UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

FRE o polityce informacyjnej miasta

 
Elbląg, FRE o polityce informacyjnej miasta
fot. AD

Zarząd Stowarzyszenia Forum Rozwoju Elbląga z zadowoleniem przyjął zmianę polityki informacyjnej władz Elbląga – tak zaczyna się pismo zatytułowane „Stanowisko Forum Rozwoju Elbląga w sprawie nowej polityki informacyjnej i planów inwestycyjnych władz Elbląga”, które otrzymaliśmy. Dalej czytamy w nim, że pora teraz na kolejny krok – dialog społeczny.

Oto treść stanowiska:
      
       „Zarząd Stowarzyszenia Forum Rozwoju Elbląga z zadowoleniem przyjął zmianę polityki informacyjnej władz Elbląga. Ta otwartość zaowocowała już kilkoma konferencjami prasowymi, z których elblążanie mogli dowiedzieć się wielu ciekawych informacji o bieżącej polityce komunalnej oraz o planach na najbliższą przyszłość.
       Jest to pierwszy krok w dobrym kierunku, jednak kolejnym po medialnym monologu władz Elbląga powinien być dialog społeczny. Dowodem na dotychczasowy brak efektywnego dialogu jest chociażby „inicjatywa referendalna”, wynikająca pośrednio m.in. z dotkliwych podwyżek czynszów w mieszkaniach komunalnych, podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, wysokiego zadłużenia miasta oraz patologicznie wysokiego bezrobocia i braku perspektyw zmiany tego zjawiska. Widać rozgoryczenie wielu mieszkańców, którzy po wyborze do władz miasta przedstawicieli partii rządzącej oczekiwali większej skuteczności w przyciąganiu nowych inwestorów i w tworzeniu miejsc pracy.
       Zdajemy sobie sprawę, że problemy Elbląga są bardzo skomplikowane i nie ma łatwych rozwiązań. Jednak bez dialogu, bez konsultowania, słuchania opinii, tłumaczenia i uzgadniania ze społeczeństwem priorytetów polityki miejskiej tworzą się nowe pola konfliktów i nieporozumień.
       Czasami mamy wrażenie, że władze Elbląga mylą pojęcia konsultacji społecznych z konferencjami prasowymi, na których prezentują już gotowe pomysły i rozwiązania. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że konsultacje mają miejsce wtedy, kiedy dyskutuje się nad pomysłem rozwiązań w jego fazie początkowej, gdy nie ma jeszcze nawet w opracowaniu projektów wykonawczych. Niestety, jak dotąd żadne władze Elbląga nie skorzystały z wielkiego potencjału tkwiącego w mieszkańcach, no i mści się to na nas wszystkich w niedopracowanych koncepcyjnie, a realizowanych inwestycjach.
       Chcąc, nie chcąc, musimy się dostosować i skoro władze miejskie, jako główne narzędzie komunikacji ze społeczeństwem używają lokalnych mediów, my do dialogu z władzami musimy zrobić to samo.
       Po ostatnich zapowiedziach inwestycyjnych władz Elbląga widzimy kolejne zagrożenia i niekonsultowane pomysły, które mogą w poważny sposób pogorszyć sytuację finansową miasta bez osiągnięcia oczekiwanych korzyści społeczno-gospodarczych. Chodzi tutaj głównie o dwie duże inwestycje drogowe. Pierwszą z nich jest tzw. „obwodnica wschodnia”, której przebieg obrzeżem Bażantarni oraz wymuszona likwidacji pętli i trakcji tramwajowej na ulicy Marymonckiej wzbudza duże społeczne obiekcje i niezadowolenie. Planowane umieszczenie nowej pętli tramwajowej „dwójki” przy skrzyżowaniu ulic Królewieckiej i Moniuszki jest chyba związane z planowana lokalizacją aquaparku, bo na pewno przestaną z tej linii tramwajowej korzystać ludzie dojeżdżający w rejon Szpitala Wojewódzkiego. Jeżeli już przenosić pętlę, to najlepszą lokalizacją byłby rejon stacji paliw przy ulicy Królewieckiej.
       Zdajemy sobie sprawę, że zadaniem „obwodnicy wschodniej”, oprócz odciążenia ulic Grunwaldzkiej i Bema, jest udrożnienie terenów inwestycyjnych w rejonie tzw. Terkawki, tylko pozostaje wątpliwość, czy na pewno przyjdą za tym inwestorzy, czy nie będzie to kolejna droga przez puste pole kończąca się węzłem na S22?
       Kolejna duża inwestycja to droga łącząca Modrzewinę z Węzłem Elbląg Zachód na S7, której koszt aż trudno sobie wyobrazić, szczególnie, że będzie ona biegła kilka kilometrów po Żuławach i będzie wymagała budowy dwóch mostów – jednego na rzece Elbląg, a drugiego na Kanale Jagiellońskim. Mosty te, żeby nie blokować żeglugi, muszą być albo zwodzone, albo dość wysokie, co pewnie będzie jeszcze wymagało budowy estakad. Równie niewyobrażalne jak koszt tej inwestycji będzie ryzyko, że jeżeli na Modrzewinie nie powstaną w najbliższych latach liczne zakłady pracy i duże osiedle mieszkaniowe, to z tej drogi będą korzystać głównie mieszkańcy Wyspy Nowakowskiej i kilku miejscowości położonych nad Zalewem Wiślanym, ponieważ nawet mieszkańcom Zawady bliżej i wygodniej będzie dojechać dwujezdniową Mazurską i Browarną do mostu Unii Europejskiej, niż do nowego mostu zlokalizowanego przy oczyszczalni ścieków.
       Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie kwestionujemy zasadności budowy tych dróg, jako elementu uatrakcyjnienia terenów inwestycyjnych w Elblągu. Martwimy się jedynie tym, że jeżeli te inwestycje nie przyciągną inwestorów, nasze miasto będzie zadłużone na długie lata i jedynie, na co będzie nas stać, to łatanie dziur w jezdniach po każdej zimie.
       Naszym zdaniem jest alternatywa dla tych planów inwestycyjnych, nie tak efektowna, ale na pewno tańsza. Zamiast „obwodnicy wschodniej” można poszerzyć do dwóch jezdni Aleję Grunwaldzką aż do ronda Kaliningrad, z opcją do Węzła Elbląg Wschód. Udrożnić przejazd z ulicy Bema przez Saperów i Podchorążych do ulicy Kościuszki. Teren „Terkawki” połączyć drogą wewnętrzną z Aleją Grunwaldzką, opcjonalnie ulicą Dąbrowskiego z Rawską. W przypadku drugiej inwestycji, bezproblemowo można dostać się na Modrzewinę z ulicy Mazurskiej niedawno oddaną do użytku ulicą Eugeniusza Kwiatkowskiego. Jedynym problemem do rozwiązania jest obecny składany most w Nowakowie, który blokuje żeglugę na rzece Elbląg. To jest jednak problem dla powiatu ziemskiego i samorządu województwa, żeby zrobić tam np. most zwodzony. Trzeba się poważnie zastanowić, czy nie pilniejszą i bardziej zasadną inwestycją jest remont i przebudowa ulicy Królewieckiej, której kostkowa nawierzchnia jest w opłakanym stanie. Korzystając z okazji, można by poprowadzić dwutorową trakcje tramwajową ulicą Królewiecką do Fromborskiej, dalej do Ogólnej, a z niej w Aleję Odrodzenia na Zawadę. Ulicę Królewiecką w rejonie Szpitala oraz ulicę Fromborską odpowiednio poszerzyć do dwóch jezdni z trakcją tramwajową po środku.
       Podsumowując, mamy nadzieję, że władze Elbląga przemyślą jeszcze nasze propozycje, które oczywiście też mają swoje mankamenty, ale nikt nie ma patentu na najlepsze pomysły. Nie tracimy również nadziei, że być może odbędą się jednak konsultacje społeczne, poświęcone tym największym inwestycjom, bo tu chodzi o naprawdę wielkie publiczne pieniądze i wysokie zadłużenie naszego miasta.
      
       w imieniu Zarządu Stowarzyszenia Forum Rozwoju Elbląga
       przewodniczący Cezary Balbuza"
      
      
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • 7 Kwietnia referendum. Rozwiążemy wszystkie problemy jednym głosem.
  • gadają, gadają, aby GADAĆ ble ble ble ble wywalić
  • Na tą trójcę patrzeć się nie da. .. .
  • Ależ oczywiście, że czas na "dialog". .. .. 7 kwietnia. .. uwolnimy was od tego brzemienia i ciężaru.
  • Moim zdaniem to szkoda nerwow i zaangazowania tylu ludzi-nic sie nie zmieni bo reka reke myje i smiem twierdzic, ze nic sie nie zmieni i glupek nadal pozostanie przy wlady bo to jak zawsze bywa jeden grugiego poprze i na to nie ma silnych.
  • Trzeba zmienić to dla zasady, bo kazdy bedzie myslał że jak się juz go wybierze to może nic nie robić przez 4 lata, a tak kopa w du. .w imię zasad i własnej satysfakji :)
  • co ten pierwszy z prawej taki smutny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rocker(2013-02-14)
  • Zgadzam się z Cezarym Balbuzą. Konsultacje, dialog władz z elblążanami, to fikcja, żeby nie powiedzieć kabaret dwóch panów z fotografii. Tym panom dziękujemy. Znikajcie z naszej i miasta historii i nigdy nie wracajcie.
  • Nie jestem specjalistą od dróg i mostów, ale zgadzam się z autorem, że zapowiadane inwestycje przerastają możliwości miasta. Zgadzam się również z tezą, że konsultacje zaczynają się na początkowym etapie, a nie wtedy, gdy już wszystko jest postanowione, a pieniądze wydane - patrz konsultacje w sprawie strategii miasta. W tym mieście żyje sporo ludzi, którzy są fachowcami w swoich dziedzinach, a Prezydent woli słuchać swoich doradców, którzy niestety sami sukcesów nie osiągnęli i obawiam się, że miastu też ich nie zapewnią. Wyprowadzą go i niestety nas na manowce.
  • na nic juz się nie zdaja takie elaboraty. .. na wiosnę Społeczeństwo Obywatelskie naszego miasta wyrazi swój pogląd na to czy polityka miasta była prowadzona dobrze czy zle. ja juz mam osąd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Seller(2013-02-14)
  • a ja nie idę na żadne referendum, umawiałam się na 4 lata i chcę zobaczyć efekt chociaz po tym czasie, REFERENDUM MÓWIE NIE!!!!
  • a co po referendum, ktoś z wyrokami zatartymi się szykuje?
Reklama