 osób zostało rannych.
       Na pamiątkę tragicznych wydarzeń corocznie od 1972 r. elbląskie PTTK organizuje zloty pamięci do Fiszewa. W miejscowości w 1975 r. ustawiono głaz z pamiątkową tablicą, akt erekcyjny został wmurowany podczas pierwszego złazu z inicjatywy prezesa Klubu „Delta” Bolesława Kołtuna.
       Byli powstańcy stopniowo opuszczali Prusy. Nieliczni decydowali się na powrót pod zabór rosyjski. Jako jeden z ostatnich Elbląg opuścił 10 lutego 1832 r. gen. Rybiński.
      
       Ilustracje przy artykule pochodzą z książki Karola Rzepeckiego "Pułk 4" , wydanej w Poznaniu w 1916 roku
      

      

WyKa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Ilu zginęło Polaków, w treści 7,pod zdjęciem 8?
  • redaktor @ikiv - Różne źródła różnie podają.
  • "Elbląg i region elbląski znalazł się ponownie w granicach Polski 27 lat pózniej" tzn. kiedy?
  • @ikiv - Na miejscu zginęło 7 żołnierzy, wielu było rannych w tym trzech bardzo ciężko i z tych jeden zmarł w drodze do szpitala w Malborku. Odnotowano w kronikach jako 8 ofiarę. Nie odnotowano kolejnych dwóch żołnierzy, którzy zmarli w malborskim szpitalu. Łącznie w szpitalu w Malborku zmarło 53 żołnierzy Powstania Listopadowego, głównie na różne choroby. .Pochowani zostali przy ul. Złote Koło (teraz to ul. Sienkiewicza), obecnie ich szczątki zostały przeniesione na cmentarz w dzielnicy Wielbark.
Reklama