UWAGA!

Skutek lekkomyślności

Pewna kierowniczka kiosku elbląskiej PSS rozpaliła ogień w piecyku. Po sprzątnięciu pomieszczenia i sporządzeniu raportu sklepowego wyszła z kiosku i udała się do biura. Kiedy wracała stamtąd po 30 minutach, zauważyła dym wydobywający się z kiosku oraz milicjanta mocującego się z zamkniętymi drzwiami - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 18 lutego 1964 roku.

Kiedy wreszcie dostano się do środka stwierdzono, że pożar powstał od rozpalonego piecyka żelaznego i od rury przeprowadzonej zbyt blisko drewnianej ściany kiosku. Właściwą przyczyną powstania pożaru była jednak lekkomyślność kierowniczki.
      
ep
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama