UWAGA!

Kąpiel w Elblążce

Strażnicy Zakładów Mechanicznych, wyciągnęli mężczyznę z lodowatej wody i wezwali pogotowie ratunkowe, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 15 lutego 1956 r.

- No, to cyk! I jeszcze jedna ćwiartka! – Panie, jeszcze pół litra!
     Na przysłowiowego „trupa” zalał się w noc karnawałową z dnia 11 na 12 bm. Kazimierz Z. Zamieszkały w hotelu robotniczym przy ul. Parkowej.
     Wracając do domu, znalazł się nad Elblążką i wpadł do przerębla. Jego rozpaczliwe krzyki ściągnęły strażników Zakładów Mechanicznych, którzy wyciągnęli pijaka z lodowatej wody i wezwali pogotowie ratunkowe, które przewiozło pana Z. do szpitala, gdzie leżąc na skutek poważnych odmrożeń będzie miał dość czasu na smutne rozmyślania i stwierdzenie, że nadmierne używanie alkoholu wywołuje bolesne następstwa.
     
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama