UWAGA!

Historia elbląskich ulic: Chrobrego i Sienkiewicza (odcinek 77)

 Elbląg, Tak wyglądała gospoda na szczycie Góry Chrobrego
Tak wyglądała gospoda na szczycie Góry Chrobrego (fot. archiwum autora)

Gdzie mieściła się gospoda Niepokój a gdzie Plebanka? Jak kiedyś nazywała się Góra Chrobrego? Na te i wiele innych pytań odpowiada Karol Wyszyński, przewodnik elbląskiego PTTK. Zapraszamy do lektury kolejnego odcinka „Historii elbląskich ulic”.

Ulica i Góra Chrobrego
       Dzisiaj zapraszamy na wędrówką ulicą Chrobrego, która prowadzi od ul. Agrykola do Bażantarni. Rejon ten, znajdujący się w dzielnicy Witoszewo, został włączony w granice miasta w 1913 r., ówcześni elblążanie nazywali ten trakt Drogą do Góry z Wieżą (Thumbergweg). Obecną nazwę polskie władze nadały po 1945 r.
       Nazwa Witoszewo pochodziła od dawniej położonego tutaj dworu Wittenfelde, którego właścicielem w XV w. był Mikołaj Witte. Majątek ten w późniejszym czasie podzielono na cztery części. W rejonie skrzyżowania z ul. Kościuszki w XIX w. powstała gospoda nazywana jako Niepokój (Unruhe), potem zmieniono jej nazwę na Wytchnienie (Erhohm), a następnie na Sansouci. Po 1945 r. zniknęła. W latach 60. w tym rejonie działał duży kiosk spożywczy, a obecnie w pobliżu mieści się sklep spożywczy. Obok już w tym tysiącleciu pobudowano świątynię – Salę Królestwa Świadków Jehowy.
       W pierwszej części ul. Chrobrego, idąc w stronę Bażantarni, po lewej stronie mijamy najpierw wille powstałe w latach 30. XX wieku, następnie już te pobudowane współcześnie. Po prawej stronie ulicy, za Domem Dziecka, mijamy zaniedbany dworek, pochodzący według widniejącej na nim daty z 1687 r., a obok dawny budynek gospodarczy zaadaptowany na cele mieszkalne, pięknie odnowiony. Za dworkiem w parku mieści się zaniedbany staw. W dalszym biegu ulicy po obu stronach znajdują się ogrody działkowe im. Kosynierów Gdyńskich, za nimi po lewej stronie do niedawna stał jeszcze budynek chlewni.
       Ulicę zamyka góra Chrobrego, zwana też górą Kruczą, o wysokości 92 m ze stokiem i wyciągiem narciarskim. Do 1945 r. zwana Thumberg. Po jej lewej stronie biegnie droga, do niedawna w całości wybrukowana, prowadząca do położonej za wzgórzem leśniczówki Dębica, zwanej kiedyś jako Plebanka (Pfarrhäusen), przed wojną mieściła się też przy niej gospoda.
       Na wzgórzu można znaleźć jeszcze ślady po dawnej, istniejącej do 1945 r., gospody noszącej też nazwę Thumberg, pobudowanej przez Samuela Sielmanna. Dawniej gospoda znajdowała się u stóp wzgórza, ale zimą 1836/37 uległa spaleniu (pożar wzniecił uczeń o nazwisku Hoffman), po czym pobudowano ją właśnie na wzniesieniu.
       To właśnie Thumberg był pierwszym w ówczesnym Elblągu miejscem, skąd startowały... szybowce. Było to w 1931 r. Trzeba nadmienić że początkowo szybowców nie holowano, a korzystały one właśnie ze stoków wzgórz.

  Elbląg, Herb i data na elewacji pałacyku, który znajduje się niedaleko Domu Dziecka
Herb i data na elewacji pałacyku, który znajduje się niedaleko Domu Dziecka (fot. autor)


       Na Górze Chrobrego stała też jedna z form przestrzennych, dzieło Henryka Morela. Tu też, do czasu ostatniej przebudowy wyciągu, był mały stawek, obecnie nie ma po nim śladu. Z samego wzgórza roztacza się piękny widok na nasze miasto i okolice.
      
       Henryka Sienkiewicza
       Przebiega od mostku na Kumieli, w miejscu złączenia się ul. Górnośląską i Agrykola i ciągnie się do ulicy Orzeszkowej. Po raz pierwszy nazwana przed 1924 r. jako Przy Polu Miejskim (Am Stadtfeld), po 1945 r. nazwana na część naszego pisarza.
       W początkowym biegu zabudowana po lewej stronie kamieniczkami sprzed 1945 r., dalej mieści się budynek szkoły, przeznaczony dla Studium Wychowania Przedszkolnego, które w 1981 roku zostało tutaj przeniesione z ul. Królewieckiej (wówczas Armii Czerwonej). W 1984 r. placówkę przemianowano na Studium Nauczycielskie. W 1994 r. zlikwidowano Studium i powołano IV Liceum Ogólnokształcące. Wszystkie te szkoły nosiły imię Komisji Edukacji Narodowej. Po przeciwnej stronie znajduje się budynek Kościoła Zielonoświątkowego „Nowe Życie”.
      

WyKa

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Coś się Panu Przewodnikowi z tymi nazwami pomieszało. Bardzo proszę Pana by Pan nie kombinował. Jeżeli Pan nie wie - to trzeba zapytać się kogoś kto wie, albo poszukać. Niech Pan nie idzie śladami dr Violety E. - To tak na marginesie. Jeżeli Góra Chrobrego - po niemiecku Thumbergweg - to Droga do Góry z Wieżą, to ja bardzo przepraszam. To nie była Turmbergweg jeno Thumbergweg ! Pochodzenie nazwy "Thumberg" nie jest dokładnie wyjaśnione. Prawdopodobnie była to nazwa staropruska. W miejscowym narzeczu "Thumberg" miał nawiązanie do "Domberg" - czyli Góra Katedralna. Druga możliwość pochodzenia nazwy "Thumberg" (i chyba realna) - rzeczownik ten wyprowadzano od "Tonberg", w starodawnej pisowni "Ton = Thon", czyli "glina" - czyli "Gliniana Góra". Ponieważ tutaj dobywano glinę do elbląskich cegielni. I co ciekawe - gdy w 1840 roku powstała na Dębicy cegielnia (przed rokiem 1945 - Volckmann), jedna trzecia dzisiejszej Góry Chrobrego była wykorzystywana do pozyskiwania glina na potrzeby tej cegielni. - Panie Przewodniku - z nazwą Wytchnienie (Erhohm ?) też coś Pan pomieszał. Pewnie miało być Erholung ?
  • Najwyższy czas by elblaskie wladze, a zwlaszcza Miejski Konserwator Zabytkow zainteresowaly się zabytkowym dworkiem z 1687 roku i cała tą zapuszczoną posiadlością z parkiem i stawem. Tak niewiele ich zostalo w Elblągu. Szanujmy zabytki. Jeżeli obecni wlaściciele sobie z tym nie radzą trzeba im pomoc, tzn odkupić lub przejąć, to może być taki elbląski belwederek. moze unia pomoże. A więc do roboty przezydencie Wróblewski.
  • nie oczekoj zbyt wiele od wroblewskiego. ten czlowiek to likwidatora a nie opiekun i konserwator. swietnie idzie mu likwidowanie czgeo sie tylko da patrz: basen przy spacerowej, plywalnia przy robotniczej elblaskie zaklady miesne itd itp
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    5
    turban(2015-10-25)
  • Witoszewo, hehehe. Jak żyję w Elblągu, nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek mówił, że mieszka na "Witoszewie" czy "Osieku" czy "Warszawskim Przedmieściu". Podejrzewam, że zdecydowana większość elblążan nie potrafiłaby nawet wskazać drogi. To kompletnie sztuczne nazwy.
  • Stąd zapewne w okolicach góry Chrobrego, stojąc na szczycie twarzą do miasta - to szczególnie na lewo, oczka wodne zwane właśnie - gliniankami, kiedyś chodziło tam się na ryby, co nie którzy nawet się kąpali - co jednak było dużym ryzykiem (nie jedna osoba się tam utopiła).
  • Ja wiem w jakiej dzielnicy Elbląga się urodziłem i wychowywałem, ale co prawda jak komuś powiesz Witoszewo to mało kto wie, że to dzielnica Elbląga.
  • Nie są sztuczne, większość nawiązuje do historii Elbląga! Ludzie w większości wiedzą gdzie Ci jest, chyba że uczniowie Gimnazjum!
  • Elizy Orzeszkowej nie Orzeszkowa
  • Elizy Orzeszkowej nie Orzeszkowa
  • Mam nadzieję że wierzący w Polsce a jest ich 90 % zagłosują zgodnie z sumieniem a nie jak posłowie. Połowa za zabijaniem malutkich Polaków.
  • @Wojciech G. Są sztuczne, jak wszystko na "Ziemiach Odzyskanych" - była przecież specjalna komisja złożona z profesorów-językoznawców, która zajmowała się onomastyką na nowo przejętych terenach. Tworzyli te nowe nazwy odgórnie, "listami", często niezbyt wiedząc, co właściwie nazywają (siedzibę mieli oni bodajże w Krakowie i tych terenów zwyczajnie nie znali). I czasem taka nowa nazwa się przyjęła, a czasem nie - i tak właśnie było jeśli chodzi o elbląskie "dzielnice". Ktoś tam te nazwy wymyślił, ale osadnicy takich nazw nie używali, bo nie były im potrzebne - wystarczały im ulice i pewne orientacyjne punkty (poza tym, nie studiowali oni starych planów miasta i zwyczajnie nie wiedzieli, jak kiedyś Elbląg był podzielony). I tak samo jest też teraz - to, że wy te nazwy znacie, to tylko zasługa waszego oczytania, bo w obiegu te nazwy nie funkcjonują i jako takie nie funkcjonowały nigdy - poza podawaniem ich w adresach nieruchomości nie mają one zastosowania (poza, oczywiście, "nowymi" przedmieściami, dużymi osiedlami blokowymi, mającymi swoje własne nazwy i "Starówką"). A co do samej nazwy - to, że za czasów niemieckich istniało "Wittenfelde", nie oznacza, że w języku polskim musiało powstać "Witoszewo" (to nawet nie jest tłumaczenie niemieckiej nazwy, tylko raczej takie "fonetyczne nawiązanie"). Po prostu był odgórny prikaz, żeby spolszczać wszystko, co się da.
  • Poza tym, nawet za Niemca te nazwy typu Wittenfelde, Weingarten itp. to były nazwy majątków szlacheckich, a nie jakieś stricte "dzielnice miasta" z wyznaczonymi granicami - to, że ktoś wyznaczył, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy "Witoszewo" to już tylko i wyłącznie czyjeś arbitralne ustalenia. Badałem ten temat bardzo dogłębnie, więc proszę mi nie wmawiać, że to ja czegoś nie wiem - nazewnictwo dzielnic Elbląga (pomijając peryferia - tzn. miejscowości przyłączone do Elbląga w ostatnich latach) jest sztuczne zarówno pod względem językowym, jak i topograficznym - są to byty zwyczajnie nie istniejące w zbiorowej świadomości elblążan (z pewnymi wyjątkami, oczywiście).
Reklama