UWAGA!

Konflikt w Gildii Kupców Żuławskich

 
Elbląg, Konflikt w Gildii Kupców Żuławskich
(fot. Michał Skroboszewski)

Jedni chcą nadal prowadzić butiki, drudzy chcą od dłuższego czasu sprzedać nieruchomość, ale do sprzedaży Gildii Kupców Żuławskich jest potrzebna zgoda wszystkich współwłaścicieli. Efekt? Narastający od miesięcy konflikt, którym zajmie się wkrótce sąd.

- Zarząd Gildii od pięciu lat stopniowo dąży do jej upadku. Najpierw robili wszystko, by część hali sprzedać marketowi Tesco, w ostatnim czasie prowadzili negocjacje o sprzedaży Gildii Lidlowi. My się na to nie zgadzamy, nadal chcemy tutaj handlować. To miejsce ma duży potencjał, trzeba tylko chcieć go odbudować – twierdzą właściciele butików, którzy nadal prowadzą w nich sprzedaż.
       W Gildii znajduje się 180 butików, ale tylko około 80 jest otwartych. Właściciele pozostałych już dawno z handlu zrezygnowali lub szukają kogoś, kto od nich wynajmie boksy. Ci, którzy pozostali, przyznają, że handluje się ciężko, ale nie chcą się poddawać.
       - Gildia ma rację bytu, trzeba tylko trochę zainwestować w reklamę, również w samą halę, trzeba ją odświeżyć, by dostosować do obecnych czasów. Na prace remontowe jest ponad pół miliona złotych, to przecież nasze pieniądze. Niestety my jesteśmy mniejszością, nikt nas nie chce słuchać – mówi pani Teresa, jedna ze sprzedających, która wcześniej zasiadała w zarządzie Gildii.
       Nieruchomość jest własnością wspólnoty mieszkaniowej, w której każdy z właścicieli boksów ma udział. Nie jest ona zarejestrowana w sądzie, bo nie musi - zarządzanie nieruchomością wspólnota zleciła stowarzyszeniu, które zarządza Gildią.
       - Od miesięcy przekonywali nas, byśmy zgodzili się na sprzedaż Gildii innej firmie. Ostatnio Lidlowi. Nie chcieliśmy, więc teraz robią nam na złość. Najpierw wyłączyli radiowęzeł, mimo że płaciliśmy za muzykę ZAIKS-owi, ostatnio podjęli uchwałę, że za ochronę obiektu mają płacić tylko ci, którzy handlują, a nie każdy właściciel boksu. A ostatnio wspólnota zdecydowała, że wyłączy na hali ogrzewanie. Chcą nas stąd wykurzyć, dlatego zaskarżyliśmy uchwałę do sądu – opowiadają handlowcy.
       Przez ponad tydzień próbowaliśmy skontaktować się z zarządem Gildii. Prezes jest nieuchwytna, bo do końca roku przebywa na zwolnieniu lekarskim. - My tutaj pracujemy wszyscy społecznie, jesteśmy w biurze tylko, gdy jest taka potrzeba – powiedział nam jeden z członków zarządu. Nie chciał jednak wypowiadać się na temat konfliktu. - Przekażę informację, że pan dzwonił, do pozostałych osób z zarządu – obiecał.
       Po kolejnych kilku dniach i kolejnych naszych telefonach skontaktowała się z nami Dorota Czapiewska, która pełni z stowarzyszeniu funkcję sekretarza. Po rozmowie zażądała autoryzacji swoich wypowiedzi. Gdy je wysłaliśmy, odmówiła autoryzacji. W zamian wysłała do nas stanowisko zarządu Gildii Kupców Żuławskich, w którym czytamy: „Zarząd Stowarzyszenia Gildii Kupców Żuławskich w Elblągu działający jako zarządca wspólnoty lokalowej Centrum Handlowego informuje, iż obiekt jest współwłasnością 128 właścicieli lokali tego obiektu. Zarządca nie ma wpływu na decyzje podejmowane w drodze uchwał na zebraniach współwłaścicieli. Zarząd GKŻ pełniący rolę zarządcy Centrum Handlowego zobowiązany jest do realizacji uchwał zgodnych ze statutem GKŻ, podejmowanych na zebraniach współwłaścicieli”.
       Nie otrzymaliśmy niestety odpowiedzi na pytania, dlaczego wspólnota chciała wyłączyć ogrzewanie hali, dlaczego za ochronę muszą płacić jedynie ci właściciele butików, którzy prowadzą handel i na jakim etapie są negocjacje z Lidlem w sprawie kupna Gildii. Z naszych informacji wynika, że zakończyły się fiaskiem właśnie z powodu konfliktu między współwłaścicielami Gildii.
       Tymczasem wykonanie uchwały w sprawie ogrzewania wstrzymał sąd, do którego poskarżyli się handlujący jeszcze w Gildii kupcy. 1 grudnia ma się odbyć rozprawa, na której sąd będzie badał, czy uchwała była zgodna z prawem.
      
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Ja jestem za likwidacją tego reliktu przeszłości. Towar droższy niż w innych sklepach, natomiast jakość sprzedawanego towaru bardzo wątpliwa. Nie wspomnę o próbie reklamacji zakupionego towaru, jest prawie nie możliwe zareklamować bądź zwrócić coś co się kupiło na tej hali. Oczywiście nie wszystkie boksy należy traktować tak samo, bo w jednych jest lepiej a w innych gorzej. To jest moje zdanie i ja wstawiam je tu dlatego że miałem dwa przypadki z próbą zareklamowania towaru które skończyły się wyrzuceniem spodni bo nie nadawały się do eksploatacji a reklamacja nie została uwzględniona.
  • Butiki hah, czy autor tekstu wie jak wygląda Butik? to co tam jest porównywać należy do zwykłego blaszaka, a nie butiku.
  • Właściciele którzy nie prowadzą handlu mają w 100% rację, po co płacić za ochronę pustej budy, czy też za ogrzewanie, taniej będzie jak każdy działający box będzie się ogrzewał prądem.
  • Nie chodzi o butik tylko o towar i ceny. Porównaj sobie rynek kilkanaście metrów obok i ilu tam się przewija klientów w porównaniu do Gildii a produkty z samochodu albo ze straganu.
  • Wynajmują za same opłaty które itak sa duże,więc Ci co nie handluja chcą zmniejszyć koszty....upadek nieunikniony. JEDNA SZANSA JUZ BYLA TESCO W POLOWIE BUDYNKU...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    29
    1
    elblazkowowioskowo(2015-11-23)
  • kilka osób handluje a inni, którzy już dawno chcą zakończyć ten biznes są uwiązni. Cięzko pracują w innych miejscach i połowe swojej wypłaty w zębach zanoszą i płacą w zasadzie za nic. To jest jak utrzymywanie dzikiego lokatora. Wyobraźcie sobie, taką sytuację z mieszkaniem. Była możliwość sprzedaży połowy boksów- tesco wykupiłoby tylko część a kupc, którzy chcą dalej mieć swoje "butiki" zostali by. .. Tesco dodatkowo nakręciłoby im sprzedaż bo ludzie zaglądaliby do ich sklepów po po drodze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    48
    1
    wajdaj(2015-11-23)
  • Najlepiej jak zrobią tam największą biedronkę w mieście :)
  • .. .Zarządca nie ma wpływu na decyzje podejmowane w drodze uchwał na zebraniach współwłaścicieli. Zarząd GKŻ pełniący rolę zarządcy Centrum Handlowego zobowiązany jest do realizacji uchwał zgodnych ze statutem GKŻ, podejmowanych na zebraniach współwłaścicieli”. .. Nic z tego nie rozumiem. Jeżeli to nie zarząd postępuje złośliwie wobec właścicieli boksów, którzy prowadzą działalność gospodarczą wynika z tego, że większość właścicieli boksów chce sprzedać swoje boksy, a uniemożliwia im to wspomniana w artykule mniejszość. Cóż, na tym polega demokracja. Z drugiej strony nikt, nawet większość właścicieli, nie ma prawa odcinać mediów pozostałym właścicielom nawet, jeżeli są w mniejszości. Nie ukrywam, ale już w chwili powstania GKŻ wiadomo było, że prędzej czy później powstanie - delikatnie to ujmując - burdel. Jeżeli współwłaścicielami są wszyscy, to znaczy że nikt, jest to jakiś prawny anachronizm. Nic ich nie łączy, a wszystko dzieli. Zawsze będzie istniał konflikt interesów. Stare przysłowie mówi - gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    4
    pwjcvlk(2015-11-23)
  • Też jestem za likwidacją. Towar z Tuszyna kupiony w worach hurtowo a ceny jak w Paryżu lub Nowym Jorku. Masakra. I ten smród fastfudów. Bleeeee
  • do "Jateż" - co to znaczy zlikwidować? Czyżbyś chciał decydować (o czyjejś własności) i niszczyć ją? Czasy komuny już minęły (przypominam), a może tobie jakieś obce gremium coś zlikwiduje. Obowiązują zasady "gry rynkowej", jeśli nie odpowiada mi towar z jakiegoś powodu to po prostu nie kupuję i nie chodzę do takiego sklepu. Lecz nie można ot tak sobie decydować za właściciela. A tak na marginesie to sprawa coś śmierdzi -"Zarząd Gildii od pięciu lat stopniowo dąży do jej upadku. Najpierw robili wszystko, by część hali sprzedać marketowi Tesco, w ostatnim czasie prowadzili negocjacje o sprzedaży Gildii Lidlowi". Czy przypadkiem ktoś wyczuł "interes" i chce się obłowić? I na koniec, może "portel" opublikuje tę nie autoryzowaną rozmowę z p. Dorotą Czapiewską.
  • Kupiłam tam kiedyś spodnie. .które rozeszły się na tyłku jak siatka a wcale tanie nie były ! Nigdy więcej tam nie byłam!
  • może za duży tyłek masz???
Reklama